-

boson : nihil est sine ratione

Jak wywołano drugą polską wojnę domową

Hieronim Holsten był rajtarem i po podpisaniu pokoju oliwskiego w 1660 wylądował wraz z regimentem (= pułkiem) Lubomirskiego na Dzikich Polach. Warto tu przytoczyć jego impresję:

Gdy chodzi o zwierzynę, jest tu w wielkiej obfitości – zające, głuszce, jarząbki, kuropatwy, przepiórki i temu podobne. Są tak tłuste, że ledwie to biega lub fruwa – tak iż można je łowić biczem z koni.

Rajtarski regiment Lubomirskiego liczył około 1000 koni, a jego oberszterem (= pułkownikiem) był Stefan baron de Oedt. Były tam jeszcze trzy inne regimenty rajtarów, w tym jeden, ten Zamoyskiego, dowodzony przez Patryka Gordona zwanego Stalowa Ręka oraz ów kanclerza wielkiego koronnego, dowodzony przez krewnego owego Patryka, lorda Henryka Gordona. Lord Henryk (Earl of Aboyne) był czwartym synem samego Jerzego drugiego markiza Huntly** a został dziadkiem Izabeli Elżbiety, żony Kazimierza Czartoryskiego… do tego wątku nawiązałem w poprzedniej notce.

Holsten brał udział w bitwach pod Lubarem („Kozacy zostali wtedy straszliwie pobici i na całym polu pełno było ciał trzepoczących jak wróble."), pod Słobodyszczami i pod Cudnowem, gdzie dostał się do rosyjskiej niewoli, przy czym po raz kolejny opisuje, tym razem na własnym przykładzie, specjalne, dobre traktowanie się przez Niemców z „obu stron frontu”. Wreszcie, po zakończeniu wojny z Rosją uwolniony Hieronim opisuje fazę przygotowawczą drugiej polskiej wojny domowej, zwanej rokoszem Lubomirskiego. Owa faza to konfederacje żołnierskie utworzone pierwotnie z powodu niezapłaconego żołdu, wpierw ta litewska, zwana Związkiem Braterskim, a potem owa koronna zwana Związkiem Święconym:

„Związek ulegał wpływom antyfrancuskich przeciwników reform stronnictwa królewskiego, które chciało przeforsować ograniczenie liberum veto i dokonać elekcji vivente rege (za życia Jana Kazimierza). Duże wpływy miał w niezadowolonym wojsku główny opozycjonista marszałek wielki koronny i hetman polny koronny Jerzy Sebastian Lubomirski. Konfederacja przekształciła się w ruch polityczny w obronie praw i swobód szlacheckich (złotej wolności), czego wyrazem były instrukcje dla swoich posłów wydane przez konfederatów na kole w Kielcach w dniu 6 lutego 1662 r. Oprócz nastawienia antydworskiego dochodziły w niej do głosu nastroje antymagnackie, czego przejawem były żądania zniesienia dożywotności urzędów hetmańskich i kanclerskich. Stronnictwu królewskiemu udało się zawiązać słabą kontrkonfederację wojskową pod nazwą Związek Pobożny. Przystąpili do niej prawie wyłącznie żołnierze służący w dywizji Stefana Czarnieckiego.”

Nawet taki prosty zabijaka, jakim był Hieronim, wiedział co w trawie piszczy: „Hetman wielki Potocki i Czarniecki trzymali z królem, natomiast hetman polny Lubomirski był potajemnie z nami, gdyż myślał, że dzięki tej sprawie uzyska tron królewski.” Nie znał jednak wszystkich kulis, np. szantażu wobec generała regimentów niemieckich Korfa, który chętny był abdankowaniu oddziałów, ale wybili mu to z głowy agenci Lubomirskiego, Piestrzecki i Wojakowski. Ani też ponurych okoliczności zamordowania hetmana polnego Wincentego Gosiewskiego i marszałka Związku Braterskiego, Kazimierza Żeromskiego: „Został aresztowany i zamordowany z inicjatywy Konstantego Kotowskiego, wicemarszałka litewskich związków wojskowych, który podejrzewał go o konszachty z hetmanem polnym litewskim Wincentym Gosiewskim.”

Latem 1662 Kotowski natrafił na poszlaki wskazujące na kontakty Żeromskiego z hetmanem Gosiewskim, który z polecenia króla dążył do rozbicia związku. Swoje podejrzenia wyjawił Janowi Świderskiemu przewodniczącemu konfederacji w Koronie, podejrzewając zdradę. Zorganizował on zjazd w Wołpie w powiecie wołkowyskim na dzień 20 listopada. W czasie zjazdu ujawnił częściowo zaszyfrowane listy Gosiewskiego do Paca, które wskazywały na próbę rozbicia konfederacji przez Gosiewskiego i Żeromskiego przy użyciu Kozaków lub Tatarów Krymskich i rokowania z carem. Ustalono, że obydwu podejrzanych należy pojmać i przesłuchać. Do pojmania obydwu oskarżonych Kotowski wysłał 25 listopada do Wilna podjazd liczący 500 ludzi pod dowództwem Bohdana Chlewińskiego i Jana Nowoszyńskiego, z rozkazem zgładzenia podejrzanych. Oddział Nowoszyńskiego uprowadził rannego Żeromskiego i w folwarku Dubny koło Wołpy rozsiekał szablami, a następnie uprowadzono Gosiewskiego i 29 listopada rozstrzelano go pod miasteczkiem Ostryna po drodze do Wołpy.

Pomimo szeroko prowadzonej akcji wyjaśniającej prowadzonej przez Kotowskiego zamach ten zniechęcił szlachtę do związku – 2 grudnia w obozie pod Olitą Kotowski wydał manifest wyjaśniający przyczyny zajścia, wysłał także listy do senatorów i dygnitarzy, spotykając się z ogólnym potępieniem. Sesja związku 18 grudnia w Olicie pokazała słabość związku, co wykorzystał Michał Kazimierz Pac, oboźny litewski, rozbijając związek. W kwietniu 1663 w Szadowie Pac ujął przywódców związku i uwięził w lochach zamku w Kiejdanach.

Konstanty Kotowski był jednym z zamachowców, którzy porwali i zamordowali Wincentego Gosiewskiego, hetmana polnego litewskiego. Gosiewski zamordowany został 29 listopada 1662 pod Ostryną, zamachowcy zaś ujęci i uwięzieni. Amnestia dla uczestników związku nie objęła uczestników zamachu na Gosiewskiego. W trakcie przesłuchań w Upicie i Rosieniach wymuszono na nich zeznania o współdziałaniu z Austrią. Pac poruszał się po Litwie wraz z więźniami, nie mając zaufania do załóg zamków litewskich, które skłonne były uwolnić więźniów. W końcu maja Kotowskiego uwięziono na zamku w Tykocinie, później na zamku w Malborku. Zgładzony został 3 stycznia 1665 w czasie Sejmu na warszawskim rynku przed ratuszem w Warszawie. Według diariusza Michała Leona Obuchowicza został torturowany ogniem, ścięty i ćwiartowany po śmierci.”

__

W 1663, po ośmiu latach służby w której doczekał się stopnia chorążego***, Holsten (który był luteraninem) dostał od Lubomirskiego paszport dzięki któremu przez Szczecin, Hamburg i Bremę, wrócił do siebie, „na ojcowiznę”. Miał wtedy raptem 25 lat, a zdołał „odłożyć” 1000 dukatów – dzisiaj to około 200 tysięcy euro, przede wszystkim z grabieży. Tu trzeba przypomnieć, iż ojciec Hieronima zginął w 1644 broniąc swego majątku przed… szwedzkimi rabusiami!

W 1666 na wieść o rokoszu Lubomirskiego Holsten zaczął się zbierać do ponownego wyjazdu do Polski, wszak jak sam napisał: „Lubomirski… zamierzał sam zostać królem polskim… Uważałem, że dobry Lubomirski raczej zrobi ze mnie ministra niż mnie opuści. Potem jednak przyszła wiadomość, że dobry pan zmarł.

__

**) Przyp.: książę > markiz > hrabia

***) Wtedy to jego oberszterem był sam Stefan Niemirycz…



tagi: niemcy  polska 

boson
10 marca 2018 17:22
5     1042    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:

boson @boson
10 marca 2018 17:56

ot.

... ten Krzewina:

 

zaloguj się by móc komentować



zaloguj się by móc komentować