-

boson : nihil est sine ratione

Kochanowski, król Stefan oraz Anglicy i ich wygrana z Hanzą

Wedle mojego rozeznania sprawa Elbląga, Anglików i Kochanowskiego miała się następująco.

  1. Wystarczy uważnie przeczytać fragmenty wiki aby sobie wyrobić zdanie o tym jak bardzo "zapobiegliwym" człowiekiem był Jan z Czarnolasu: "12 grudnia [1562] na sejmie w Piotrkowie poeta wymógł na Filipie Kochanowskim, swoim stryju, odszkodowanie w wysokości 100 florenów za niegospodarne zarządzanie wydzierżawionymi nieruchomościami. W połowie 1563 roku Jan przeszedł do służby podkanclerza Piotra Myszkowskiego, dzięki któremu otrzymał godność sekretarza królewskiego. Brak szczegółów dotyczących obowiązków wykonywanych przez Jana przy dworze królewskim. Prawdopodobnie piastował urząd, przynajmniej formalnie, dożywotnio. 7 lutego 1564 roku odbyło się przyjęcie przez Kochanowskiego probostwa w katedrze poznańskiej, którego zrzekł się Piotr Myszkowski. Poeta objął w posiadanie sześć wsi oraz dziesięciny z kilku innych, czerpiąc z nich profity a wszelkie sprawy związane z działalnością beneficjum załatwiał albo korespondencyjnie, albo przez prokuratora (wicesgerenta), Jana Powodowskiego, który reprezentował go przed kapitułą. 22 lutego 1566 roku obejmuje probostwo w Zwoleniu... Pleban pan Jan Kochanowski, prepozyt poznański, nie ma święceń i nie rezyduje w swoje parafii; nie ma wiadomości, gdzie przebywa, uposażenie plebańskie jest bowiem zaniedbane, chociaż pleban jest dobrze opatrzony... 2 stycznia 1574 roku Kochanowski kupił pół wsi Chechły blisko Czarnolasu za sumę 4000 złotych. 16 stycznia zakończył polubownie spór z burmistrzem Poznania, Marcinem Skrzetuskim... 28 czerwca kupił pozostałą część wsi Chechły. 17 stycznia 1575 zrezygnował z probostwa zwoleńskiego". Rok wcześniej zrezygnował z poznańskiego. Niestety, ale wszystko wskazuje na to że Jan Kochanowski był po prostu zdziercą i do tego dobrym prawnikiem - wyciskał z synekur ile się tylko dało. 
  2. Karierę zaczynał u Firlejów: "Na przełomie roku 1562 i 1563 przebywał na dworze rodziny Firlejów utrzymując stosunki koleżeńskie z Stanisławem Meglewskim. Pomagał również Zofii z Balic Firlejowej przed sądem krakowskim w sprawach spadkowych". Przyszedł też czas "rewanżu"*: "25 stycznia 1580 roku Andrzej Firlej, kasztelan lubelski i starosta grodowy sandomierski, pożyczył od Kochanowskiego 7700 florenów, a 5 czerwca 1581 roku – 6600 florenów. W międzyczasie obaj brali udział w sądzie rozjemczym w Kazimierzu Dolnym w procesie o nieumyślne zabójstwo mieszczanki Barbary Kańskiej przez męża... 31 stycznia 1583 roku Andrzej Firlej zaciąga pożyczkę u Jana Kochanowskiego na sumie 2100 florenów, a tego samego dnia dokonał poeta zakupów nabywając od Mikołaja Zielińskiego część ziemi w Paciorkowej (Głuskowej) Woli i Strykowicach Błotnych (Mniejszych) koło Zwolenia."
  3. "Jan Kochanowski przyjechał do Lublina w celu interwencji w sprawie ukarania winnych śmierci swego szwagra**, Jakuba Podlodowskiego, który wybrał się do Turcji celem zakupu koni do stajni królewskich. Kochanowski zmarł 22 sierpnia, prawdopodobnie na udar mózgu. Miejsce zgonu pozostaje w sferze domysłów. Jedni twierdzą, że nastąpił w kamienicy Macieja Krokiera, bogatego kupca lubelskiego, inni natomiast – w domu Mikołaja Firleja***." Jan Kochanowski był zatem na królewskim zamku w Lublinie w sierpniu 1584 w osobistej sprawie - "zwołana na 20 VIII 1584 do Lublina konwokacja senatu niechętnie zaaprobowała pozwanie Zborowskich przed sąd sejmowy." 
  4. Tymczasem rozmowy z Anglikami szły zupełnie innym torem. Wpierw, miało miejsce pierwsze spotkanie - 27 lipca 1584 w Elblągu ambasador angielski Herbert ze swoim doradcą Williamem Salkinsem spotkali się z biskupem chełmińskim Piotrem Kostkąwojewodą Piotrem PotulickimJanem Dulskim królewskim podskarbim, kasztelanem Nakła Stefanem Grudzińskim i podkomorzym chełmskim Stanisławem Kostką. Niewiele osiągnięto więc król Stefan wezwał Herberta przed swoje oblicze i w sierpniu na zamku w Lublinie przyjął ambasadora Elżbiety. I dopiero po tym spotkaniu powołano następną komisję składająca się z trzech braci Firlejów i wojewody lubelskiego Jana Tarło, która wpierw spotkała się na zamku a potem, po wyjeździe króla (który - "tak się składa" - miał wtedy na głowie ową sprawę Zborowskich), przeniosła się do Lubartowa, gniazda Firlejów. Owocem pracy tej komisji z Anglikami był memoriał.
  5. Tak jak już pisałem - to Anglicy odnieśli sukces (nie całkowity, ale na monopol wtedy nie liczyli serio jak wynika z ich własnej korespondencji), czyli za nieoficjalnym przyzwoleniem króla umowę Kompanii Wschodniej z Elblągiem. Oni zatem byli na ostatnim miejscu w kolejce zabójców króla Stefana - na pierwszym był zaś Murad III ze swoimi doradcami (i Jan Zamoyski...) - wszak sam król Stefan wyznał, że królem Polski jest tylko przejściowo a jego celem jest pobicie Ottomanów i korona Węgier: 

    "Król Stefan I był zdeterminowany w dążeniu do zjednoczenia swoich ojczystych Węgier, czego zamierzał dokonać po pokonaniu Turcji przy wsparciu Moskwy, której potencjał usiłował wykorzystać. Panowanie w Polsce traktował jako „mizerny czyściec”, który rad był opuścić po zyskaniu sławy tureckiego pogromcy, co też oświadczył wprost na sejmie w 1585 roku, po blisko dziesięciu latach panowania, zapewniając przy tym, że nie zamierza w przyszłości forsować na tron bratanka:

    Wszedłem sam in misserrinum purgatorium, by mi nie szło o sławę, puściłbym to królestwo, a miałbych in istam carnificinam synowca dać, dziecię optima indolis? Uchowa mię i jego tego Pan Bóg"

 

PS. Z tym szwagrem Kochanowskiego od tureckich koni jest taka bardzo dziwna sprawa - zginął w listopadzie 1583 wracając z Turcji, a tam przecież były rewiry Samuela Zborowskiego - wszak prowadził on z Krymem niejasne „końskie” interesy na dużą skalę!

Samuel został ścięty na dziedzińcu zamku wawelskiego 26 maja 1584, a zwołana na 20 VIII do Lublina konwokacja senatu niechętnie zaaprobowała pozwanie Zborowskich przed sąd sejmowy. Kochanowski zmarł 22 sierpnia w Lublinie...

___

*) W 1551 razem z owym zawziętym kalwinistą Andrzejem Firlejem (7 lat młodszym od Jana) studiowali na uniwersytecie w Królewcu...

**) Chodziło tu raczej o uzyskanie odpowiedniego odszkodowania i wydaje się że nic u króla nie wskórał, co jak sądzi wielu właśnie do grobu go wpędziło. 

"Już po jego wyjeździe dotarła do króla wiadomość o zamordowaniu 4 XI [1583] koło Adrianopola podkoniuszego Jakuba Podlodowskiego, wracającego do Rzpltej z zakupionymi końmi; wysłany przez S-a posłaniec polecił Słostowskiemu, aby zażądał ukarania winnych jedynie we własnym imieniu." https://www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/stefan-batory-bthory-istvn

***) Utwór wydany pośmiertnie w 1590:

DO JEGO M. PANA MIKOŁAJA FIRLEJA.

Krom dobrej sławy, która z cnoty roście,
Nie posiadł człowiek nic trwałego proście.
Siłę i gładkość lata precz odnoszą,
A żałość tudzież w tropy za rozkoszą.
Fortuna z nami igra jako z dziećmi:
Dziś panem będziesz, jutro siadaj z kmiećmi.
Cnoty nikt nie ma, jeno sam od siebie,
A też do śmierci nie puści się ciebie;
A gdy cię w niebo między bogi wniesie,
Sławę po świecie szeroko rozniesie.
Tem twój dziad Firlej, Mikołaju, słynie,
A póki Wisła, póki Niepr popłynie,
Ten na południe, ona na północy,
Chwała trwać będzie jego spraw i mocy.
Więc i cnotliwy syn ojca nie wydał,
Ku czci dziedzicznej swoję własną przydał;
Bo mężnie z placu spierając pogany,
Duszę cną wylał przez poczciwe rany.
Szlachetne roty, których martwe głowy
Chowa, i chować będzie brzeg Bugowy,
Sławna śmierć wasza, sławne męstwo wszędzie;
A żadny wiek tak niewdzięczny nie będzie,
Aby posługi wasze znakomite
Były potomkom przyszłym kiedy skryte.

A ty Firleju, bądź życzliwy moim
Nowotnym rymom, abych przodkom twoim
Tym snadniej służył; a już mnie nie wodzi
Tam, gdzie Pegazów sławny zdrój wychodzi.



tagi: imperium  rzeczpospolita  polska  węgry  turcja  anglia 

boson
21 stycznia 2019 20:03
11     651    3 zaloguj sie by polubić
komentarze:
boson @boson
21 stycznia 2019 20:51

wracając do Batorego - Ottomani nigdy nie walczyli na dwa fronty, a wtedy mieli już Persów na głowie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_persko-turecka_(1578–1590)...

a w 1648 dokładnie taka sama sytuacja będzie z Władysławem IV.

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
21 stycznia 2019 21:11

z kolei jeśli chodzi o Kochanowskiego - jego "przyjaciele" mówią sami za siebie:  Jan Zamoyski, Andrzej Dudycz (wrócę do niego niebawem, oj tak) czy Firlejowie...

no i jego mecenasi począwszy od Albrechta H. a skończywszy na biskupie Myszkowskim:

"Ze szczególną zawziętością śledził poczynania M-ego nuncjusz Caligari; w wysyłanych do Rzymu doniesieniach przedstawiał go jako potwora, niemal ateistę, zdolnego do najgorszych postępków. Szczególnie oburzyło nuncjusza, iż M. nie tylko tolerował udzielanie przez księży katolickich ślubów protestantom, ale sam dał ślub (17 I 1580 w kolegiacie warszawskiej) Łukaszowi Działyńskiemu z kalwinistką Zofią, siostrą przyrodnią Jana Zamoyskiego. Zganiony przez breve papieskie, tłumaczył się M. z tego w Rzymie, przy czym w liście do Commendonego, którego prosił o wstawiennictwo, wyrażał pogląd, iż postępował zgodnie z przyjętym w Polsce zwyczajem"...a do tego jeszcze M. zwalczał jezuitów.

 

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
21 stycznia 2019 21:30

"Król Stefan I był zdeterminowany w dążeniu do zjednoczenia swoich ojczystych Węgier, czego zamierzał dokonać po pokonaniu Turcji przy wsparciu Moskwy, której potencjał usiłował wykorzystać. Panowanie w Polsce traktował jako „mizerny czyściec”, który rad był opuścić po zyskaniu sławy tureckiego pogromcy, co też oświadczył wprost na sejmie w 1585 roku, po blisko dziesięciu latach panowania, zapewniając przy tym, że nie zamierza w przyszłości forsować na tron bratanka:

Wszedłem sam in misserrinum purgatorium, by mi nie szło o sławę, puściłbym to królestwo, a miałbych in istam carnificinam synowca dać, dziecię optima indolis? Uchowa mię i jego tego Pan Bóg"

zaloguj się by móc komentować


boson @boson 21 stycznia 2019 21:11
21 stycznia 2019 22:09

Jan Zamoyski nie lubił ostentacyjnej pobożności, czemu dał wyraz zalecając, by na jego nagrobku nie było żadnych symboli religijnych.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Zamoyski#Stosunek_do_religii

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 21 stycznia 2019 21:11
21 stycznia 2019 22:20

o jeszcze jednym bardzo ważnym przyjacielu będzie notka następna

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
22 stycznia 2019 15:33

PS. Z tym szwagrem Kochanowskiego od tureckich koni jest taka bardzo dziwna sprawa - zginął pod koniec 1583 wracając z Turcji, a tam przecież były rewiry Samuela Zborowskiego - wszak prowadził on z Krymem niejasne „końskie” interesy na dużą skalę!

Samuel został ścięty na dziedzińcu zamku wawelskiego 26 maja 1584, a zwołana na 20 VIII do Lublina konwokacja senatu niechętnie zaaprobowała pozwanie Zborowskich przed sąd sejmowy. Kochanowski zmarł 22 sierpnia...

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 22 stycznia 2019 15:33
24 stycznia 2019 20:57

Mało tego, brat Samuela, Krzysztof Zborowski 17 lipca 1583 wysyła do niego nad Dniestr list w jakiejś niejasnej "końskiej" sprawie... no i jeszcze taki cymes:

"Jeden z ostatnich badaczy, Ryszard Szczygieł, opierając się na różnorodnych źródłach „pośrednich”, w tym na nieznanych poprzednikom materiałach archiwalnych dotyczących przebiegu lubelskiej konwokacji (posiedzenia) Rady Senatu z sierpnia 1584 roku, twierdzi, iż nie doszło do spotkania Kochanowskiego z królem Stefanem Batorym. Co więcej, badacz ten przypuszcza, że Podlodowski wysłany został do Turcji najprawdopodobniej nie tyle w sprawie zakupu koni do stajni królewskiej, ile z tajną misją wywiadowczą1. Kochanowski w Lublinie – zdaniem Szczygła – został wysłuchany przez kanclerza Jana Zamoyskiego, a także przez co najmniej kilku senatorów, sprawa Podlodowskiego była bowiem omawiana na posiedzeniu Rady Senatu w dniach 21 i 22 sierpnia 1584 roku. Poeta nie spotkał się jednak z królem. Zdaniem badacza, śmierć Kochanowskiego nastąpiła najprawdopodniej bezpośrednio po otrzymaniu przezeń wiadomości, iż – ze względu na sytuację polityczną na granicach Rzeczypospolitej – Rada Senatu w dniu 22 sierpnia zdecydowała sprawę Podlodowskiego odłożyć do przyszłego sejmu. To te wiadomości „mogły spowodować apopleksję niego- dzącego się z takim rozwiązaniem Kochanowskiego”."

1 Por. R. Szczygieł, Okoliczności śmierci i pogrzebu Jana Kochanowskiego [w:] Jan Kocha- nowski w czterechsetlecie śmierci, red. S. Nieznanowski i J. Święch, Lublin 1991, s. 213.

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 24 stycznia 2019 20:57
24 stycznia 2019 21:28

Ślub Batorówny z Zamoyskim odbył się 12 czerwca 1583 w katedrze na Wawelu...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować