-

boson : nihil est sine ratione

Chanel Nr 5 i Pani Walewska czyli połamane nogi oraz izraelscy komandosi

Jak powszechnie wiadomo, kosmetyki to bardzo, bardzo poważny biznes. Czasami także mocno niebezpieczny. Notka Coryllusa o której było tu poprzednio przypomniała mi sprawę Miraculum i "mistycznego" Roberta W., a to przywołało inne afery. No, ale po kolei.

"Przed półką z wodami toaletowymi w jednym z warszawskich hipermarketów stoi grupka młodych Rosjanek. Nie interesują ich produkty popularnych międzynarodowych producentów, lecz wciśnięte w kąt na samym dole granatowe flakoniki perfum Pani Walewska.

– To ładny zapach – mówi szczupła brunetka. – Używała go moja mama – wtrąca się druga. – Mówiła, że w Związku Radzieckim to był najbardziej luksusowy zapach, jaki można było kupić w sklepach...

A tradycje były wspaniałe. W 1924 roku, gdy świat nie przeczuwał nawet zbliżającego się Wielkiego Kryzysu, w Krakowie przy ulicy Józefitów powstała firma „Doktora Lustra Preparaty Kosmetyczno-Lekarskie Miraculum”.

Dr Leon Luster, lekarz medycyny, należał do pokolenia urodzonych na ziemiach polskich genialnych pionierów przemysłu kosmetycznego, których najwybitniejszymi przedstawicielami byli urodzona w Krakowie Helena Rubinstein, pochodzący ze Zduńskiej Woli Max Factor i twórca marki Nivea gliwiczanin Oskar Troplowitz...

Dr Luster był nie tylko twórcą unikalnych receptur, wybitnym specjalistą od marketingu i zdolnym przedsiębiorcą, ale również człowiekiem przenikliwym. W 1939 roku sprzedał firmę Witoldowi Boehmowi i wyjechał z kraju. Po wojnie zakład upaństwowiono i postawiono głównie na produkcję środków czystości...

Jednak prawdziwa rewolucja nastąpiła za Edwarda Gierka. Seria Brutal zdobyła serca konsumentów od Łaby po Pacyfik. W 1973 roku pojawiły się perfumy Pani Walewska, które zapewne przypadkowo przypominały kilka nut zapachowych Chanel Nr 5, i szybko zyskały miano pierwszych perfum w socjalistycznym obozie. Szczególnie ceniono je w Związku Radzieckim, gdzie używały je nawet gwiazdy kina i piosenki.

Sukces był tak duży, że w 1987 roku utworzono nowy podmiot gospodarczy: Polsko- Radziecką Fabrykę Wyrobów Chemii Gospodarczej i Perfumeryjno-Kosmetycznych Miraculum."

Trzeba tu uzupełnić, iż ów Boehm był nie dość że współzałożycielem Miraculum, to i zięciem dr. Lustra. Jego jedyna córka Matylda, która wyszła za Witolda Boehm'a zmarła w Nowym Jorku w 1999. Nie udało mi się ustalić, gdzie i kiedy zmarli dr Luster i Boehm, ale wiadomo, że owa Matylda przeszła "wojenny szlak" przez Syberię, Teheran i Bejrut, zapewne z armią Andersa, i w USA wylądowała w 1948**.

I tu pojawia sie Robert Walter, antropozof i "mistrz z Komorowa", urodzony w 1908 we Lwowie. "Członkowie jego rodziny byli właścicielami fabryki perfum w której powstał min. zapach Pani Walewska. Sam Walter po wojnie pracował jako kiper dla państwowego przemysłu perfumeryjnego. Mieszkał w Komorowie pod Warszawą gdzie prowadził nieformalną grupę ezoteryków skupionych wokół jego obszernej biblioteki (13 tys. tomów), cudem ocalonej z Powstania Warszawskiego...

Znajomymi Waltera byli także ówczesny premier Józef Cyrankiewicz i jego żona, wybitna artystka Nina Andrycz, „ezoteryczna uczennica” Waltera, która opisała spotkania w nim w swej autobiografii Bez początku, bez końca wydanej w 2003 roku. Mimo tej znajomości, nie uniknął on aresztowania w [maju] 1952 roku pod zarzutem „szpiegostwa gospodarczego” i spędził [prawie] trzy lata w więzieniu śledczym na Mokotowie. Pobyt ten zupełnie zrujnował mu zdrowie, już przez całe życie utykał z powodu połamania mu nóg podczas śledztwa. Po wyjściu z więzienia, bez przyznania się do winy i bez procesu nie mógł wyleczyć się z chorób, których się tam nabawił. Wytoczył zatem proces państwu, na którego koszt po wygranej sprawie wyjechał do Lukas Klinik w Arlesheim k. Dornach."

Taak, w 1955 (?) wygrał proces o odszkodowanie za "pomyłkę" śledczą... tak się jednak składa, że państwowe Miraculum po jego wyjściu z więźnia znowu zaczęło produkować kosmetyki. Zwraca uwagę też taka koincydencja: w 1952 Cyrankiewicz traci tekę premiera na rzecz Bieruta i odzyskuje ją dopiero w 1954...

CDN

___

**) Razem z Beatą Brand z Krakowa (Tarnowa?), jej przybraną córką, która później wyszła za szefa ANL i wydała wspomnienia pt. Bea's Journey, Bea Schriesheim,
Modern Memoirs, 2003.



tagi: żydzi  polska 

boson
28 grudnia 2018 10:39
39     1500    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
gabriel-maciejewski @boson
28 grudnia 2018 10:59

Ta przenikliwość niektórych żydów przedwojennych, żyjących w Polsce nie przestaje mnie zdumiewać

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski 28 grudnia 2018 10:59
28 grudnia 2018 11:34

to jest przenikliwosc alchemikow, ktorzy wrozyli mlodemu zdrowemu krolowi krotkie zycie bo przygotowywali dla niego trucizne. 

zaloguj się by móc komentować


papinka @boson
28 grudnia 2018 14:23

Tematy wielce ciekawe.

Jozef Cyrankiewicz mial udzialy w spoldzielniach w PRL.  Mowilo sie o firmie INCO o ile dobrze pamietam.  Czy ta dzialnosc gospodarcza przenikala sie dzialalnoscia gospodarcza Boleslawa Piaseckiego?

Ciekawostka:  Cyrankiewicz mial brata, ktory w mlodosci byl czlonkiem Mlodziezy Wszechpolskiej.  Wiki. podaje, ze zmarl tragicznie w Szkocji w 1960 r.

 

zaloguj się by móc komentować

Tytus @boson
28 grudnia 2018 14:36

http://www.sejm-wielki.pl/b/psb.15783.1

Podano informację, iż dr Leon Luster urodził się w Samborze 18 czerwca 1869, a zmarł w 1942.

zaloguj się by móc komentować

boson @papinka 28 grudnia 2018 14:23
28 grudnia 2018 15:18

Cyrankiewicz był człowiekiem bardzo wykwintnym - Mecio Rakowski, jego podopieczny, twierdzi że kawior jadał "powszednio"

zaloguj się by móc komentować

boson @Tytus 28 grudnia 2018 14:36
28 grudnia 2018 15:20

dzięki - skoro nie podają miejsca to pewnie sowiety... 

zaloguj się by móc komentować

DYNAQ @gabriel-maciejewski 28 grudnia 2018 10:59
28 grudnia 2018 17:52

Kilka lat temu była w Vancouver wystawa prrzedmiotów i wystroju  z synagogi (przedwojennej) w Gdańsku...niektórzy wiedzieli.

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @boson
28 grudnia 2018 18:25

Podobno, przed wojną, produkty Miraculum były sprzedawne na wiejskich jarmarkach, stąd miała się brać popularność i oczywiście obroty / dochody firmy.

Alchemicy mieli i mają talent trafiania do szerokich mas, np przy pomocy arendy, która była ściśle związana z 'chemią', lub jak kto woli 'alchemią'.

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @DYNAQ 28 grudnia 2018 17:52
28 grudnia 2018 18:31

Za komuny, niektórzy 'repatrianci' przyjeżdżający do Israela mieli przewozić ze sobą 'walizki' złota, o czym kiedyś usłyszałem od jednego z nich. Czyli wszysto dało się wywieźć. 

zaloguj się by móc komentować

chlor @adamo21 28 grudnia 2018 18:31
28 grudnia 2018 20:33

Nie da się unieść walizki złota. Kiedyś w NBP miałem w rękach zwykłą sztabę złota. Drzwi wyjściowe niedaleko, ale  bieg z takim ciężarem był nie możliwy.

zaloguj się by móc komentować

Szestow @boson
28 grudnia 2018 20:48

Jerzy Prokopiuk w "Rozdrożach , zwierzenia gnostyka" pisał że wkrótce ma powstać biografia Waltera pisali ją Max Bojarski i Maciej Puczyński. Minęło 15 lat i biografi nie ma i pewnie nie będzie.

zaloguj się by móc komentować

genezy @boson
28 grudnia 2018 23:22

Klinika w Dornach? Fantastyka to najważniejsza forma...

https://pl.wikipedia.org/wiki/Dornach

https://pl.wikipedia.org/wiki/Goetheanum

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @chlor 28 grudnia 2018 20:33
28 grudnia 2018 23:43

Pełna zgoda. Powtarzam jedynie, co usłyszałem, poza tym walizki są różnej wielkości, czyli duży człowiek mógłby unieść małą walizkę złota. 

A propos 'konia'... okazuje się, że pewne gatunki kaktusa są ciężkie jak przysłowiowy ołów, o czym się osobiście przekonuję przycinając giganta, który wyrósł na wys. ponad 4m w górę i na boki.

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @chlor 28 grudnia 2018 20:33
28 grudnia 2018 23:52

Poza tym użyłem określenia 'walizki', a nie walizki.

zaloguj się by móc komentować

genezy @boson
29 grudnia 2018 00:28

piekłoszczak https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Prokopiuk (do czego jeszcze używało się Le Madame, czy muzeum Etnograficznego na Kredytowej- pewnikiem wtedy Sulima dyrektorował) tłumacz Rudolfa Steiner'a.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @boson
29 grudnia 2018 02:31

Bardzo ciekawa postać z tego Waltera. Okultysta w oparach luksusu, albo służb specjalnych. W rzeczywistości jego proces związany z „weroniką” okultyzmu, zwaną szpiegowaniem.

W 1937 r. powstała w Warszawie loża "Piramida Północy w Dolinie Wisły" (La Pyramide du Nord en

la Vallée de la Vistule) oraz różokrzyżowa loża "Pelikan pod Jutrznią Wschodzącą w dolinie Warszawy"

Założyciele:

-Jan Korwin Czarnomski, znany jako "Elpher",  Wielki Mistrz Światła, tj. lider organizacji, z zawodu historyk, najprawdopodobniej brytyjski agent;

-Boris Smyslovsky, vel "Hermes", lider "Pelikana", Wielki Odnowiciel Rytuałów, z zawodu generał, agent niemieckich służb,

-Robert Walter, znany również jako "Waltari", sekretny doradca, okultysta.

Członkowie: Stanisław Korwin Czarnomski, brat Jana, i Ryszard Walter, brat Roberta.

Walter utrzymywał bliski kontakt z Czarnomskim i Smyslovskim w czasie wojny.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @boson
29 grudnia 2018 02:34

A tu jeszcze produkty Lustra, które reklamowała sama Ordonka

Przy okazji wzmianki o linii męskiej Brutal, do której składniki były importowane z Francji, jakże profetyczna w kontekście jej mieszkańców okazała się reklama perfum:

„Emancypacja kobiet jest mrzonką, próbą ucieczki przed naturą, odrzuceniem dominacji mężczyzny nad płcią piękną, sztucznym przeobrażeniem świata (…). Nawet na stanowisku kierowniczym niewiasta wzdycha przyglądając się mężczyźnie dobrze zbudowanemu, o szorstkim sposobie bycia. Uwielbienie dla ogłady znika, gdy pojawia się zdecydowanie, brutalność”.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @adamo21 28 grudnia 2018 18:31
29 grudnia 2018 09:09

najczęściej złoto było w formie monet dolarowych, i bylo wywożone w przeróżnych kierunkach, też do USA, ale tez tej wywózce towarzyszył strach [niektórzy tak swoje zlote dolarówki pochowali, ze nie byli sobie przypomniec gdzie i do dziś szukają [autentyk z sali sądowej 2018r.]

zaloguj się by móc komentować

qwerty @boson
29 grudnia 2018 09:12

ul.Szeroka 14 w Krakowie - miejsce zamieszkania Heleny Rubinstein, tutaj zaczynała karierę, obok Szeroka 22 - synagoga 'Na górce' założona przez Natana Spirę - twórcę kabalistyki, to były czasy i do dziś dzieją się tam dziwne rzeczy, oj dziwne

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @qwerty 29 grudnia 2018 09:12
29 grudnia 2018 09:33

Kabała miała swoich fanów i operatorów, co szyfrowali rzeczywistość i inspirowali pierwszych różokrzyżowców i wolnomularzy, już wcześniej. Przeciez to szukanie "pełnej" wiedzy o tym co "zakryte". Ale te wspomniane powyrzej czasy to rzeczywiście okres ciągłego zielonego światła dla "kabalistyki" przykrywającej agenturę wielkich zmian i biznesów. 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @ainolatak 29 grudnia 2018 09:33
29 grudnia 2018 09:41

powyżej oczywiście, przepraszam i pozdrawiam wszystkich bezdysfunkcyjnych ideałów językowych ;)

zaloguj się by móc komentować

boson @qwerty 29 grudnia 2018 09:12
29 grudnia 2018 09:58

bracia Wertheimer, o których dzisiaj, zajmowali się także dystrybucją w Stanach dla Heleny R...

zaloguj się by móc komentować

marianna @chlor 28 grudnia 2018 20:33
29 grudnia 2018 10:16

W walizach nie koniecznie musiały być sztabki. Wystarczy biżuteria. Jest lekka i też ma swoją wartość jako wyrób.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @boson 29 grudnia 2018 09:58
29 grudnia 2018 10:25

to są modelowe rozwiązania: produkcja-dystrybucja-zyski [no i opiekunowie/anioły biznesu]

zaloguj się by móc komentować


boson @ainolatak 29 grudnia 2018 09:33
29 grudnia 2018 10:50

Wg Józefa Przecławskiego, doktryna O-a zbliżona była do zasad wyznawanych przez L. C. Saint-Martina, ale O. poszedł dalej, m. in. w teorii «o powołaniu Człowieka-Ducha» i o «mistycznym znaczeniu cierpień». Poglądy swe wykładał O. żywym słowem – choć zupełnie był pozbawiony daru krasomówstwa – wiadomo też o niektórych spisanych, lecz nie wydanych jego utworach, np. L’automne du monde de l’humanité. Językiem francuskim i rosyjskim posługiwał się z równą swobodą co polskim. Bliskie stosunki łączyły go z całą petersburską Polonią, m. in. z Aleksandrem Orłowskim i Marią Szymanowską. W r. 1824 zetknął się z Adamem Mickiewiczem, na którym wywarł wielkie wrażenie.

http://boson.szkolanawigatorow.pl/mickiewicz-szef-tajnej-policji-jego-niezwyka-siostra-i-znowu-ten-byron

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 29 grudnia 2018 10:50
29 grudnia 2018 11:51

szewc ze Zgorzelca czyli Wielki Mistrz Adama:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jakob_Böhme

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @boson 29 grudnia 2018 10:50
29 grudnia 2018 13:15

Ach ten emocjonalny Adam...Od Towińskiego, Böhme’a, Wannera, przez Swedenborga, Baadera do Saint-Martina. Kabalizm i masoneria, a czystą głupotę usprawiedliwia się romantycznymi emocjami.

Za to Nicolasa Cage'a nie podejrzewałam o takie uniesienia (choć po wyglądzie powinnam)

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @qwerty 29 grudnia 2018 10:28
29 grudnia 2018 13:17

w istocie prastara, jak kosmos... przecież to nie korek butelki ze słomy a jako żywo hełm Vadera zatknięty na turboczubku ;)

pewno jakiś lechita nabył, trzeba by zapoznać się ze składem i rozpoznawać prastarych wśród nas po zapachu ;)

zaloguj się by móc komentować


ainolatak @boson 29 grudnia 2018 14:01
29 grudnia 2018 14:12

tak, tenże aktor jest równie zafascynowany mistrzem Böhme...szukając jego śladów kilkanaście lat temu zawitał do Zgorzelca i zeżarł schabowego

zaloguj się by móc komentować

boson @ainolatak 29 grudnia 2018 13:15
29 grudnia 2018 14:57

Wracając do Adama, to już on tam taki głupi nie był - przypomina mi Czesia M. z jego wyczuciem tego gdzie konfitury, gdzie sława...

pamiętam dobrze jak zaprzyjaźniony dziennikarz angielski opowiadał mi o swoim wywiadzie z Czesiem w latach osiemdziesiątych i jego reakcji na słowa "Litwa - kraj z którego pochodzą dwaj najwięksi polscy poeci, Miłosz i Mickiewicz"... ta kolejność...

Czesław Miłosz, Traktat moralny, Washington D.C., 1947:

https://naszsalon24.org/2017/05/15/czeslaw-milosz-traktat-moralny-washington-d-c-1947/

 

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 29 grudnia 2018 14:57
29 grudnia 2018 15:08

W grudniu 1945 Miłosz wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych na placówkę dyplomatyczną w Nowym Jorku. W 1947 Miłosz zostaje przeniesiony do Waszyngtonu jako attache kulturalny. Przesyła korespondencje do prasy literackiej w Polsce, wiele tłumaczy m.in. Miltona, Blake'a, Burnsa, Browninga, Wordswortha, Whitmana, T.S. Eliota, Szekspira.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować