-

boson : nihil est sine ratione

Czy w Polsce są za niskie podatki?

komentarze:
Rozalia @boson
28 lutego 2018 12:17

No nie denerwuj mnie człowieku!!l Już sam tytuł mnie wkurzył. Jeszcze nie przeczytałam co się kryje pod linkami. Wrrr...

zaloguj się by móc komentować


boson @boson
28 lutego 2018 12:23

ot.

Michalkiewicz, Żebrowski, Szwagrzyk i Rola: "Między młotem a swastyką":

https://www.youtube.com/watch?v=gjtW0qASesI

zaloguj się by móc komentować

qwerty @boson
28 lutego 2018 15:20

dopiero kilka lat temu GB spłacila w USA kredyty udzielone na I wś, a ile teraz spłaca i komu?

zaloguj się by móc komentować

boson @qwerty 28 lutego 2018 15:20
28 lutego 2018 16:31

Ten kredyt był za II WŚ - a teraz to samo City jest podzielone - część chce przede wszystkim "globalnego ładu", a część raczej dobrobytu dla UK

zaloguj się by móc komentować


boson @boson 28 lutego 2018 16:55
28 lutego 2018 16:58

?? Brexit vs "In March 2016, the company announced it had reached an agreement with London Stock Exchange Group to merge. The companies will be brought under a new holding company, UK TopCo, and will retain both headquarters in London and Frankfurt. The deal needs approval from regulators in the European Union, the U.S. and Russia."

zaloguj się by móc komentować

mooj @boson
28 lutego 2018 18:56

W Polsce są złe podatki, nie wysokie a właśnie po prostu złe.

Czy powinno być więcej pieniędzy "państwowych"? Tak:)

Więcej niż jest, ale to nie oznacza, że udział wydatków "państwa" w stosunku do indywidualnych powinien być większy.

Gdyby komuś zachciało się imperium budować, to wyższy UDZIAŁ na pewno byłby konieczny. Myślę, że wiele imperiów było tylko po to projektowanych i wdrażanychm, by ten udział zwiększyć i po nic więcej:) Zwiększyć powszechny fiskalizm "bo przecież wiecie - ekspansja kosztuje", do granic wytrzymałości fizjologicznej a i poza nie. Przkierować strumień "wewnętrzny"! nie dla pozyskania bogactw z wchłoniętych, a z macierzystych - do organizatorów.

A czasem wychodziło z tego coś więcej. "Gra się jak przeciwnik pozwala" a sponsor płaci za przygotowania i budowę, nie efekt:)

zaloguj się by móc komentować

qwerty @boson 28 lutego 2018 16:55
28 lutego 2018 19:33

no to my już imperium nie zbudujemy

zaloguj się by móc komentować

qwerty @mooj 28 lutego 2018 18:56
28 lutego 2018 19:35

w RP problemem nie jest wielkość podatków lecz rola aparatu administracyjnego jako kontynuatora jedynej słusznej roli partii klasowej oraz doktryny budowania komunistycznego raju; aparat ponad wszystko i dla aparatu wszystko, a reszta jak mawiał Soso 'wstawać wcześniej'

zaloguj się by móc komentować

boson @mooj 28 lutego 2018 18:56
28 lutego 2018 19:53

>>> W Polsce są złe podatki, nie wysokie a właśnie po prostu złe.

--

zgoda

 

>>> Czy powinno być więcej pieniędzy "państwowych"? Tak:)

Więcej niż jest, ale to nie oznacza, że udział wydatków "państwa" w stosunku do indywidualnych powinien być większy.

Gdyby komuś zachciało się imperium budować, to wyższy UDZIAŁ na pewno byłby konieczny.

--

nie popadajmy w skrajność - nie chodzi tu o budowę imperium, ale o skuteczne przeciwstawienie się (bliskim) siłom zewnętrznym - likwidacja swobody działania agentur wszelakich (włącznie z tymi tzw. agenturami wpływu) będzie DUŻO kosztować - nie popełniajmy błędu szlachty z XVII wieku - że jeśli będziemy "cicho siedzieć" i miło się uśmiechać to nas nie ruszą - wtedy nie doceniono rosnącej potęgi państw bandycko-totalitarnych, a teraz roli mocnej "lokalnej konsolidacji" w świecie globalnej banksterki

jak mówi moja teściowa - "tanie mięso psy jedzą"... odzyskanie i zachowanie suwerenności drogo kosztuje - albo, albo

zaloguj się by móc komentować

JSC @boson
28 lutego 2018 21:33

Jak Morowiecji juszczelnił to zrobiła się nadwyżka...

zaloguj się by móc komentować


mooj @boson 28 lutego 2018 19:53
1 marca 2018 09:26

Problemem jest poruszone w dalszej części zagadnienie:

Czy etatyzm jest środkiem do jumy, czy koncentracja jest autentycznie dla zwiększenia niezależności, a co za tym idzie - zwiększenia możliwości indywidualnego powodzenia.

Zdecydowania większość (nie tylko na tej stronie) uważa, że etatyzm nasz ("socjalizm") na pewno nie jest elementem budowania państwowości, służy:

- albo jak często: rozwaleniu autonomiczności (jej resztek) ekonomicznej, jest narzędziem kontroli rynków (to chyba główna myśl Gabriela)

- albo ordynarnej jumie (np główna myśl Michalkiewicza - służby jeśli nie usmanom, sowietom czy niemiaszkom to co najwyżej sobie dobrze robią).

Stąd raczej nikt (elektorat, komentatorzy, praktycy) nie poprze nawet lekkiego zwiększenia budżetów myśląc o państwie. Część poprze, ale z uwagi na socjał. Zależności typu: musimy na wojsko (a niechby na legię cudzoziemską), bo mamy rudy uranu do ochrony na zewnątrz (uran/ropa/zbyt na miedź/patenty..no jakikolwiek interes dospodarczy od którego los ogóły zależy) nie występują. Wzrost "na wojsko" to (i pewnie słuszne) skojarzenie "to kto dostanie wziątkę za kolejny kontrakt), wzrost na sądy to nie "będzie w końcu bezpieczniej biznes prowadzić", a "pójdzie w cholerę na niereformowalnych sędziów", wzrost na NFZ to nie "w końcu dziadek/matka/żona/syn się doczeka operacji", a "w cholerę" znowu.

Plus jak wyżej: zwiększenie obciążeń (udziału "państwowych") na naszym etapie (przy tak nisko wycenianej pracy, wynagrodzeniach odwirowujących na zewnątrz ludzi aktywnych) raczej wypiera i niszczy normalny udział. Realne budżety państwowe, kierowane szeroko lub punktowo, ale strategicznie raczej nie przez wzrost udziału, ale przez wzrost bazy.

Tzn 45% zwiększonego nieetatystycznie PNB > 60% PNB nadmuchanego inwestycjami państwa

Tak to widzę, jak i prawie każdy.

Może po 10-20 latach trafionych decyzji (typu jak zobaczą Polacy w kieszeni opłacalność gazoportów (ów!)) uzasadniających podjęte decyzję, to zwiększy się poparcie dla wydatków czy w ogóle polskiego zarządzania. Na razie jesteśmy na etapie gdzieś pomiędzy "to lepiej żeby Unia zdecydowała niż nasz rząd, mniej nas okradną" a "hmm..to nie tak miało być, zróbcie coś z tym".

zaloguj się by móc komentować

JSC @boson
1 marca 2018 11:36

(...)Zależności typu: musimy na wojsko (a niechby na legię cudzoziemską), bo mamy rudy uranu do ochrony na zewnątrz (uran/ropa/zbyt na miedź/patenty..no jakikolwiek interes dospodarczy od którego los ogóły zależy) nie występują.(...)

Coś przynajmniej w pogłoskach:

- metale ziem rzadkich na Suwalszczyznie

- KGHM

- łupki

- technologia grafenu

- technologia azotku galu (surowiec kluczowy dla radarów nowej generacji)

- rudy uranu w Sudetach, część ich najlepiej przerobić na przynajmniej parę bomb (Kimowi 6 wystarczy na odstraszanie Trumpa, którego nosi gniew i furia jakich świat nie widział)

- czarne złoto

- O2H2 98% (paliwo rakietowe nowej generacji) i silnik rakietowy zasilany tym paliwem

 

Są też inne kwestie niż surowce... Np. kraje nadbałtyckie to najprostrza droga do uzyskania przez Rosję kawału wybrzeża, bez którego związek operacyjny "Flota Bałtycka" istnieje teoretycznie o ile wogóle. Z kolei zajęcie kilku wysp na Bałtyku pozwoli na zbudowanie strefy A2/AD na całe morze.
Z ogólnego punktu widzenia Rosja rozpycha się na całym obszarze Szlaku Jedwabnego... Co może się łączyć z planem zajęcia razem z Turcją Morza Czarnego.

zaloguj się by móc komentować

JSC @JSC 1 marca 2018 11:36
1 marca 2018 11:43

PS.

Gaz ziemny z Suwalszczyzny ma domieszkę He3.

zaloguj się by móc komentować

mooj @JSC 1 marca 2018 11:36
1 marca 2018 12:21

To nie chodzi o zasoby naturalne.

Wydaje mi się, że w miarę świadomy Francuz godzi się (lub popiera) etatyzm nie z powodu 32/35 godzin pracy vs 40-42. Wydatki rządowe, a co za tym idzie (chociaż korelacja to nie 100% jest) podatki, mają swój cel m.in. na ochronę/zapewnienie źródeł energii - także poprzez obecność militarną w różnych ciekawych i nieciekawych miejscach.

Clou (moim zdaniem) nie leży w tym, czy skłonni bylibyśmy (jako społeczeństwo) finansować zabezpieczenie interesów Polski w np Kazachstanie (tego uranu się trzymam, ale to tylko przykład) bo tanio/drogo. Leży w tym, że (znów moim zdaniem) zdecydowana większość z nas gdy słyszy "trzeba wydać, żeby nie być uzależnionym" ma obraz np

* przewału na "spółkę przygotowującą analizę do dialogu techniczno-społecznego" (ba...żeby jedną:)

* rozmontowanych torów, gdy "trzeba było zapewnić brak dumpingu i wspomóc przyjaciół" etc.

energetyki się trzymam, ale to dotyczy dowolnego segmentu

Stajemy okoniem dla zwiększenia roli państwa, tam gdzie inni (USA, Niemcy, Francja, ale też dużo mniejsi gracze Dania, Holandia) się godzą na koncentrację działań kosztem obciążeń podatkowych - bo "z doświadczenia wiemy" (a więc przekładamy na "z założenia"), że efektów deklarowanych nie będzie. Więcej, że deklaracje o konieczności sfinansowania niezbędnych zadań to tylko zapewne przykrywka. Czego? Na przykład j.w. "socjalizm/etatyzm" jako rozwalenie rynku: eksport idei wielkich na zdobywane lub tworzone rynbki zewnętrzne. I słusznie, nie są to obawy bezpodstawne, nie są to tylko "baśnie" o przeszłości.

To brzmi prawie w każdej rozstrząsanej kwestii od lat (od wieków?) - kto zyska? A jeśli w nawet najmniejszym stopniu nie ja -to dlaczego mam z entuzjazmem finansować / wspierać w inny sposób? Nieważne stać mnie czy mnie nie stać. Ważne czy tego chcę. Jak chcę to mnie będzie stać (może w mniejszym wymiarze). To jest proza. Czy mnie "znów" próbują dmuchnąć i jeszcze oczekują aplauzu? Kto? A co za różnica? "Une" (nasi, nienasi, usmaeni, sowiety, żydzi, korpo, urzędnicy w ratuszu, podpięci pod fundacje narodowe) to une - działające dla kontroli strumienia pieniądza, nie dla deklarowanych celów.

No to mamy podsunięte "teraz będzie inaczej" (zawsze;) i nowość ("zbudujmy/odzyskajmy instytucje/służby/narracje - bo to gwarancja, że tym razem będzie inaczej"). Też do rozbudowania ("gwarancje wojskowe" "traktaty" "instytucje międzynarodowe") czym wsparte (tym samym co zawsze:)

I zgryz: czy tym razem to może faktycznie jest 'ten czas'?

Bo jak jest to warto i to i owo (i podatki też;), i zaangażować się i bronić, i przyznać, że jak nie wyjdzie to także z powodu nieufności (uzasadnionej, ale tragicznej być może w skutkach)

 

 

zaloguj się by móc komentować

JSC @boson
1 marca 2018 12:41

(...)Wydaje mi się, że w miarę świadomy Francuz godzi się (lub popiera) etatyzm nie z powodu 32/35 godzin pracy vs 40-42.(...)

Prawpodobnie (Gdzie wtedy była TeleVizja Narodowa?) nie s

łyszałeś o zadymach z ruchem nuit debout, które zadołały zachwiać bezpieczeństwem energetycznym (blokady rafinerii i elektrowni nuklearnych) Państwa... z powodu zmiany tego stanu rzeczy.

(...)Kto? A co za różnica?(...)
... byle nie zmieniali mi języka:)

zaloguj się by móc komentować

JSC @boson
1 marca 2018 12:41

 

(...)Wydaje mi się, że w miarę świadomy Francuz godzi się (lub popiera) etatyzm nie z powodu 32/35 godzin pracy vs 40-42.(...)

Prawpodobnie (Gdzie wtedy była TeleVizja Narodowa?) nie słyszałeś o zadymach z ruchem nuit debout, które zadołały zachwiać bezpieczeństwem energetycznym (blokady rafinerii i elektrowni nuklearnych) Państwa... z powodu zmiany tego stanu rzeczy.

(...)Kto? A co za różnica?(...)
... byle nie zmieniali mi języka:)

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować