-

boson : nihil est sine ratione

Janusz herbu Trąba, czyli sprawca naszego nieszczęścia

"Zygmuntowi trzeciemu panu dotąd naszemu będąc po tak wielu napominania od nas według prawa i wolności naszej wolni posłuszenstwośmy wypowiedzieli jakosz tym teraźniejszym pismem wypowiedamy i dalej o sobie i o wolnoścach swych za pomocą bożą radzić chcemy.eurofresh.se/manuskrypty/E8599a/397.htm

___

Popadłem w rozterkę - czy aby nie zbyt pochopnie oddałem palmę pierwszeństwa temu über-zdrajcy Pacowi. Muszę teraz wrócić do Janusza starszego Radziwiłła - wprawdzie nadal nie natrafiłem na jego porządny biogram, ale za to natrafiłem na kolejne ślady jego wyjątkowej działalności.

Zacznijmy od przypomnienia kilku dobrze znanych faktów:

  1. Janusz pochodził z kalwińskiej linii Radziwiłłów na Birżach i Dubinkach.
  2. 1 października 1600 poślubił 15-letnią księżniczkę Słucką**.
  3. Razem z Zebrzydowskim stojącym na czele rokoszu z Korony - Janusz oczywiście przewodził Litwinom - wywołał pierwszą polską wojnę domową.
  4. Na zjeździe rokoszowym w Sandomierzu, w sierpniu 1606, został wybrany jego marszałkiem.
  5. 24 czerwca 1607 przyrządził i doprowadził do uchwalenia uniwersału wypowiadającego posłuszeństwo Królowi (vide oryginał wyżej).
  6. 27 marca 1613 został zięciem elektora brandenburskiego, Jana Jerzego - sam Jakub I, król Anglii i Szkocji, był na ślub zaproszony pro forma.
  7. Spiskował z księciem Siedmiogrodu, kalwinistą Gaborem Bethlenem, którego zamierzał osadzić na tronie polskim.***
  8. Zmarł w listopadzie 1620 roku wkrótce po chrzcie najmłodszego syna, Bogusława, tego Bogusława... Pochowany został w kościele kalwińskim w Dubinkach.

Przyznacie, że jest to całkiem mocna lista. A do tego dochodzi rzecz bodaj najważniejsza - bliska a bardzo sekretna współpraca naszego Janusza z owym Jakubem I, nie mówiąc już o elektorze brandenburskim, kalwiniście Janie Zygmuncie... Jej pierwszy ślad to ów list u szczytu moskiewskiej zawieruchy (w tłumaczeniu Krzysztofa Laskowskiego):

Słuck, 31 lipca 1611 roku

Janusz Radziwiłł do Roberta Cecila****

wysyła własnego przedstawiciela do króla Anglii

Wielmożny Panie Przyjacielu z należnym szacunkiem.

Celem mojej poprzedniej pielgrzymki było nie tylko to, bym zobaczył pozostałe regiony, ale także bym mógł poznać Wielmożnych Mężów, którzy wszędzie cieszą się sławą. Ponieważ Wasza Wielmożność zajmuje wśród nich niepoślednie miejsce, sądzę, że znalazłem się w nie całkiem gorszym miejscu mego szczęścia, bo zdarzyło mi się, gdym był w Anglii, zawrzeć znajomość z Waszą Wielmożnością i zawrzeć więzy przyjaźni. To sprawiło, że gdym wysłał swego przedstawiciela do Najjaśniejszego Króla Wielkiej Brytanii, Pana mego Najłaskawszego, jednocześnie tytułem naszej przyjaźni przekazał list do Waszej Wielmożności.

Ale żeby Wasza Wielmożność miała także względem siebie dowód mojego gorliwego i przyjaznego ducha, przesyłam jej niewielki upominek, który bardzo proszę, żeby raczyła z wdzięcznością przyjąć. Pozostałe sprawy mój przedstawiciel wyłuszczy bezpośrednio. Upraszam Waszą Wielmożność, by raczyła okazać mu zaufanie. O wszelkie powodzenie dla niej nieustannie z serca błagam Boga Najlepszego Największego.

Dan w zamku słuckim ostatniego dnia lipca 1611 roku.

Waszej Wielmożności przyjaciel,

Janusz Radziwiłł, książę na Birżach, Dubinkach i Słucku, książę Świętego Cesarstwa Rzymskiego, podczaszy Wielkiego Księcia Litewskiego.

Janusz Radziwiłł własnoręcznie

Z tyłu: Do Pana Hrabiego Salisbury, Wielkiego Skarbnika Anglii.

Capture d’écran 2018-10-11 à 07.21.37.pngwww.pau.krakow.pl/index.php/pl/wydawnictwo/publikacje-on-line/elementa-ad-fontium-editiones/dostepne-on-line/vi-1962

CDN

___

**) "Po ślubie księżniczka zapisała cały swój majątek mężowi. Protestant Janusz, dla którego największymi wrogami byli katolicy, a nie prawosławni, wyprowadził słuckie kościoły spod jurysdykcji biskupa unickiego i podporządkował je patriarsze Konstantynopola."

W r. 1600, w kulminacyjnym momencie zatargu Radziwiłłów z Chodkiewiczami o księżnę Zofię Olelkowiczównę (córkę Janusza), jedyną spadkobierczynię olbrzymich dóbr słuckich, N. wsparł Radziwiłłów, przysyłając im wystawiony przez siebie oddział (100 koni i 100 hajduków).

***) Jego brat Krzysztof kalwinista, ojciec Janusza juniora - i "sprawa przejętych przez infantkę belgijską Izabelę listów, które miały dowodzić zamiaru elekcji na tron Rzpltej księcia i (podówczas) następcy tronu Francji Gastona Orleańskiego. Okoliczności wskazywały, że promotorem przedsięwzięcia był R., bowiem w sprawę listów byli uwikłani ludzie z nim związani, skazany na banicję i przebywający za granicą Krzysztof Arciszewski oraz Piotr Kochlewski. R. wszystkiemu zaprzeczył. Jego Justyfikacja, podobnie jak żądanie marszałka izby poselskiej sejmu toruńskiego, Marcina Żegockiego, ujawnienia spisku i ukarania uczestników pozostawały przecież bez efektu. Król nie miał jednoznacznych dowodów winy. Po otrzymaniu kopii listów, prosił o oryginały, gdy je zyskał w kwietniu 1627, w r.n. chciał, by Izabela nakazała uwięzienie i przesłuchanie podejrzanych (w praktyce tylko Arciszewskiego, P. Kochlewski przebywał w Polsce i w r. 1629 wybierał się wraz z R-em na sejm)."

****) Przypominam, że ów Robert Cecil to ten od ustawki pl.wikipedia.org/wiki/Spisek_prochowy, a który w owym 1611 był u szczytu potęgi - JEDNOCZEŚNIE był wtedy Lordem Wielkim Skarbnikiem oraz Sekretarzem Stanu. Z drugiej strony, był już wtedy bardzo chory (zmarł rok potem) i stery polityki zagranicznej przejmował wtedy sam Jakub I, przy pomocy swego słynnego faworyta, Roberta: pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Carr_(hrabia_Somerset)



tagi: imperium  rzeczpospolita  polska  anglia  kalwiniści  litwini 

boson
26 marca 2019 21:54
5     627    3 zaloguj sie by polubić
komentarze:
boson @boson
26 marca 2019 22:03

przyp. 

Ów list Janusza Radziwiłła znalazłem tutaj:

www.pau.krakow.pl/index.php/pl/wydawnictwo/publikacje-on-line/elementa-ad-fontium-editiones/dostepne-on-line/vi-1962

w słynnych Elementa dostępnych on-line!!

www.pau.krakow.pl/index.php/pl/wydawnictwo/publikacje-on-line/elementa-ad-fontium-editiones/wykaz-wydanych-tomow

Dlatego przy każdej okazji żądałbym zapewnienia od wybitnych, tzw. polskich historyków czy choćby od niemniej słynnych członków niesławnej Polskiej Fundacji Narodowej – przetłumaczenia i opracowania tak szybko jak możliwe tych niesamowitych dokumentów. Przypominam mój stary już apel:

bosonweb.wordpress.com/2017/04/14/albrecht-karolina-on-line-i-stracona-szansa/

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @boson
26 marca 2019 23:27

Jak już wspomniałem, odnoszone do czasów o trzy wieki wcześniejszych oraz do  diametralnie innych uwarunkowań wewnętrznych i zewnętrznych,  dwudziestowiecznego  pojmowania  terminu "zdrada", zwłaszcza w kontekście losów polskich podczas II wojny światowej i realiów protektoratu sowieckiego po zakończeniu tejże wojny,   jest zabiegiem co najmniej nieuprawnionym.

I zdania tego nie zmienię.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @stanislaw-orda 26 marca 2019 23:27
26 marca 2019 23:28

odnoszenie (nie:  odnoszone)

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
27 marca 2019 08:57

***) Jego brat kalwinista Krzysztof, ojciec Janusza juniora, i "sprawa przejętych przez infantkę belgijską Izabelę listów, które miały dowodzić zamiaru elekcji na tron Rzpltej księcia i (podówczas) następcy tronu Francji Gastona Orleańskiego. Okoliczności wskazywały, że promotorem przedsięwzięcia był R., bowiem w sprawę listów byli uwikłani ludzie z nim związani, skazany na banicję i przebywający za granicą Krzysztof Arciszewski oraz Piotr Kochlewski. R. wszystkiemu zaprzeczył. Jego Justyfikacja, podobnie jak żądanie marszałka izby poselskiej sejmu toruńskiego, Marcina Żegockiego, ujawnienia spisku i ukarania uczestników pozostawały przecież bez efektu. Król nie miał jednoznacznych dowodów winy. Po otrzymaniu kopii listów, prosił o oryginały, gdy je zyskał w kwietniu 1627, w r.n. chciał, by Izabela nakazała uwięzienie i przesłuchanie podejrzanych (w praktyce tylko Arciszewskiego, P. Kochlewski przebywał w Polsce i w r. 1629 wybierał się wraz z R-em na sejm)."

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować