-

boson : nihil est sine ratione

Francuski Gosliciusz czy polski Monteskiusz?

***

Aby odpowiedzieć na tytułowe pytanie wystarczy przypomnieć czego to uczą nasze kołłątajowskie szkoły – że tzw. trójpodział władzy, czyli fundament nowoczesnego państwa, został rozpropagowany przez wielkiego myśliciela francuskiego, monsieur Charlesa Louis de Secondat, barona de la Brède et de Montesquieu, czyli Monteskiusza.

A nie wspominają, iż na z górą 150 lat przed Monteskiuszem ksiądz Wawrzyniec Goślicki rozróżnił „3 typy władzy: ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Zadaniem władzy ustawodawczej jest wprowadzanie sprawiedliwości między ludźmi i umożliwienie działania sądom. Zadaniem władzy sądowniczej jest wymiar sprawiedliwości (sądownictwo w państwie jest tym, czym jest—jak przedstawia obrazowo G.—dusza dla ciała). Stosunek sędziego do ustawodawcy polega na tym, że pierwszy jest tłumaczem drugiego, nie powinien więc abstrahować od litery ustaw, ale jednocześnie powinien uwzględniać wymagania słuszności i sprawiedliwości (dobre sądy utrwalają w państwie sprawiedliwość, złe i przekupne bardziej niż jakakolwiek inna przyczyna wprowadzają nienawiść, bezprawie i rokosz). Zadaniem władzy wykonawczej jest wykonywanie ustaw, co stanowi uzupełnienie władzy ustawodawczej, powołanej do ich stanowienia. Władza wykonawcza spoczywa w rękach urzędników, a ponieważ ich wady uderzają w całość państwa, zaś ich cnoty ją fundują, konieczne jest określenie obowiązków urzędników: wierność, staranność wobec państwa, bezinteresowność, ludzkość, sprawiedliwość, dobroć, pobłażliwość, roztropność, znajomość prawa, a przede wszystkim praworządność. Relację: władza — prawo rozstrzyga G. zgodnie z łac. i pol. tradycją myśli politycznoprawnej, domagając się, aby ustawodawcy i urzędnicy podlegali prawu i w swych działaniach zachowywali przepisy prawa, pierwsi jako jego, twórcy, drudzy jako jego strażnicy.” (PEF)

Ale jak mieliśmy o tym usłyszeć skoro nazwisko Goślicki w ogóle w polskich szkołach nie pada… Musieliśmy wszak czekać 432 lata na tłumaczenie z łaciny na polski jego wielkiego dzieła O senatorze doskonałym (patrz wyżej), które to tłumaczenie jest teraz praktycznie nie-do-zdobycia... A w tym roku obchodzimy 450-lecie jego wydania - i co? I nic...

A w dziele tym kreśli "wzorzec osobowy doskonałego senatora, dowodząc przy tym w kontekście politycznym ówczesnej Rzeczypospolitej, że w monarchii stan senatorski jest szczególnie powołany do nadania kierunku polityce zewnętrznej i wewnętrznej, do hamowania samowoli panujących, do partycypowania pośrednio w zwierzchniej władzy królewskiej. Podstawową rolą stanu senatorskiego jest udział, jako przybocznej rady królewskiej, w kierowaniu państwem. Przedmiotem zainteresowania senatorów powinna być dziedzina skarbu, wojny i pokoju, obrona kraju, polityki handlowej, ustawodawstwo. Jako pośredniczący pomiędzy królem a narodem, senat utrzymuje równowagę między dążeniami monarchy a skłonnościami szlachty, strzeże, by król na skutek nadużycia władzy nie stał się tyranem, a naród na skutek zbytniej swobody nie popadł w anarchię. Senat w swej działalności opiera się na sprawiedliwości i jest obrońcą dobra publicznego, składa się z obywateli wyróżniających się mądrością, roztropnością i szlachetnością, gruntowną wiedzą na temat ekonomii, polityki i etyki oraz znajomością państwa, poddanych, praw i obyczajów, a także wiedzą o szczegółowych kwestiach w zakresie stanowienia praw, w zakresie wojny i pokoju, administracji państwowej, podatkach i wolnościach obywatelskich, wychowaniu młodzieży, zwł. wychowywaniu do miłości Ojczyzny oraz Boga i religii." (za PEF - Katarzyna Stępień)

Jak to jest, że lewacki tygodnik Polityka potrafił kiedyś opublikować niezły artykuł nt. tego wielkiego i mocno zapomnianego rodaka, a „nasze” media milczą? Cała nadzieja w młodzieży – okazuje się bowiem, że jedyna „poważna” konferencja w III RP poświęcona wielkiemu Wawrzyńcowi odbyła się ze studenckiej inicjatywy: „30 października 2007 roku, w przeddzień czterechsetnej rocznicy śmierci Wawrzyńca Grzymały Goślickiego, odbyła się na Uniwersytecie Warszawskim ogólnopolska konferencja upamiętniająca twórczość tego wybitnego męża stanu, który w swej ojczyźnie wciąż jeszcze – choć dają się w tej mierze zauważyć od kilku lat pewne zmiany – jest stosunkowo mało znany. … Zorganizowana z dużym rozmachem w pałacu Tyszkiewiczów-Potockich, przez studenckie Koło Nauk o Prawie i Państwie Pro Patria, konferencja pozwoliła spotkać się tym osobom i bardzo owocnie spędzić szereg godzin. Samą konferencję jednak poprzedziła msza święta sprawowana w intencji Wawrzyńca Goślickiego, przez ks. prałata Józefa Maja, który jako proboszcz służewski przechowuje akta wizytacji kanonicznej, którą biskup Wawrzyniec Goślicki prowadził w roku 1603 i skąd kierował m.in. pracami zwołanego przez siebie synodu.”

To akurat był cytat ze wstępu do bardzo ciekawych prac pokonferencyjnych opublikowanych w 2009. Dalej dr (wówczas) Aleksander Stępkowski z UW tak tam m.in. pisze: „O rodzinie Goślickiego wiemy, iż  słynęła ze świetnych tradycji wojskowych. W roku 1392 ród w osobie Henryka otrzymał od księcia Ziemowita Mazowieckiego pewne przywileje jako dowód uznania za męstwo okazane w walkach z Prusami. Herbarz Bonieckiego podaje dodatkowo, iż ojciec Wawrzyńca miał na imię Andrzej. W tym też zródle znajduje się kilka szczególów dotyczących stryja Marcina, doktora obojga praw, kanonika płockiego i bibliofila, po którym Wawrzyniec odziedziczył obszerny księgozbiór. …

W okresie drugiego bezkrólewia należy, tak jak prawie cały senat, do stronników cesarskich. Znamienny jest fakt, iż o jego przychylność dla kandydatury arcyksięcia Ernesta zabiegał sam cesarz Maksymilian w osobistej korespondencji, podkreślając auctoritas Goślickiego i obiecując mu swą cesarską wdzięczność. Po wygranej Batorego, jak zdecydowana większość sekretarzy duchownych, utrzymuje stanowisko w kancelarii królewskiej, choć niewykluczone, że nie obyło się to bez trudności. Zostaje sekretarzem do spraw Siedmiogrodu i wkrótce już cieszy się opinią „zdecydowanego batorianina”. …

Jego pozycja w kancelarii królewskiej musi być już bardzo dobrze ugruntowana, skoro rok wcześniej, po raz pierwszy, zabiega o stanowisko podkanclerzego, mając opinię człowieka ze wszechmiar na to stanowisko odpowiedniego. Mniejszą pieczęć otrzymuje jednak Boruchowski, protegowany Zamoyskiego. … Ossoliński przytacza tutaj opinie współczesnych, zarzucających kanclerzowi, iż preferuje miernych acz uległych sobie, nad zdolnych i samodzielnych. …

Na sejmie 1587 r. bierze udział w opracowywaniu paktów konwentów, a następnie to on właśnie 10 XII 1587 r. wita elekta pod Krakowem swą mową: Witanie rady stanów koronnych polskich do króla jegomości Zygmunta III..., która wydana następnie drukiem, zyskała sobie opinię wzorcowego popisu oratorskiego. … Uchronił również Maksymiliana przed śmiercią, którą poniósłby niechybnie z ręki Mikołaja Zebrzydowskiego – wojewody krakowskiego, gdy ten chciał „płatnąć arcyksięcia i co niechybnie by uczynił”. Sam Zamoyski przyznaje, że „cała korzyść z traktatu będzińskiego płynąca, Goślickiemu właśnie winna być przypisana”. W 1590 r. popiera swym autorytetem zainicjowaną przez Zamoyskiego uchwałę o wykluczeniu arcyksięcia Maksymiliana w przyszłości od ewentualnej kandydatury do tronu polskiego. …

Jeszcze za życia Zygmunta Augusta został kanonikiem krakowskim, włocławskim i płockim. W 1577 roku został kanonikiem sandomierskim i kantorem płockim. [Od 1586 był biskupem kamienieckim, od 1590 - chełmskim, od 1591 - przemyskim, a od 1601 - poznańskim] …W 1596 r. zostaje wybrany do komisji mającej pertraktować ze stroną cesarską i legatem papieskim o ewentualnym zaangażowaniu się Rzeczypospolitej w działania Ligi Katolickiej, co skutkowałoby uwikłaniem kraju w wojnę z Turcją. Poczynania Goślickiego podczas tych pertraktacji tak relacjonuje Piasecki: „Goślicki miał rzadki dar języka, dowcip wesoły i uprzejmy, rozsądek obejmujący; najobszerniejsze wywody porządnie w treść zbierał, gruntownie roztrząsał, zgrabnie wyłuszczał”. Dość dodać, że cała komisja polska wprawiła w nie lada zdumienie swym wysokim poziomem stronę papiesko-cesarską, która też nie osiągnęła swego celu. ...

Z testamentu, który po sobie zostawił wynika, iż nie był człowiekiem zamożnym, a najcenniejszą część swego majątku, obszerną bibliotekę, zapisał po części klasztorowi o.o. Dominikanów w Płocku (książki z zakresu praw obojga) oraz kolegium jezuickiemu w Poznaniu i swemu bratankowi Janowi. …

Kończąc, wypada chyba uznać, że opinii tych nie należy kwalifikować jako czczych komplementów. Autorzy wspominający o Goślickim są zdumiewająco jednomyślni w jednoznacznie wysokiej jego ocenie i to bodaj w każdym aspekcie jego działalności. Sam chyba też był doskonale świadom, że jego osobiste kwalifikacje predestynują go do piastowania najwyższych funkcji w państwie, o co zresztą skwapliwie, choć ze zmiennym szczęściem, zabiegał. Wydaje się, że postać ta ze wszechmiar zasługuje na potraktowanie jej jako przedmiotu monografii, której dotąd się nie doczekała.”

Za to ja na zakończenie przypomnę fragment, który odnalazłem w mojej notce nt. opactwa w Mogile

"Dokumenty klasztorne podają, że Wawrzyniec Goślicki, opat mogilski (komendatariusz) i biskup kamieniecki, w 1586 roku zmienił wystrój wnętrza kościoła i w 1588 roku z wielką czcią przeniósł wizerunek Ukrzyżowanego do kaplicy i specjalnie przygotowanego ołtarza (poświęconego 28 października 1597 roku) – w tym miejscu Krucyfiks pozostał do dziś. Wszystko to miało służyć wygodzie przybywających pielgrzymów, gdyż do tej pory krzyż ustawiony był w nawie głównej świątyni."

CDN

___

PS. Paweł Piasecki herbu Janina, inna forma nazwiska Piasecius (ur. 17 października 1579 w Piasecznie, zm. 1 sierpnia 1649 w Mogile) – sekretarz królewski Zygmunta III Wazy (ok. 1613-1627), kanonik poznański, warszawski, lubelski, opat komendatoryjny mogilski (1624-1649) i biskup kamieniecki (1627-1640), biskup chełmski (1640-1644), a następnie przemyski (1644-1649), kronikarz.

PPS. Wspaniały "student" Goślickiego:

http://boson.szkolanawigatorow.pl/czy-rzeczpospolita-bya-mocarstwem#60100



tagi: kościół  polska 

boson
3 lipca 2018 13:29
7     291    3 zaloguj sie by polubić
komentarze:

Slepowron @boson
3 lipca 2018 19:41

Tematy na dysertacje historyczne leza na ulicy.  Juz wystarczy rozpraw o kontuszach i innej garderobie.

zaloguj się by móc komentować

boson @Slepowron 3 lipca 2018 19:41
3 lipca 2018 22:07

ano leżą, tyle iż ma się wrażenie że prof. Stępkowski jest sam i wszystkiego zrobić nawet on nie da rady...

http://boson.szkolanawigatorow.pl/czy-rzeczpospolita-bya-mocarstwem#60092

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
3 lipca 2018 22:20

A w tym roku obchodzimy 450-lecie jego wydania Senatora i 480-lecie urodzin wielkiego biskupa!

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować