-

boson : nihil est sine ratione

Cmentarny triumf Newtona

Na przełomie 1692/3 Isaac Newton, któremu właśnie stuknęła pięćdziesiątka, wpadł w olbrzymi kryzys – jedni piszą o jego głębokim załamaniu nerwowym [wypalenie?], drudzy o zatruciu rtęcią podczas eksperymentów alchemicznych, a jeszcze inni o skutkach zerwania związku Newtona z jego „asystentem” Mikołajem Fatio**.

Tak czy inaczej, w owym 1693 Newton znalazł sie niejako na rozdrożu. Z jednej strony, jego dalsza kariera akademicka była zamknięta – toż nawet w Anglii był heretykiem:

Odrzucił dogmat o Trójcy, jednakże manuskrypt wysłany do Johna Locke’a w 1690, w którym kwestionował jej istnienie nie został opublikowany za jego życia. Ze względu na swoją wysoką pozycję społeczną i potencjalny sprzeciw czynników kościelnych Newton nigdy publicznie nie głosił tego poglądu.

Z drugiej strony, jako zawzięty wig, od początku stał po stronie tzw. Chwalebnej Rewolucji – wszak nawet posłował do parlamentu w latach w 1689–90 i 1701–02. Przełom nastąpił w maju 1694, kiedy to bliski znajomy Newtona z Cambridge, Karol Montagu (przyszły lord Halifax) został Kanclerzem Skarbu.

Wreszcie w 1696, po kilku latach starań, kiedy to nieufny Newton zaczął już podejrzewać zdradę, Karol Montagu (przy pomocy Johna Locke…) osadził sir Isaaca na czele królewskiej mennicy. Ciekawe, iż w obliczu potężnego deficytu budżetowego [1689-97 Nine Years WarAverage annual expenditure: £5,456,555, Average annual tax revenue: £3,640,000, Final debt: £16,700,000], Newton tak jak wielu przed nim popierał psucie monety (=debasement), tj. po prostu zmniejszenie ilości srebra w funcie sterlingu. Tak się jednak nie stało – na skutek zdecydowanego stanowiska Locke i Montagu, wartość funta została utrzymana.

Izaak Newton zmarł w 1727 w wieku 84 lat będąc już za życia ikoną, ba – wręcz fundamentem imperium brytyjskiego. Jego pogrzeb był iście królewski – trumnę do opactwa westminsterskiego niósł sam lord kanclerz, wraz z innymi lordami. Wprawdzie sir Izaak przed śmiercią odmówił przyjęcia wiatyka anglikańskiego, ale biskup Rochesteru i tak odprawił wspaniałe nabożeństwo żałobne, a ciało Newtona spoczęło w kolegiacie św. Piotra. Monsieur Arouet (znany pod pseudonimem Wolter), który był prawdopodobnie tego świadkiem, nie krył zachwytu:

Il a vécu honoré de ses compatriotes, et a été enterré comme un Roi qui aurait fait du bien à ses Sujets.”

(Za życia uhonorowany przez rodaków, został pochowany jak Król, który obdarzył dobrodziejstwami swoich Poddanych).

Z kolei ówczesny poeta Pope wysoko ulatywał w swoim (kiczowatym) epitafium:

"Nature and nature's laws lay hid in night;                                                                                                     God said 'Let Newton be' and all was light."

Leibniz był i jest często określany jako ostatni uczony który wiedział „wszystko”. Jego pogrzeb, niecałe 11 lat przed tym newtonowym, był nadzwyczaj skromny. Dla odmiany, jego śmierć zupełnie nie wzruszyła tego durnia Woltera***. Grób Leibniza był nieoznakowany aż do 1750, choć i tak to lepiej niż w przypadku Wolfganga Amadeusza Mozarta kilkadziesiąt lat później...

Ani Royal Society (którego Leibniz był pierwszym zagranicznym członkiem…), ani berlińskie Towarzystwo Naukowe, Königlich Preußische Sozietät der Wissenschaften (którego był współzałożycielem i pierwszym prezydentem!!)**** nie opublikowały żadnych laudacji mu poświęconych. Tylko paryska Akademia (Académie Royale des Sciences) to uczyniła 13. listopada 1717.

A wielką ironią losu stało się odrzucenie na Wyspach matematyki Leibniza i nieprzytomne uwielbienie nauk Newtona, co w efekcie niemal kompletnie wstrzymało wówczas rozwój matematyki w Anglii. Tymczasem Francuzi zrobili wręcz przeciwnie, dzięki czemu wiedli światowy prym w matematyce i mechanice teoretycznej przez następne dobre sto lat.

O, szczęśliwy ten Newton***** – zgasł spokojnie w późnej starości, co nie było dane Kartezjuszowi, kiedy to w 1650 dał się namówić do odwiedzin „katolickiej” królowej Krystyny, a którego szczątki potem sponiewierała rewolucja. Ani Erasmusowi, który w 1536 nieopatrznie przyjął zaproszenie od katolickiej królowej Marii. Cyrografy zobowiązują.

___

**) „Fatio encountered Newton, probably for the first time, at a meeting of the Royal Society on 12 June 1689. Newton and Fatio soon became close friends and Newton even suggested that the two share rooms in London while Newton attended the post-Revolutionary session of Parliament, to which he had been elected as member for the University of Cambridge… Fatio refused Newton’s offer to reside in Cambridge as his assistant, seeking instead academic preferment in the Netherlands. [Their intense relationship came to an abrupt and unexplained end in 1693, and at the same time Newton suffered a nervous breakdown]”.

„The 1700s, Fatio began to associate with the radical Protestant Camisards in London, known there as the „French prophets”. The government suspected this group of contriving a political scheme, and in 1707 Fatio, Élie Marion, and Jean Daudé were tried before the Queen’s Bench on charges brought against them by the mainstream French Protestant churches in England. The three were found guilty of sedition and sentenced to the pillory [= pręgierz]. On 2 December, Fatio stood on a scaffold at Charing Cross with an inscription on his hat describing him as an accomplice in spreading „wicked and counterfeit prophecies”. By the influence of the Duke of Ormonde, to whose brother, Lord Arran, Fatio had been tutor, he was protected from the violence of the mob.

Fatio was among those who believed in the prophecy that Thomas Emes would be raised from the dead, attracting ridicule and condemnation even from his own brother. In 1711 Fatio travelled to Berlin, Halle, and Vienna as a missionary of the French prophets. A second mission in 1712–13 took him to Stockholm, Prussia, Halle, Constantinople, Smyrna, and Rome. After his return to England, Fatio retired to Worcester, where he formed some congenial friendships and busied himself with scientific pursuits, alchemy, and study of the cabbala. In 1732, through the influence of John Conduitt, Newton’s nephew-in-law, Fatio endeavoured unsuccessfully to obtain a reward for having saved the Prince of Orange from Count Fenil’s kidnapping plot...

In 1684, Fatio became acquainted with the Piedmontese Count Fenil, who, having offended the Duke of Savoy and the King of France, had taken refuge in the house of Fatio’s maternal grandfather in Alsace, and then at Duillier. Fenil confided to Fatio his plan to stage a raid on the beach at Scheveningen to kidnap the Dutch Prince William of Orange. Fenil showed Fatio a letter from the Marquis de Louvois, the French Secretary of State, approving of the kidnapping, offering the king’s pardon, and enclosing an order for money. Fatio betrayed Fenil’s plot to Gilbert Burnet, whom he then accompanied to Holland in 1686 to warn Prince William."

***) Ten dureń, to za największym logikiem współczesności, Kurtem Gödel'em, cyt.: ‘Who ever became more intelligent by reading Voltaire’s writings?'

****) A faktycznym,  "szemranym" spiritus movens Towarzystwa byli ówczesny jego wice-prezydent, no i przy tym wnuk samego Jana Amosa – niejaki nomen-omen Figulus vel Jabłoński, Daniel Ernest Jabłoński z Mokrego Dworu, wraz ze swoim starszym bratem, Janem Teodorem, sekretarzem Towarzystwa (a który to wcześniej, przez 2 lata był sekretarzem księżnej Eleonory, żony Jerzego Józefa Radziwiłła). To wiele tłumaczy...

*****) "It was Newton's conception of the Universe based upon Natural and rationally understandable laws that became one of the seeds for Enlightenment ideology. Locke and Voltaire applied concepts of Natural Law to political systems advocating intrinsic rights; the physiocrats and Adam Smith applied Natural conceptions of psychology and self-interest to economic systems; and sociologists criticised the current social order for trying to fit history into Natural models of progress. Monboddo and Samuel Clarke resisted elements of Newton's work, but eventually rationalised it to conform with their strong religious views of nature."



tagi: imperium  fizyka  oświecenie 

boson
16 marca 2018 06:23
6     1204    3 zaloguj sie by polubić
komentarze:
boson @boson
16 marca 2018 06:39

S. Hawking - następca Newtona na katedrze Lucasa w Cambridge - zrobił podobnie, tyle że nie poszedł do mennicy, ale w mass-media - namiętnie głosząc tam scjentystyczną nowinę

zaloguj się by móc komentować

chlor @boson
16 marca 2018 08:25

Rzeczywiście Newtonowi coś się porobiło z głową gdy skończył 50 lat. Zerwał wszelkie kontakty z naukowcami i porzucił "pracę koncepcyjną" na zawsze. Nie mniej pensję z Cambridge brał jeszcze parę lat choć jego noga już tam nie postała. Możliwe, że to jakaś degeneracja mózgu w skutek zatrucia. Już sporo lat wcześniej miał rano zaniki pamięci. Po przebudzeniu musiał sobie przez godzinę przypominać,  kim i gdzie jest.

zaloguj się by móc komentować

boson @chlor 16 marca 2018 08:25
16 marca 2018 08:48

nie sadzę - on tą mennicą zarządzał bardzo sprawnie przez 30 lat, a to było nie byle co - trzeba przy tym pamiętać, że generalnie fizyka stanowiła tylko małą część jego aktywności intelektualnych (mniejszą niż alchemia czy badanie Biblii) - Newton był nieprawdopodobnie pracowity i systematyczny, i w sumie o bardzo pragmatycznym podejściu do nauki - stąd nie miał większego problemu z oddziaływaniem na odległość w "jego" grawitacji, co ówczesnych filozofów doprowadzało do szału - w tym Leibniza, który okazał się mieć jednak "późną rację" - jego analizy są dzisiaj często studiowane choćby w kontekście teorii grawitacjii Einsteina...

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @boson
16 marca 2018 09:07

Pogrzeby zawsze są wymowne 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @boson
16 marca 2018 09:38

A wiesz, ze wrzuciłam wczoraj do gugli hasło pogrzeb. Nic mi nie znalazł, polski. .

.

Leibnitz bardzo dobrym kontrapunktem.

.

 

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować