-

boson : nihil est sine ratione

Biblia Krzyżowców, katolicka Amazonka i Sarmaci

Pierwsza połowa XVII wieku to był czas kiedy się decydowały nie tylko losy Polski, ale całej Europy – na bardzo wielu frontach toczyła się wielka i decydująca bitwa, przede wszystkim o, nazwijmy to, wielką zmianę: (systemów) własności - na drodze grabieży oraz zarządzania - na drodze herezji, lub bardziej ogólnie i symbolicznie – była to wojna z katolicyzmem. Do tego dochodziły wielkie geopolityczne rozgrywki i olbrzymie ambicje, przede wszystkim Anglików. Z drugiej strony, angielscy katolicy ciągle jeszcze walczyli i jednym z nich, moim zdaniem, był Robert Sherley. W jego losach i losach jego żony Teresji ogniskują się wszystkie elementy tamtych przełomowych czasów.

Najważniejszą emanacją angielskiej, a potem brytyjskiej polityki imperialnej były ich słynne kompanie handlowe: Moskiewska (1555-1917, potem tylko „charytatywnie”), Lewantyńska (1581-1825) i ta największa Wschodnioindyjska (1600-1874). XVII wiek to nie tylko wojna z katolikami, ale też czas kiedy handlowa geopolityka objęła na dobre wszystkie kontynenty – przy czym Persja to było miejsce na swój sposób centralne, gdzie choćby te trzy bratnie monstra się ze sobą wtedy „ucierały”. Na marginesie, warto sobie uświadomić „docelową” wielkość East India Company: „Żadna inna kompania w historii nie rządziła tyloma ludźmi. Za wyjątkiem Chin, E.I.C. kontrolowała w XIX w. większą populację ludzi niż jakikolwiek rząd, jakiegokolwiek kraju na świecie”. Kompanią tą dowodził dwór dyrektorów (court of directors) składający się z gubernatora i 24 owych dyrektorów, i który odpowiadał przed dworem właścicieli (court of proprietors), który to dwór wcześniej tych dyrektorów wyznaczał…

Przypomnijmy,  że w 1598 bracia Sherleyowie przybywają do Isfahanu, aby podzielić się z Persami najnowszą wiedzą wojskową i nawiązać poważne kontakty dyplomatyczne. W 1599 Anthony Sherley z posłem perskim rusza do Europy, a szach Abbas w 1603 uderza na Osmanów i odnosi pierwsze wielkie zwycięstwa. Robert Sherley pozostaje ciągle na dworze perskim, najprawdopodobniej także w charakterze zakładnika. W 1605 do Krakowa przybywa kolejny perski poseł i wprawdzie o wielkim sojuszu anty-tureckim ciągle nie może być mowy, ale ewidentnie sprawy nabrały przyspieszenia.

Już Sefer Muratowicz** donosił w 1602 o krypto-chrześcijaństwie Abbasa, co wydawały się potwierdzać inne źródła. Tak czy inaczej, papieska dyplomacja uznała, że jest w tym coś więcej niż tylko „puszczanie perskiego oka” i są poważne szanse na szerzenie chrześcijaństwa w Iranie.  Przy pisaniu perskiej notki umknął mi jeden niesamowity szczegół – prezent dla szacha jaki legat papieski, o. Szymon, w 1607 zabrał ze sobą z Krakowa. Pamiętacie wybuch gniewu Abbasa, kiedy się dowiedział o bierności Europy? Myślę, że ten wielki gniew mu minął, kiedy przyjrzał się owemu prezentowi – była to bowiem słynna Biblia Krzyżowców, św. Ludwika IX ! Wystarczyło ją obejrzeć, aby docenić ten prawdziwie królewski podarunek.

Dzisiaj nazywana jest zazwyczaj Biblią Maciejowskiego (ew. Morgana), bo to właśnie biskup krakowski, Bernard Maciejowski, był wtedy w jej posiadaniu i to on ją przekazał legatowi. Nie wiadomo jak ona trafiła do biskupa, za to wiadomo, że niejaki J.P. Morgan odkupił ją w 1916 od potomków angielskiego (jakby inaczej) bibliofila. Biblia jest przechowywana w Nowym Jorku w Morgan Library & Museum:

„Kodeks składa się z 43 pergaminowych folio o wymiarach 390x300 mm. Na rozkaz Abbasa I z kodeksu usunięto 3 folio, na których zilustrowany był bunt Absaloma przeciwko Dawidowi (szach uważał tę treść za nieodpowiednią dla swoich synów). Dwa wyjęte folio są przechowywane obecnie w Paryżu we Francuskiej Bibliotece Narodowej, jedno znajduje się w Los Angeles w J. Paul Getty Museum.

Biblia Maciejowskiego zawiera 283 ilustracje do ksiąg biblijnych: od Księgi Rodzaju do 1 Księgi Królewskiej (panowanie Dawida). Ilustracje rozmieszczone są po cztery na każdej stronie w sposób pokazujący przyczynę i skutek, co nie zawsze jest zgodne z chronologią biblijną. Taki układ miał za zadanie wzmocnienie dydaktycznej roli treści biblijnych. Dla przykładu, ilustracja z zabijającym braci Abimelekiem została umieszczona naprzeciw składającego w ofierze swoją córkę Jeftego, co miało ukazać różnicę pomiędzy prawym a nieprawym zabójstwem. Biblia Maciejewskiego jest jednym z najlepszych źródeł do historii wojskowości w średniowieczu. Przypuszcza się, że pracował nad nią żołnierz, o czym świadczy dokładność, z jaką przedstawione są detale broni i wyposażenia rycerzy. Pod względem kompozycji i pieczołowitości sceny batalistyczne są o wiele lepsze niż sceny z życia codziennego.

Początkowo kodeks nie zawierał tekstu. Około połowy XIV wieku na marginesach zostały dodane krótkie notatki po łacinie, opisujące zawartość ilustracji. Uważa się, że teksty dołączono w Neapolu z inicjatywy Karola I Andegaweńskiego. W Persji – na zamówienie Abbasa I – w kodeksie dopisano tłumaczenie większości łacińskich notatek na język perski. Z czasem tekst poszerzono dodatkowo o hebrajsko-perskie teksty (perski tekst został napisany alfabetem hebrajskim).”

Usunięta karta Biblii

Musiało to zrobić olbrzymie wrażenie na szachu, skoro natychmiast „uwolnił” Roberta Sherleya i posłał go z wielkim poselstwem (i Teresją, jego młodą katolicką żoną) do Europy. Jak wiemy, Sherley z pierwszą wizytą udał się do Krakowa, gdzie go już w lutym 1609 Zygmunt III Wielki przyjął, a potem dalej, przez Pragę, do Rzymu. Z jego audiencji u Pawła V we wrześniu tego roku, mamy zachowaną bardzo ciekawą grafikę – Sir Robert w turbanie, który ma taj z krzyżem! Taj, czyli sterczący pręt wokół którego turban owijano, był oznaką najwyższej perskiej dystynkcji, a Sherley jest pierwszym znanym cudzoziemcem który go otrzymał.

Potem przez Flandrię i Francję, Sherleyowie dotarli do Madrytu. Tam Teresia nawiązała bardzo bliskie stosunki z karmelitanką, siostrzenicą Teresy z Avila – otrzymała od niej relikwie świętej. W 1611 małżonkowie znaleźli się w Anglii, gdzie Teresia urodziła ich syna, Henryka. Kiedy dwa lata później ruszali do Persji, mały Henryk został pod opieką jego chrzestnej – królowej Anny…

W 1628 Sir Robert padł ofiarą potężnych sił, wśród których E.I.C. mogła odgrywać zasadniczą rolę. Teresia zmarła dopiero w 1668 i została pochowana razem z mężem w karmelickim klasztorze Maria della Scala w Rzymie, a na płycie grobowej kazała wyryć:

TERESIA SAMPSONIA AMAZONITES SAMPHVFFI CIRCASSIAE PRINCIPIES FILIA,  czyli „Teresia Sampsonia z Amazonów, córka Samphuffiego, księcia czerkieskiego”.

Lady Teresia nawiązała w tym do legendy walecznych Amazonek – tego walecznego ducha można dostrzec w jej angielskim portrecie, gdzie trzyma pistolet. Z kolei sarmackiego określenia użył u nas po raz pierwszy Jan Długosz, choć podobno już słynny Flodoard, francuski kronikarz z X. wieku określał Słowian - Sarmatami. Domniemani przodkowie szlachty, Sarmaci, byli konfederacją plemion głównie irańskich żyjących na północ od Morza Czarnego. (Nb. w V wieku p.Ch. Herodot pisał, że plemiona te były potomkami Scytów i Amazonek.) Przez całe to nasze ciemne Oświecenie ten legendarny sarmatyzm był symbolem głupoty, zadufania i czego tam chcecie… Ciekawym co o tym myślą nasi współcześni oświeceniowi pogrobowcy, kiedy to analizy genetyczne jednoznacznie pokazały, że właśnie u Polaków najczęściej występuje tzw. haplogrupa R1a1 w męskim chromosomie Y – wystarczy popatrzeć na mapkę u góry…

Pan Piotr Makuch w książce pt."Od Ariów do Sarmatów" (Kraków 2013) idzie dalej – znajduje istotne analogie między: Wawel i Babel, Krakus i Kurasz (Cyrus), Kraków i Kurkath itd. itp. Koligacje polsko-perskie zaiste sięgają bardzo głęboko…

___

**) Aż się prosi by tu przypomnieć Ormian, naszych "najstarszych braci"...:

boson.szkolanawigatorow.pl/ormianie-greckie-bractwa-i-zydowscy-arendarze

boson.szkolanawigatorow.pl/ormianie-w-polsce-i-w-east-india-company

PS. Nie mogę się powstrzymać, aby nie podać nazwy najstarszej angielskiej kompanii, założonej w 1407: Company of Merchant Adventurers of London, no i tej z 1553: Company of Merchant Adventurers to New Lands (in full: The Mystery, Company, and Fellowship of Merchant Adventurers for the Discovery of Regions, Dominions, Islands, and Places Unknown)…



tagi: imperium  rzeczpospolita  polska  persja 

boson
29 marca 2019 06:10
8     746    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
boson @boson
29 marca 2019 07:26

„…concluded that there was compelling evidence that „the initial episodes of haplogroup R1a diversification likely occurred in the vicinity of present-day Iran”…”

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @boson
29 marca 2019 07:57

Dziękując za notkę chciałbym się jednocześnie odnieść do tego jej fragmentu, który dotyczy mojej "zawodowej działki", czyli starożytności i archeologii. Otóż grupa R1a1 miała swój początek na stepie eurazjatyckim i Zakaukaziu i jest związana najpewniej z ludami protoindoeuropejskimi. alternatywna hipoteza mówi o jej narodzinach na obszarach położonych dalej na zachód, tj. na stepie pontyjskim (czyli na terytorium, dzisiejszej Ukrainy). Jakkolwiek było, ekspansja tej haplogurpy na zachód i południe jest związana z rozprzestrzeniem się ludów i języków indoeuropejskich u schyłku neolitu i w początkach epoki brązu. rozprzestrzeniała się ona wraz z ekspansją kultury grobów jamowych (3300-2600 przed Chr.) i jej pochodnych ugrupowan kulturowych pochodzących właśnie ze stepu pontyjskiego. Na obszar ziem polskich dotarła ona wraz z kulturą ceramiki sznurowej (3200-1800 przed Chr.) Warto dodać, że najstarsze stanowiska związane z kulturą ceramiki sznurowej znane są z Niżu Polskiego i z terenu wschodmich Niemiec. Ze stepu pontyjskiego i eurazjatyckiego wywodzili się także przodkowie ludów irańskich i indoirańskich, którzy z kolei powędrowali na południe i dotarli do Azji, Środkowej, Wyżyny Irańskiej, Północnej Mezopotami, a w końcu także na subkontynet indyjski. Oni także wywodzili się ze środowiska kultury grobów jamych, ale kierunek ich wędrówki był inny. Ich migracja na wschód i połdnie jest związana z kulturami Andronowo (2000-900 przed Chr.) i Sintaszta (2100-1800 przed Chr.), umiejscowionymi na terenie stepu kazachskiego i południoworosyjskiego. To od tych kultur pochodzą satrożytni Medowie i Persowie, oraz indoaryjscy mieszkańcy Indii. Ci, którzy migrowali do Indii w II tys. przed Chr. związani byli z Baktryjsko-Margiańskim kompleksem archeologicznym (2400-1600 przed Chr.) i wkroczyli na subkontynent od północy, około 1900-1600 lat przed Chr. Ci wsześni Indoariowie związani są z indyjskimi kulturami archeologicznymi: Cmentarzyska H, grobów gandarskich, szarej ceramiki malowanej, horyzontem skarbów przedmiotów miedzianych. Warto przy tym podkereślić, że na skutek migracji z III i II tys. przed Chr. step eurazjatycki od Ukrainy po Azję Środkową został zdominowany przez ludy indoeuropejskie mówiące językami z grupy iranskiej lub pokrewnymi. Prodkowie Medów i Persów przywędrowali ze stepu eurazjatyckiego na wyżynę iranską pomiędzy 1200 a 800 r. przed Chr. i szybko ją opanowali. W VIII w. przed Chr. na stepie pontyjskim pojawili się Kimmerowie i Scytowie (także ludy należące do irańskiej grupy językowej). Wszystkie te ludy były nosicielami haplogrupy R1a1. Wraz z ich wędrówkami ta haplogrupa trafia na nowe obszary. Wiadomo, że w VI w. przed Chr. Scytowie najeżdżali ziemie polskie, a nawet, jak wynika to z najnowszych odkryć archeologicznych, osiedlali się tu na terytorium zamieszkanym przez ludność kultury łużyckiej (o czym świadczy niedawno odkryte grodzisko scytyjskie w Chotyńcu w gm. Radymno w woj. podkarpackim). Scytowie byli spokrewnieni z Sarmatami, innym ludem irańskim ze stepu, który opanował w III w. przed Chr. obszary między dorzeczem Donu i Morzem Czarnym (jego kolebka leżała w dorzeczu Wołgi), wypierając lub asymilując samych Scytów. W I w. przed Chr. Sarmaci osiedlili się w Kotlinie Karpackiej i w dolinie Dunaju, wchodząc w kontakt z Cesarstwem Rzymskim. Co do związków Sarmatów i innych ludów irańskich ze Słowianami, to jest prawdopodobne, iż przodkowie Słowian zamieszkujący obszary w górnym i śrdokowym dorzeczu Dniepru i Prypeci byli ludnością mieszaną i zasymilowali jeszcze w okresie rzymskim, bądź w okresie wędrówk ludów grupoy ludności irańskojęzycznej (Sarmatów, Alanów). Słowianie mieszkali na granicy stref ekologicznych (stepu i lasostepu) i kulturowych (bałtosłowiańskiej, ugrofińskiej, germańskiej i irańskiej). W skład prasłowiańskiej populacji weszli zatem także przedstawiciele Germanów, Ugrofinów, Bałtów, Sarmatów, Alanów, a później prawdopodobnie także ludów uralo-ałtajskich.Herodot z Halikarnasu, który w V w. przed Chr. zbierał informacje do swojego dzieła m. in. w greckich miastach nad Morzem Czarnym, wspomniał o zamieszkujących na północ od terytorium Scytów, na granicy lasostepu plemionach Neurów i Budinów. Obydwa te plemiona siedziały na obszarze nad Bohem i Dnieprem. Mogą oni być identyfikowani z tzw. kulturą miłogradzką, która we wczesnej epoce żelaza istniała na obszarze Białorusi i Ukrainy. Neurowie i Budinowie byli prawdopodobnie Prasłowianami, a nazwa Neurów jest związana z takimi słowiańskimi toponimami, jak NurNurzec czy Narew. Grecki historyk pisał o nich: „(…) Na północ od nich mieszkają Neurowie. Północne zaś obszary kraju Neurów nie są już zamieszkałe przez ludzi, o ile mi wiadomo. Takie ludy znajdują się nad rzeką Hypanis, na zachód od Borystenesu. (…) Neurowie znów obyczaje mają scytyjskie, a na jedno pokolenie przed wyprawą Dariusza musieli opuścić cały kraj swój z powodu żmij. Ziemia ich, bowiem wydawała mnóstwo żmij, a jeszcze więcej przychodziło ich z północnych pustkowi, czym udręczeni przenieśli się pomiędzy Budynów, porzucając własny kraj. Muszą oni jednak być czarownikami, bo zarówno Scyci, jak i Grecy osiedli w Scytii opowiadają, że raz do roku każdy Neuryjczyk zamienia się w wilka na parę dni i znów na powrót przyjmuje dawną postać. (…)” (Herodot z Halikarnasu, Dzieje IV, 17). W II wieku po Chr. Ptolemeusz z Aleksandrii umieścił na swojej mapie lud Suobenoi, zamieszkujący według niego gdzieś w okolicach rzeki Wołgi. Związki Słowian z ludami irankimi są zatem nieco bardziej skompliowane, niż to się zwykle opisuje. 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @boson
29 marca 2019 08:04

Migracje ludów indoeuropejskich na przełomie neolitu i epoki brązu

Europa w okresie ekspansji kultury ceramiki sznurowej

Kultury archeologiczne związane z wczesnymi ludami indoirańskimi w Azji Środkowej i w Indiach

Migracja ludów irańskich ze stepu eurazjatyckiego na Wyżynę Irańską

Scytowie i pokrewne grupy kulturowe

Obszar zamieszkany przez ludy irańskie w I w. przed Chr.

Wczesne kultury słowiańskie w VII w. po Chr.

zaloguj się by móc komentować

boson @Stalagmit 29 marca 2019 07:57
29 marca 2019 08:15

dzięki - przyznaję, że liczyłem na taką reakcję..:)

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @boson
29 marca 2019 08:15

Grodzisko scytyjskie w Chotyńcu

Scytowie na płaskorzeźbie z pałacu w Persepolis

Wojownik sarmacki, płaskorzeźba z Tanais

 

zaloguj się by móc komentować

chlor @boson
29 marca 2019 08:31

W każdym razie hipotezy o odmiennym pochodzeniu szlachty polskiej upadły kilka lat temu. Szlachta i chłopi mają statystycznie takie same haplogrupy.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @boson 29 marca 2019 08:15
29 marca 2019 08:41

Bardzo proszę. Dodam jeszcze, że jeśli już zagłębiamy się w tematy ludów irańskich i stepu, to warto pamiętac, że w przadziejach i starożytności (a także i później) step był jednym wielkim szlakiem handlowym i komuniakcyjnym, swoistą autostradą. Ludyie, pryedmiotz i elementy kultury przemieszczały się na nim szybko z zachodu na wschód i odwrotnie. To dlatego motywy artstyczne zrodzone gdzieś w Chinach, albo na Bliskim Wschodzie szybko rozprzestrzeniały się na całym stepie i wędrowały bardzo daleko. np. lud tocharów mówiący językiem indoeuropejskim bardzo wcześnie, już oko 4000-3000 lat przed Chr. powędrował na wschód i osiedlił się w Kotlinie Tarymskiej, przynosząc do Chin znajomośc jazdy konnej i metalurgii (pozostały po nim miasta i słynne mumie z Kotliny Tarymskiej). Na stepowych szlakach szybko rozchodziły się cenne towar: tkaniny jedwabne, broń, konie, jadeit, dzieła sztuki, itp. Tkaniny jedwabne z Chin dotarły do Egiptu najprwdopodobniej już około 1070 r. przed Chr. W kurhanie celtyckiego wodza (kultura halsztacka) z VI w. przed Chr. z Hochdorf w zachodnich Niemczech znaleziono fragmenty chińskiego jedwabiu. A przy niektórych mumiach z Kotliny Tarymskiej odnaleziono tkaniny przypominające szkocki tartan. Widac, że już w tak odległych czasachj kontkaty między róznymi ludami i kulturami były bardzo ożywione.

Ludy żyjące na stepie były bardzo wrażliwe na zmiany klimatu i każde niekorzystne wahnięcie powodujące kurczenie się pastwisk. Takie niekorzystne zmiany były czesto powodem migracji (tak było np. z pierwszą wielką migracją u schyłku neolitu, kiedy to ludy związane kulturą jamową wtargnęły do Europy ze wschodu). Kolejnym powodem ruchów ludności były endemkiczne wojny pomiędzy ludami stepowymi. wszystkie plemiona i konfederacje plemienne jakie znamy ze źródeł (Kimmerowie, Scytowie, Sarmaci, Hunowie, Turcy itd.) to tak naprawdę dość luźne związki ludów różnego pochodzenia kierowane przez silnych i ambitnych wodzów. Kiedy silny wódz ginął, ponosił klęskę, kończyły się podboje, plemiona czesto rozpadały się i migroweały, przyłączając się do nowych, zwycięskich grup. Tak było np. z Hunami, którzy po przegranej bitwie nad rzeką Nedao w Pannonii (454 po Chr.) rozproszyli się po stepie i prawdopodobnie przyłączyli się do innych plemion uralo-ałtajskich.

Chińskie plakietki jadeitowe z gorobowca scytyjskiego

Jedwabna tkanina z grobowca w Hochdorf, VI w. przed Chr.

Tkanina tartanowa z grobowców z Kotliny Tarymskiej
 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @boson
29 marca 2019 09:00

A jeśli chodzi o kontakty z bliższych nam czasów, to warto zauważyć pewien fakt. Otóż na portretach kobiet z XVI i XVII wieku czesto widzimy, że portretowane damy (szlachcianki i mieszczki) noszą naszyjniki z pereł, często bardzo duże i bogate:Portret trumienny Marianny z Działynia Działyńskich

Portret trumienny kobiety w białym czepeczku

Portret damy z perłami

A skąd pochodziły perły tak chętnie noszone prze kobiety z zamożnych warstw? Oczywiście były odławiane w Zatoce Perskiej, gdzie żyją małże perłopławy z rodzin Pteria i Pinctada. Największe ich zagęszczenie wystepuje u wybrzeży wyspy Bahrajn. A Wyspą Bahrajn rządzili od 1602 roku szachowie Persji, którzy wyganli stamtąd Portugalczyków (zrobił to szach Abbas I).Perłopław Pinctada margaritifera

Poławiacze pereł z Bahrajnu

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować