-

boson : nihil est sine ratione

Amsterdam i Moskwa – zapomniane (złego) początki

Emanuel_de_Witte_-_De_binnenplaats_van_de_beurs_te_Amsterdam.jpgThe Courtyard of the Beurs in Amsterdam (amsterdamska giełda) – Emanuel de Witte, 1653

___

Na początku XVII wieku Holandia osiągnęła szczyt potęgi – warto tu przypomnieć sobie parę podstawowych faktów. Jej flota (handlowa) liczyła wówczas ponad 10 tysięcy statków i najważniejszy wtedy bałtycki handel zbożem – słynna matka całego handlu – przestał wystarczać. Kluczowym momentem było podpisanie w Antwerpii, w 1609, rozejmu z Hiszpanią (podobnie było z Anglią w 1604) – wtedy to potęga handlowa Holandii czyli Zjednoczonych Prowincji wręcz eksplodowała. Jak się okazuje, to nie były dobre wieści dla Rzeczpospolitej…

Het_Twaalfjarig_Bestand_in_Antwerpen_afgekondigd_-_Twelve_Years'_Truce_declared_in_Antwerp_(Frans_Hogenberg).jpgTwelve Years’ Truce declared in Antwerp in 1609. Town square with town hall. Crowd. Trumpet players. Illumination using tar barrels. Horses. Dogs. Wheelbarrow.

__

Okazuje się także, iż już pod koniec XVI wieku Holendrzy zaczęli handlować z Rosją bezpośrednio – przez Archangielsk. Mało tego, zaczęli tam handlować na wielką skalę zbożem, co z nadaje zupełnie nowych znaczeń wypadkom z 1648… A szczegóły** tych mało znanych okoliczności można poznać z fantastycznego artykułu Marii Boguckiej z 1962! Oto kluczowe jego fragmenty:

„Około roku 1600 i w następnych dwu dziesięcioleciach szereg znanych firm amsterdamskich takich jak Trip***, Ranst, Spranger, Pels, Klenck, Vogelaer, Rutz, Wouters posiadało już w Archangielsku stałe kantory i przedstawicielstwa. Inni, jak van Mehem, Moucheron, Neyser, van Ringen, Remerts, bracia La Dale, Le Brun, Backart, Tensino, van Liebergen, także prowadzili tam szerokie interesy. Niemal co roku wyruszała do Archangielska z Holandii flota pokaźnych rozmiarów. W tej fazie jednak handlu holendersko-rosyjskiego zboże, jak się wydaje, nie odgrywało jeszcze poważniejszej roli. Z Moskwy sprowadzano do Amsterdamu — jak w średniowieczu — głównie futra i kawior, wywożono oczywiście kosztowności, tkaniny i wino. Porty bałtyckie, przede wszystkim zaś Gdańsk, przeżywający właśnie okres największej świetności (szczyt eksportu w 1618 r.!), były niemal wyłącznym dostawcą ziarna na rynek holenderski. …

Frans_Hals_-_Wedding_portrait_of_Isaac_Abrahamsz_Massa_and_Beatrix_van_der_Laan.jpgFrans Hals (1582/1583–1666) Wedding portrait of Isaac Abrahamsz. Massa (1586–1643) and Beatrix van der Laan (1592–1639) – circa 1622

Przyczyny tak ostrych trudności występujących w tym czasie były złożone. Wymienić trzeba m.in. nieurodzaje, które w ostatnich latach XVI wieku miały miejsce na południu Europy. Ogarnięte głodem Włochy szukały zboża w tradycyjnym spichrzu Europy — na Bałtyku, co prowadziło do wzmożonego wykupu zboża w tamtejszych portach. Tocząca się w Niderlandach wojna również odegrała rolę: działania wojenne niszczyły wieś i jeszcze silniej uzależniały kraj od dostaw żywności z zagranicy. Fakt podziału kraju i zakazy handlu z wrogiem — a więc zarówno płd. Niderlandami jak z Hiszpanią — powiększały trudności dodatkowo.

Pierwsza połowa XVII w. przynieść miała dalsze perturbacje na rynku zbożowym. Dokonywał się w tym czasie szybki rozwój miast holenderskich i zapotrzebowanie na zboże wzrastało gwałtownie. W grudniu 1630 r. Amsterdam liczył już 115 tys. mieszkańców. Spożywali oni rocznie 21 tys. łasztów zboża. Przeciętny przywóz do Amsterdamu wynosił około 76 tys. łasztów rocznie. Z tego około 27,5% szło na spożycie wewnętrzne a 72,5% na wywóz — w tym 29% do Holandii a 43,5% za granicę.

Tymczasem właśnie w tym czasie dowóz zboża z rejonu Bałtyku zaczął napotykać na poważne trudności. Raz po·raz wybuchały konflikty zbrojne o dominium maris Baltici i walki szwedzko-polskie (zwłaszcza burzliwe były lata 1601—1609, 1611—13, 1626—29, 1643—45). Jednocześnie zaostrzał się zatarg wokół ceł sundzkich, podwyższanych nieustannie przez Danię, próbującą kontrolować wymianę i żeglugę bałtycką. Podobne zamachy czynione były zresztą także ze strony Szwecji. W latach dwudziestych XVII w. Szwedzi, opanowawszy prawie wszystkie ważniejsze porty bałtyckie, nakładają ogromne cła na wywożone stąd zboże.

Jednocześnie na terenie Amsterdamu coraz wyraźniej zarysowywały się projekty stopniowego zastępowania zboża polskiego zbożem rosyjskim. W roku 1625 powrócił z Moskwy znany kupiec zbożowy Isaac Massa, który przedstawił władzom miasta plan organizacji wielkiego handlu z Archangielskiem, co pozwoliłoby Holendrom uniknąć płacenia wysokich ceł na rzecz Szwedów i Duńczyków. Massa projektował utworzenie kompanii, która od cara miałaby uzyskać trzydziestoletni monopol na przywóz zboża z Archangielska. Pomysły te napotkały jednak na opór innych kupców holenderskich handlujących z Rosją i nie zostały zrealizowane. Zresztą car odmówił zawarcia z Niderlandami układu na wieloletnie dostawy. Mimo to handel zbożem rosyjskim rozwijał się coraz pomyślniej, a kupcy amsterdamscy coraz chętniej zastępowali w ten sposób dostawy z Polski. W tej sprawie prowadzono· zresztą w Holandii całą kampanię propagandową. W roku 1630 jeden z najczynniejszych działaczy na tym polu kupiec amsterdamski Joost Nykerke (Niewkerck), wydał nawet specjalny traktacik w tej sprawie. …

Jako główną przyczynę drożyzny zboża wysuwa autor z jednej strony konkurencję między kupcami holenderskimi, którzy sami w Polsce ceny podbijają, z drugiej nieurodzaj i wojnę. Nierówny stan wody w rzekach utrudnia spław i hamuje dowóz do portów bałtyckich. W dodatku zarówno Gdańsk jak i Królewiec, pośrednicząc w handlu zbożowym, ciągną z tego nadmierne zyski i bez skrupułu podwyższają ceny. Wszystkie te przyczyny, w połączeniu z wzrostem popytu w samej Holandii (coraz więcej ludności) spowodowały, że gdy w 1556 r. zboże kosztowało po 24 złote guldeny za łaszt, to w 1630 r. już powyżej 230, nierzadko zaś w Amsterdamie żyto sprzedaje się po 462 złote guldeny za łaszt, a pszenicę za 612. Autor ubolewa nad tym, że kosztem Holandii bogacą się kraje nadbałtyckie. Rocznie idzie stamtąd ok. 40 tys. łasztów zboża (w niektórych latach 70 tys.), za które kupcy płacą 28 milionów guldenów. „W tym leży przyczyna, że ci ze wschodu i z Polski tak bogaci, tak potężni, tak zuchwali i pyszni się stali; w tym leży przyczyna, że obecnie jeżdzą w powozach zaprzężonych w czwórkę koni, podczas gdy niegdyś zwykli chodzić na piechotę“. W związku z tym proponuje albo całkowicie albo przynajmniej częściowo - zrezygnować z handlu bałtyckiego, a natomiast utworzyć kompanię, która by od cara uzyskała pozwolenie na wywóz z Archangielska 20 tys. łasztów zboża po dogodnej cenie 50—60 florenów za łaszt.

Jak wynika z dalszych wywodów, cena zboża polskiego – w związku z wysokimi opłatami celnymi nie spadała poniżej 180 florenów, a często była wyższa. Spodziewano się więc w Holandii, że w Archangielsku będzie się można zaopatrywać w zboże trzykrotnie taniej. Niewątpliwie poważną rolę odgrywał tu fakt, że w Gdańsku kupcy holenderscy mieli do czynienia z silnym miejscowym kupiectwem, które zmonopolizowawszy w swych rękach pośrednictwo w porcie, narzucało korzystne dla siebie ceny. Rynek archangielski, słabiej zorganizowany, podatniejszy był dla wyzysku i łatwiej tu było Holendrom dyktować swoje warunki transakcji. Ostatecznie zboże rosyjskie było znacznie tańsze od polskiego. …

Wyższe koszty frachtu wyrównywała oszczędność na cle, które przy przywozie z Gdańska było bardzo znaczne (opłaty w Sundzie, cła palowe, culaga** itd.). Przywóz zboża z Archangielska był bardziej zyskowny; handel z Rosją słynął zresztą od dawna ze swej opłacalności. W angielskiej Kompanii Moskiewskiej zysk 40% uważany był za mały, trafiały się operacje przynoszące 300% i więcej. M. M. Gromyko oblicza zyski Holendrów z handlu w rejonie Murmańska w XVI w. na przeciętnie 70%, z tym że zna przykłady 185% zysków. Niestety udało mi się znaleźć tylko jedną notatkę mogącą służyć do ustalenia w przybliżeniu różnicy cen na rynku Amsterdamu i Archangielska, a więc i obliczenia zysku. Wypadło około 25%, co wydaje się jednak nietypowe dla tego rodzaju transakcji. O możliwościach uzyskania znacznie większych zysków świadczy wielka gorliwość, z jaką kupcy holenderscy rzucili się w latach trzydziestych na kontakty z Archangielskiem. Już w 1628 r. powstała w Amsterdamie nowa kompania dla handlu z Rosją, której głównym celem był import zboża. 15 grudnia tego roku 9 kupców amsterdamskich — Eliasz Trip, Thijmen Jacobszoon Hinloopen, Guilliamo Bartolotty, Joost Willemszcon Niec’kerk, Adriaen Jacobszoon van Leeuwarden, Lenaert van Sorgen, Pieter Trip, Isaac Massa, Thomas de Swaen — związało się trzyletnią umową. Pierwszych pięciu objęło każdy po 1/7 udziałów, czterej pozostali po 1/14 — kompania miała więc działać na zasadzie zbliżonej do spółki akcyjnej. Isaac Massa i Thomas de Swaen będąc udziałowcami mieli jednocześnie pełnić funkcje faktorów na terenie Rosji. Zachował się kontrakt zawarty tego dnia z Massą na podróż do Moskwy na 1629 r. Jego wynagrodzenie wynosić miało 1400 carolus guldenów na koszty podróży oraz 2% od obrotu. Zastrzeżono również, że nie ma on prawa prowadzić interesów żadnych innych kupców oprócz członków kompanii. Kierownictwo kompanią należało do Tripa, Hinloopego, Bartolottiego i Nieckerka. Oni te wzięli na siebie obowiązki armatorów. …

Holendrzy przywozili do Rosji sukna, jedwabie, kosztowności i różne wyroby ze złota i srebra, nieco wyrobów metalowych, wreszcie wina południowe. Wśród towarów wywożonych spotykamy futra, skóry, jucht, wosk, smołę, miód, łój, kawior, drzewo opałowe, konopie, tran, przede wszystkim jednak zboże. Import zboża w ciągu kilku lat przybrał tak poważne rozmiary,  że już  w 1636 r. Rosja może być nazwana spichlerzem zbożowym Holandii. …

W roku 1630 w Archangielsku obok zupełnie pojedynczych Anglików działało już 100 kupców niderlandzkich. W wyniku rozwoju handlu i żeglugi na trasie Amsterdam — Archangielsk (w połowie XVII w. rocznie kursuje tu 50—60 statków) nastąpiło w dużej mierze uniezależnienie Holandii od dostaw znad Bałtyku, a także znaczna obniżka cen zboża na amsterdamskim rynku. Już w końcu grudnia 1633 r. moscovische rogge sprzedaje się tu po 84 złote guldeny za łaszt. 5 i 9 września 1634 Selio Marselis sprzedaje ładunek zboża rosyjskiego po 92 i 95 złotych guldenów za łaszt. …

Fleuten_1647.jpg                                      Słynne holenderskie fluity, 1647

___

Reasumując należy stwierdzić, że pojawienie się tańszego niż polskie zboża rosyjskiego na rynku holenderskim było zjawiskiem wcześniejszym niż się dotąd przyjmuje. Już na przełomie XVI i XVII w. Holendrzy nawiązali żywe kontakty z Archangielskiem i wyparli stamtąd kupców angielskich. W pierwszej połowie XVII w. w Archangielsku działali już liczni faktorzy firm holenderskich. Liczba statków holenderskich, zawijających do archangielskiego portu szybko wzrastała. Jednocześnie w Amsterdamie prowadzono w latach dwudziestych i trzydziestych szeroką kampanię propagandową przeciw zbożu polskiemu, a na rzecz rosyjskiego. Przyczyną były wojny i niepokoje na Bałtyku, wzrost ceł, kurczenie się dostaw zboża do Gdańska z głębi Polski i wywołany częściowo przez to, a częściowo przez monopolistyczną politykę tutejszego kupiectwa, wzrost cen na zboże. W sumie zboże rosyjskie, mimo i koszty frachtu były nieco wyższe, a transport dłuższy i bardziej niebezpieczny, było kilkakrotnie tańsze od zboża polskiego. Fakt ten zadecydował w Holandii o szybkim rozwoju zainteresowań przywozem z Archangielska kosztem częściowej rezygnacji z importu z Polski.”

**) Łaszt to miara objętości  = ponad 3000 litrów, czyli prawie 2500 kg ziarna (pszenicy);

„CULAGA, opłata pobierana na potrzeby miasta od towarów przeładowywanych w porcie, początkowo sporadycznie, od XVII wieku do roku 1792 stale. Wysokość ustalały ordynki, z reguły była wyższa od ► cła palowego, co zachęcało do pozostawiania towarów w Gdańsku. Dochody płynęły do kasy ► Kamlarii, zasilając tzw. fundusze posiłkowe na rzecz miasta.

CŁO PALOWE, rodzaj opłat celnych. Nakładane co najmniej od roku 1341 na statki wchodzące do portu gdańskiego i z niego wychodzące oraz na towary wywożone i przywożone drogą wodną. Zależało od aktualnej ceny i wartości, ustalanej na podstawie specyfikacji ładunków potwierdzonych przez urzędników portowych. Od roku 1585 połowę otrzymywał skarb królewski. Od cła palowego zwolnione były towary na użytek dworu królewskiego, amunicja i uzbrojenie dla wojsk polskich. Płacono je w ► Ratuszu Głównego Miasta do urzędu ► komory palowej. Prowadzono specjalne księgi cła palowego; dochody przeznaczano m.in. na konserwację i rozbudowę urządzeń portowych.”

„The pear-shaped vessel had a large cargo bay near the waterline and a relatively narrow deck above. In part, this design was a method used to avoid high taxes collected by Denmark in the Øresund, which was assessed based on the area of the main deck. The fluyt was square rigged with two or three masts. Masts were much higher than those of galleons to allow for greater speed. At times fluyts were also armed and served as auxiliary vessels, which was a common practice in the Baltic Sea.”

***) https://nl.wikipedia.org/wiki/Trip_(geslacht)

PS. Cena frachtu na 1 łaszt: Amst-Gda circa 15 guldenów, a Amst-Arch circa 25 guldenów.



tagi: polska  rosja  holandia  kalwiniści 

boson
15 marca 2019 22:31
17     767    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @boson
15 marca 2019 23:07

Zanik jednej nitki szlaku zbożowego miał  dla mojej rodziny kluczowe znaczenie. 

Pokazałeś mi szersze tło. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @boson
15 marca 2019 23:36

CŁO PALOWE

:)

Warszawa jest cała wypalikowana.

Proszę się udać na najbliższe skrzyżowanie i policzyć t.zw. znaki drogowe.

;)

zęby by zabolały. ehhh...

 

zaloguj się by móc komentować

boson @Maryla-Sztajer 15 marca 2019 23:07
16 marca 2019 10:00

„W tym leży przyczyna, że ci ze wschodu i z Polski tak bogaci, tak potężni, tak zuchwali i pyszni się stali; w tym leży przyczyna, że obecnie jeżdzą w powozach zaprzężonych w czwórkę koni, podczas gdy niegdyś zwykli chodzić na piechotę“

zaloguj się by móc komentować

boson @MarekBielany 15 marca 2019 23:36
16 marca 2019 10:15

urzędnicza biegunka...

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
16 marca 2019 11:40

Szerszy kontekst - zapowiedź:

Peter Gawryłowicz Marselis urodził się w 1602 w Rotterdamie w rodzinie kupieckiej Gabriela Marselisa, który przybył do Rosji za Borysa Godunowa i otworzył biuro handlowe w Moskwie, w towarzystwie Isaaca Amena. Za Michaiła Fiodorowicza przynieśli ogromne korzyści skarbowi i pomagali, znając języki, rosyjskim ambasadorom za granicą.

Peter Gawryłowicz spędził dzieciństwo w Hamburgu. W 1629 przeniósł się do Moskwy i rozpoczął działalność gospodarczą. Był właścicielem monopolu na połów ryb w Morzu Białym i Barentsa, realizował projekt „Kontrakt na maszty z Moskwy”kupił i sprzedał Holandii las okrętowy. Marcelis zainwestował również w rozwój hutnictwa górniczego, poszukiwanie nowych złóż, budowę fabryk. Peter Gawryłowicz odrestaurował zakłady hutnicze w Tuli, zbudował cztery zakłady w dzielnicy kaszirskiej i innych regionach Rosji. Od 1639 był partnerem przemysłowym Holendra Andriesa Denisowicza Viniusa.

W 1638 otrzymał miano гости (kupca zagranicznego) za różne usługi. W 1644 wraz z teściem Filimonem Akemą otrzymał prawo do budowy fabryk żelaza w północnej Rosji. Cztery lata później Peter Gawryłowicz został wysłany do Danii ws. mariażu duńskiego księcia Waldemara z córką Michaiła Fiodorowicza, Iriną Michałowną. Był także pierwszym, który przywiózł róże "wielopłatkowe" do Rosji... Zmarł w 1672 w Moskwie.

https://ru.wikipedia.org/wiki/Марселис,_Пётр_Гаврилович

https://ru.wikipedia.org/wiki/Марселис_(купцы)

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @boson 16 marca 2019 10:15
16 marca 2019 22:45

ale to będzie musiał posprzątać ktoś

.

zaloguj się by móc komentować

DrzewoPitagorasa @boson
17 marca 2019 03:07

Flota handlowa Holandii na pocz. XVII w. liczyła 10 tyś statków. 

 

Niesamowite.  Zastanawia mnie dlaczego Polska nie miała tak wielkiej floty . 

zaloguj się by móc komentować

glicek @DrzewoPitagorasa 17 marca 2019 03:07
17 marca 2019 03:46

Skąd Holendrzy brali drewno na budowę tych statków?

zaloguj się by móc komentować



boson @boson
17 marca 2019 11:26

Holenderski Arsenal VOC circa 1650

https://pl.wikipedia.org/wiki/Holenderska_Kompania_Wschodnioindyjska

___

Fluity uznawane były za najbardziej ekonomiczne statki handlowe swojej epoki, zwłaszcza biorąc pod uwagę rozmiar ładunku i niewielką liczebność załogi. Pozwoliły zwiększyć pojemność statku z ok. 80 łasztów do ok. 140 łasztów i tym samym miały znaczący wpływ na rozwój handlu morskiego w rejonie Morza Bałtyckiego.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Fluita

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

boson @glicek 17 marca 2019 03:46
18 marca 2019 16:24

Z Norwegii, Rzpltej i z Rosji:

Peter Gawryłowicz spędził dzieciństwo w Hamburgu. W 1629 przeniósł się do Moskwy i rozpoczął działalność gospodarczą. Był właścicielem monopolu na połów ryb w Morzu Białym i Barentsa, realizował projekt „Kontrakt na maszty z Moskwy” kupił i sprzedał Holandii las okrętowy. Marcelis zainwestował również w rozwój hutnictwa górniczego, poszukiwanie nowych złóż, budowę fabryk.

http://boson.szkolanawigatorow.pl/jak-wykuwaa-sie-ruska-stal

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
18 marca 2019 20:31

Flamandzki pionier:

Olivier Brunel was a Flemish merchant and explorer, born in Brabant in the 16th century. He was the first to establish trade routes between the Netherlands and Russia. He also explored the northern coast of Russia searching for a route to China and the East Indies.

- 1570s-1580s Olivier Brunel, imprisoned by Russians, thanks to English intrigues, including a Thos Hudson. Sent via Ob R. overland from Muscovy to trade with the Chinese - 1580s Olivier Brunel returns to Netherlands and informs Plancius of North East route to China – [Olivier Brunel] “sailed north for the English. Then he vanished. However Brunel had failed, he had not been a failure. It was he who made the White Sea Trading Company of the Dutch a success; he was the first Dutch Arctic navigator. Others were to follow along the path he had blazed.” – Jeanette Mirsky, To the Arctic! The Story of Northern Exploration from Earliest Times, p.37

https://en.wikipedia.org/wiki/Olivier_Brunel

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 18 marca 2019 20:31
18 marca 2019 20:40

... it is known that he came in 1565 on a Russian ship to Cholmogory, a trading city on the Northern Dvina. The Netherlands, after shaking off Spanish rule, were on the way to becoming a sea and commercial power and interested in direct trade relations with Russia. However, they came into conflict with the English Muscovy Company. The British, who had their main trading post in Cholmogory, led the Russian authorities to arrest Brunel as a spy and jail him for several years. He was finally ransomed by two members of the merchant family Stroganov and entered their service. The Stroganovs maintained a trade network that extended all over Russia, but especially the north and Siberia, where the fur trade had made them rich. Brunel got to know the north of Russia from the Kolahalb Island to Western Siberia on long journeys. He was probably the first Western European who came to the Ob, both by land and by sea.

Brunel tried to persuade the Stroganovs to equip a journey to follow the course of the Ob upstream. He thought that way to Cathay. The Russians finally gave their consent and hired Swedish shipbuilders to complete two ships for the trip. Brunel went to Holland in 1581 to hire sailors for the trip and changed his plans here. Since he found the support of a consortium of Dutch merchants led by Balthasar de Moucherons (1552-ca 1630) and hoped for financial help William of Orange, he wanted to carry out the expedition now as a Dutch company. By the time the expedition came to fruition in 1584, Brunel became involved with the Danish King Frederick II, who wanted to restore the lost contact with his colonies in Greenland, which had been lost almost two centuries previously. The results of Brunel's trip to Greenland are unknown. Brunel was able to secure but for the planned enterprise important goodwill of Denmark, which controlled the route around the North Cape.

In the spring of 1584 Brunel left the port of Enkhuizen with his ship de Vliegende Draeck. Little is known about this trip. According to a report, however, because he found Jugorski Szar impassable, he was the first to sail through Matoczkin Szar, the strait between the two main islands of Novaya Zemlya, into the Kara Sea. But this is controversial, as Brunel gave the name "Kostin Schar", a name that is used today for a bay on the west coast of the South Island. Brunel soon had to turn back and got into trouble, which freed him from native Pomoren. In 1585 his ship loaded with valuable furs capsized in the Petschoramündung. He was probably killed, because it is known that his wife received a widow's pension in April 1585.

Brunel's trip was just the prelude to the Dutch effort to find the Northeast Passage. Ten years later Willem Barents followed him.

https://de.wikipedia.org/wiki/Olivier_Brunel

zaloguj się by móc komentować

Greenwatcher @boson
18 marca 2019 21:37

Dzięki. 

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
2 kwietnia 2019 19:01

Screenshot 2019-04-02 at 18.56.48.png

Populacja ówczesnej Holandii miała około 2 milionów...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować