-

boson : nihil est sine ratione

Erazm-Polska-jest-moja i Anglicy

Jeśli komuś się wydaje, że Rzeczpospolita znalazła się w kręgu zainteresowania Londynu dopiero pod koniec XVI wieku, to jest w grubym błędzie. I nie chodzi tu o Kompanię Wschodnią i angielską kolonię w Elblągu, ale o Kraków i czasy jeszcze wcześniejsze. Choć przyznaję, że faktycznie nie jest to wiedza powszechnie dostępna – weźmy np. takiego Leonarda Coxa – w angielskiej wiki ma całkiem pokaźny wpis, a tymczasem w tej polskiej o nim cisza, choć oczywiście wybitnie wyspecjalizowani polscy specjaliści pisali o nim w specjalistycznych publikacjach.

A kim był ów mister Cox (ew. Coxe)? To jeden z trzech najgłośniejszych krzewicieli nowoczesnego humanizmu zatrudnionych przez Akademię Krakowską – Cox wykładał tam w latach 1518-20 i 1525-7. Zwróćmy baczną uwagę na te daty i na fakt, że w kluczowych latach 1520-5 przeniósł się był pan Cox na Węgry, aż do roku przed bitwą pod Mohaczem i rozbiorem Węgier... Lista jego patronów w Polsce mówi bardzo wiele: Krzysztof Szydłowiecki, Piotr Tomicki, Jan Łaski jr oraz "przyjaciel Lutra i Erazma" – Ludwik Decjusz. W 1527 Cox jest z powrotem w Anglii, gdzie wpierw zostaje bakałarzem w Cambridge, a w 1530 mistrzem w Oksfordzie i Reading.

Dla pełnego obrazu oto dwie pozostałe, szwajcarskie, gwiazdy humanizmu na Akademii Krakowskiej: Rudolf Agricola młodszy – „docent Uniwersytetu Krakowskiego, poeta, humanista i wydawca” oraz Walenty Eck (Ecchius), który „bakalaureat zdobył w r. 1513 i nawiązał w Polsce liczne kontakty literacko–naukowe, współpracował przy publikacji podręczników w języku łacińskim; w 1513 udał się na Węgry, w 1520/21 powrócił na krótko do Krakowa, prowadząc tu dorywcze wykłady w Akademii, potem zjawił się tu jeszcze raz, w latach 1537 – 1539, aby ostatecznie osiąść na Węgrzech.”

(Warto tu dodać, że patronem Ecchiusa był sam Aleksy Thurzo (syn Jana), a więcej o tej rodzinie niebawem.)

Wszyscy ci panowie wsławili się nie tyle krzewieniem humanizmu, który u nas zaszczepił był już w 1470 przesławny Kallimach, co propagowaniem jego formy najwyższej – tolerancji i multi-kulti (sic!) wg samego mistrza Erazma. Mówi się wprawdzie o nim Erazm z Rotterdamu, ale warto pamiętać, że znaczną część swojego bardzo aktywnego życia tenże Erazm spędził w Anglii i Szwajcarii właśnie... A z kolei Leonard Cox jest określany mianem przyjaciela Erazma i Filipa Melanchtona – tacy to wykładowcy święcili wtedy triumfy w Krakowie.

Nasi trzej krzewiciele ideologii erazmiańskiej nie tylko nauczali ale i publikowali wiele (własnych) tekstów i w efekcie odnieśli, wraz ze swoimi patronami, zaiste gigantyczny sukces skoro Erazm pisał bez ogródek do arcybiskupa Canterbury, Williama Warhama, "Polonia mea est” – Polska jest moja**, „skarżąc się w liście z dnia 4 września 1524 r. na pełne wściekłości ataki wrogów, a równocześnie [...] wymieniając szereg nazwisk życzliwych sobie osób… Piszącymi listy i otrzymującymi odpowiedzi byli dostojnicy Korony i Kościoła, dyplomaci, sekretarze królewscy, wreszcie sam król Zygmunt Stary. Oprócz dalej wymienionego K. Szydłowieckiego wspomnijmy P. Tomickiego, A. Krzyckiego, P. Kmitę, H. Łaskiego, J. Dantyszka, J.L. Decjusza, a z uczniów Erazma – J. Łaskiego, A. Zebrzydowskiego, J. Bonera… Traktat Erazma pt. Lingua, dedykowany przezeń kanclerzowi Krzysztofowi Szydłowieckiemu, wyszedł w 1525 r. w Bazylei, zaś w polskim przekładzie ukazał się w r. 1542 w Krakowie u Hieronima Wietora jako Księgi, ktore zową "Język", z łacińskiego na polski wyłożony."

[Wiator] „Posiadał dobre drzeworyty, utrzymywał kontakty z humanistycznymi autorami, starał się o poprawne wykonanie tekstu i o dobry papier. Jego druki znane były z wysokiego poziomu artystycznego i technicznego, a on sam nazywał siebie chalcographus accuratissimus – drukarz najstaranniejszy… Ogólny dorobek drukarni Wietora wynosi ponad 550 pozycji. Po śmierci drukarza w 1546 oficynę przejęła żona, Barbara, która sama prowadziła ją przez 4 lata (1546-1550), a następnie z pomocą przyszłego męża, Łazarza Andrysowicza ze Strykowa. W 1577 po śmierci Łazarza zakład drukarski przejął syn jego i Barbary - Jan Januszowski - który rozwijał tłocznię jako Oficynę Łazarzową.”

Pamiętacie? To ten sam Januszowski, o którym już wspominałem – na papierze z jego drukarni napisał słynną "Relację z Polski" angielski super-szpieg – niejaki Peyton jr…

Dla porządku trzeba dodać, że propagandę erazmiańską drukował w Krakowie nie tylko Wietor, ale przede wszystkim sławiony pod niebiosa także przez dzisiejszych polskich humanistów Johann Haller, który to „27 stycznia 1506 wydrukował na pergaminie Statut Łaskiego. Była to pierwsza w Polsce publikacja urzędowa wydana drukiem (ok. 150 egzemplarzy). W 1510 kupił młyn papierniczy w Czerwonym Prądniku. Owocem pracy Hallera było wydanie około 300 książek o najwyższym poziomie edytorskim. Drukował m.in. dzieła Erazma z Rotterdamu i Cycerona.”

Takie to były źródła, czy też „napęd” tej przesławnej polskiej „tolerancji”, czyli po prostu tego swojskiego „róbta-co-chceta”, której to skuteczną tamę postawili dopiero jezuici – „do Polski sprowadził zakon biskup warmiński (późniejszy kardynał Kościoła) Stanisław Hozjusz, w roku 1564, fundując im kolegium w Braniewie.” A Zygmunt Wielki sprawę doprowadził do końca.

CDN

___

**) Można zasadnie domniemywać, że doszedł był do tego wniosku po wizycie u niego w Bazylei braci Łaskich, o czym więcej już niebawem...

___

PS. Polskie kalendarium drukarskie, ku przestrodze:

- pierwsze poważne drukarnie w Polsce, ta Hallera z 1505 i Wietora z 1517 zajmowały się jak napisałem humanizmem i tolerancją

- od 1525 r. książki drukowane cyrylicą wydawał w Wilnie Franciszek Skoryna; drukarnia w Nieświeżu wydała cyrylicą katechizm luterski (1526) i inne dzieła Szymona Budnego, przeznaczone do propagowania wyznania ewangelickiego wśród ludności ruskiej; w Zabłudowie koło Białegostoku w latach 1567-1570 działała drukarnia urządzona przez Piotra Timofiejewicza Mścisławca i Iwana Fiodorowa. Wydano w niej Ewangelię (1569) oraz Psałterz (1570). Sam Fiodorow wydał w Ostrogu Nowy Testament oraz Biblię Ostrogską

- pierwsze drukarnie hebrajskie w Polsce to 1530 i 1534 - na sto lat przed takim Amsterdamem!

- luteranie zaczęli w Królewcu już około 1540, potem ekspandowali do Leszna itp.; kalwini mają wielką drukarnię w Brześciu już od 1553, a arianie zaczęli w Krakowie w 1574

- a co z katolikami spytacie? ano, właśnie - dopiero jezuici w Wilnie otworzyli drukarnie wraz z kolegium w 1569...



tagi: imperium  polska  herezja 

boson
5 lipca 2018 08:06
7     537    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:

boson @boson
5 lipca 2018 09:16

przy okazji - polecam mocnego przeciwnika dzisiejszego humanizmu-genderyzmu:

 

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
5 lipca 2018 09:39

"wiedząc, iż sie W[asza] M[iłość] w nich, jako i w innych księgach tegoż to pisarza sławnego barzo kochasz"

http://www.staropolska.pl/renesans/opracowania/Lingua.html

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @boson
5 lipca 2018 18:33

Jan Łaski, przyjaciel Johna Dee. No i kabaliści są w kompelcie.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @boson
5 lipca 2018 18:41

"Takie to były źródła, czy też „napęd” tej przesławnej polskiej „tolerancji”, czyli po prostu", że tak powiem i sparafrazuję, tej swojskiej ściemy kabalistycznej, "której to skuteczną tamę postawili dopiero jezuici".

Dobre. B. dobre.

zaloguj się by móc komentować

boson @Magazynier 5 lipca 2018 18:33
5 lipca 2018 18:48

jeszcze o nim tu będzie...

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
8 lipca 2018 17:35

"Za dedykowanie dziełka Lingua (Basileae 1525) otrzymał od K. Szydłowieckiego złote precjoza: „Doręczono mi uczciwie: złoty zegarek, złotą łyżkę i złoty widelec”. Za dedykację Terentii Comoediae (Basileae 1532) dla synów Seweryna Bonara otrzymał od niego dwa złote medale, pierwszy z popiersiem króla Zygmunta, drugi przedstawiający samego Bonara..."

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować