-

boson : nihil est sine ratione

Król Staś i balet narodowy, czyli Casanova i Anglicy

Warszawa 2015

___

Zaraz po koronacji naszego króla Stasia, pod koniec października 1765 z Petersburga do Warszawy przyjeżdża sławny „awanturnik” – Giacomo Casanova. Ciekawe, że list polecający wystawia mu nieznany z nazwiska „duchowny anglikański”. List do jakżeby-inaczej-księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego. W Warszawie Casanova przez rok próbuje „zaczepić się” na stałe na dworze króla Stasia, ale mu się to nie udaje i po pojedynku na pistolety w którym poważnie ranił* Franciszka Branickiego zostaje wyrzucony z Rzplitej. Ciekawe czy do pojedynku doszło tylko z powodu tancerki, czy też było tam drugie dno, np. wyrok na owego Branickiego**.

Paweł Chynowski napiął się i w 2015 napisał o tym libretto do baletu na „250-lecie polskiej sceny publicznej” pt. Casanova w Warszawie: „Po przyjeździe do Warszawy Giacomo Casanova spotyka dawnego druha, włoskiego tancmistrza Vincenza Campioniego. Dzięki niemu i listom polecającym z Petersburga szybko wnika w miejscowy światek artystyczny i towarzyski… W tajnej świątyni wolnomularskiej odbywa się rytualne spotkanie. Hrabia Moszyński okazuje się wielkim mistrzem loży. Są książęta Czartoryski i Lubomirski, hrabia Poniński, Branicki i jego zaufany pułkownik Byszewski. Jest także Tomatis, baletmistrz Cambi i inni panowie. Ma się dziś odbyć afiliacja Casanovy, a przyjaciela wprowadza do warszawskiej loży jej członek Campioni. Mistrz zaprasza włoskiego brata i czyta jego listy polecające. Casanova przekonuje do siebie większość uczestników rytuału… Hrabia od dawna czekał na okazję, by zaimponować kochance i odegrać się na Casanovie za własne upokorzenia. Kiedy podbiegają zaniepokojeni Campioni i Byszewski, Branicki zaczepia brutalnie Casanovę, który unosi się honorem. Pewny swego hrabia podejmuje jego wyzwanie.”

Trzeba tę „relację” Chynowskiego, napisaną na podstawie nigdy nie wydanych u nas w całości pamiętników Casanovy, uzupełnić. Po pierwsze, ów tancmistrz Campioni także przyjechał z Petersburga, a po wyjeździe Casanovy sam wyjechał prosto do… Londynu. Po drugie, do kręgu sponsorów Giacomo trzeba koniecznie dodać Augusta Sułkowskiego. Poznał też Casanova, a jakże, Michała zdrajcę Ogińskiego, a tuż przed wyjazdem z Polski zdążył spotkać w Warszawie francuską „mamę” króla – Mme Geoffrin. Jak ważny wedle Casanovy był jego pobyt w Polsce świadczy to, że zaraz po pierwszym rozbiorze, spisał w Trieście w trzech (!) tomach Dzieje niepokojów w Polsce (1764-1770). Na 200-lecie ich wydania Włosi opublikowali w 1974 opracowanie owych „Niepokojów”, ale nadal pozostają one kompletnie nieznane w Polsce – nie potrafiłem znaleźć nawet ich recenzji.

A co z jawnie brytyjską agenturą – kto zastąpił „oficera prowadzącego” naszego króla Stasia? Otóż w latach 1763-1778 rezydentem i posłem nadzwyczajnym Wielkiej Brytanii w Polsce był niejaki Tomasz Wroughton, członek loży wolnomularskiej Cnotliwy Sarmata w 1769 roku:

„Jako poseł brytyjski w Warszawie Wroughton realizował w zasadzie politykę, jaką układał najważniejszy „wschodni” dyplomata brytyjski George Macartney, 1. hrabia Macartney, ambasador Wielkiej Brytanii w Petersburgu. Polacy (zwłaszcza Stanisław August Poniatowski, Czartoryscy i polski ambasador w Londynie Tadeusz Burzyński) nie rozumieli tego, jak bardzo miał on związane ręce i czynili sobie złudne nadzieje co do współpracy polsko-brytyjskiej. Wiadomości zebrane przez Wroughtona publikował w Londynie Nathaniel William Wraxall.”

Do kompletu, trzeba dodać Johna Lind – wyrzuconego z angielskiej ambasady w Konstantynopolu za umizgi do ambasadorowej Murray*** – nauczyciela królewskiego bratanka, a zarazem „autora koncepcji programowej Szkoły Rycerskiej", gdzie kierownictwo nad sprawami naukowymi sprawował dyrektor generalny. Jako pierwszy stanowisko to objął właśnie John Lind. „Funkcję komendanta pełnił Marszałek Trybunału Litewskiego, dowódca Gwardii Litewskiej oraz generał Ziem Podolskich książę Adam Kazimierz Czartoryski. Był on także autorem jednego z podstawowych podręczników: „Prawidła dla Szkoły Rycerskiej”. Wicekomendantem Szkoły zajmującym się sprawami gospodarczo finansowymi [uuuha, ha] początkowo był książę August Kazimierz Sułkowski. Ów John po pierwszym rozbiorze, w 1773 wrócił do Londynu****, a nasz król Staś chciał go tam zrobić ambasadorem Rzplitej czym wywołał duże rozbawienie brytyjskich elit…

Na zakończenie, warto tu przypomnieć słynnego, francuskiego opiekuna Casanovy – niejakiego kardynała François-Joachim de Pierre de Bernis. Tyle, że ta postać wymaga co najmniej jednej dedykowanej mu notki…

___

*) Wedle Casanovy obaj strzelili równocześnie, ze słynnych pistoletów Kuchelreiter, ale Branicki celował w głowę i "drasnął" dłoń Wenecjanina, a ten celował w korpus i też trafił... ale obok siódmego, prawego żebra.

**) Wedle księcia de Ligne, za Branickim, to Casanova wyzwał go na pojedynek... 

Tak czy inaczej Branicki od początku był człowiekiem Katarzyny, no a od 1781 żonaty z Aleksandrą Engelhardówną, siostrzenicą Grigorija Potiomkina, ulubienicą i domniemaną córką naturalną carycy…

***) Niesamowite, ów ambasador John Murray był bliskim kumplem Casanovy:

https://en.wikipedia.org/wiki/John_Murray_(British_diplomat)

****) "In 1773 he returned to England with a pension from the king, and added to his income by reading to Prince Czartoriski, the king's uncle... The king of Poland had given him letters of introduction to Lord Mansfield, by whom he was employed to advocate his political views, and through whose management he was admitted at Lincoln's Inn 23 June 1773, and called to the bar in 1776...

Lind's style of writing was much praised by Lord Grenville, Bishop Lowth, and Parr, but through ‘a want of accuracy’ did not satisfy Bentham. His first and most famous publication was ‘Letters concerning the Present State of Poland’ (anon.), 1773, 2nd ed. 1773, in which he painted in strong colours the iniquity of the partition of that country."



tagi: imperium  polska  rosja 

boson
25 marca 2018 12:18
19     1028    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
boson @boson
25 marca 2018 13:35

"August Kazimierz and Aleksander Antoni, died in 1786, both heirless. The Ordynat was thus taken up by Antoni. The debts incurred by the two brothers and by the Ordynat itself caused him great problems. He appealed to the Sejm and in 1791 was allowed to sell the possessions in Kobylin, Zduny, and Wijewo for over 3 million zloty."

August tytułował się parem Anglii...

zaloguj się by móc komentować


boson @boson
25 marca 2018 14:41

Niesamowite, ów John Murray był bliskim kumplem Casanovy:

https://en.wikipedia.org/wiki/John_Murray_(British_diplomat)

 

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
25 marca 2018 14:45

"In 1773 he returned to England with a pension from the king, and added to his income by reading to Prince Czartoriski, the king's uncle; but his resources were crippled by the payment of his father's debts with interest, and by the poverty of his sisters, Mary and Lætitia, who were endeavouring to keep themselves by means of a boarding-school for girls at Colchester. He was well received by Lord North, then prime minister, and was a familiar figure at the card-parties of Mrs. North, wife of the bishop of Winchester. The king of Poland had given him letters of introduction to Lord Mansfield, by whom he was employed to advocate his political views, and through whose management he was admitted at Lincoln's Inn 23 June 1773, and called to the bar in 1776."

https://en.wikisource.org/wiki/Lind,_John_(DNB00)

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @boson
25 marca 2018 15:52

Nie jestem w stanie sprawdzić wszystkich linków tutaj.

Mam wrażenie że dawno temu czytałam. .pamiętniki Casanovy?...

I że w Warszawie był jeszcze diuk de Lauzun. Jego pamiętnik gdzieś mam.  Przed Świętami nie poszukam. Ale Ci pięknisie mi się czemuś kojarzą. 

Jakieś dziecko któryś tu "zostawił "...

Może Ci coś wpadnie w oko.

.

 

zaloguj się by móc komentować

boson @Maryla-Sztajer 25 marca 2018 15:52
25 marca 2018 16:06

Pamiętniki, to jest wersja przerobiona, oryginalnej "odkrytej" dopiero w 1960 Historii mojego życia [Histoire de ma vie]:

https://bosonweb.wordpress.com/2017/09/02/casanova-i-mroczne-tajemnice-czartoryskich/

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 25 marca 2018 14:45
25 marca 2018 16:13

to jest jednak niesamowite - facet ma 29 lat i prosto z Konstantynopola na autora koncepcji programowej i dyrektora Szkoły Rycerskiej...

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @boson 25 marca 2018 16:06
25 marca 2018 16:17

Czartoryscy, tak mi się snulo z tyłu głowy.  Nie chciałam głupstwa napisać. 

Mam taką serię książek, pamiętników, wydawanych przez Wyd. Literackie w latach 70'.

Tam są różne damy dworów i ksiezne ..

Niestety dużo tego, i nie robili indeksu nazwisk. Dla mnie teraz to martwy zbiór. .A chyba szkoda. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

boson @Maryla-Sztajer 25 marca 2018 16:17
25 marca 2018 16:26

w Polsce Historii mojego życia [Histoire de ma vie] dotąd NIE wydano

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @boson 25 marca 2018 16:26
25 marca 2018 16:34

Wiem, przeczytałam. . Dlatego żałuję że droga pośrednia, albo i nie..przez plotki pań jedt już dla mnie niedostępna. A co czytałam kilkadziesiątlat temu przecież nie pamiętam.  Tyle...że teraz by się tu przydało 

.

 

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
25 marca 2018 17:30

"Uczył się w Warszawie w konwikcie teatynów, a od jesieni 1766 do r. 1769 w Szkole Rycerskiej, której dyrektor nauk (od końca 1767 r.), Anglik John Lind, był jego domowym nauczycielem i wychowawcą... Po powrocie do Warszawy został wysłany przez Stanisława Augusta w wojaż przez Francję do Anglii pod opieką Linda. Nosił wówczas tytuł podpułkownika gwardii konnej koronnej. Do Londynu przybył we wrześniu 1771. Wiosną 1772 wyruszył w kilkumiesięczną podróż konną po Anglii, następnie studiował przez 8 miesięcy w Cambridge. Na polecenie Stanisława Augusta kontaktował się z sekretarzem stanu lordem Suffolk w nadziei na pozyskanie angielskiego poparcia dyplomatycznego dla Polski, starał się też bezskutecznie o zgodę na akredytowanie Linda jako polskiego przedstawiciela dyplomatycznego w Lodynie. Pobyt w Anglii silnie wpłynął na charakter i sposób bycia P-ego i utwierdził jego podziw dla tego kraju i jego instytucji. Projekty zwiedzania Szkocji i Irlandii pokrzyżował zatarg ojca ze Stanisławem Augustem z racji oddania nie jemu, lecz Franciszkowi Ksaweremu Branickiemu buławy koronnej, a generalstwa artylerii litewskiej Kazimierzowi Nestorowi Sapieże, a nie P-emu. Wskutek listów, jakie otrzymał od ojca i od króla, udał się pośpiesznie do Warszawy. Zatarg ów nie popsuł stosunków P-ego ze Stanisławem Augustem, który bardzo cenił bratanka («ce jeune homme m’étonne souvent par sa sagesse autant qu’il me plait par son amabilité» – pisał 15 I 1774 do pani M. T. Geoffrin) i upatrzył w nim swego następcę. Już w r. 1772 przyszli przywódcy sejmu rozbiorowego denuncjowali te plany wobec ambasadora rosyjskiego...

Stanisław August dążył do stworzenia P-emu silnej pozycji materialnej i osobistej. W swych Pamiętnikach P. twierdził, że w ciągu dziesięciu lat (od r. 1775) bez wielkich starań stał się jednym z najbogatszych ludzi w Europie i miał pół miliona chłopów poddanych (w piśmie wydanym w r. 1818 podawał, że było ich 400 000). Zapewne nieco w tym przesadzał, niewątpliwie jednak stał się właścicielem bądź dzierżawcą ogromnych dóbr głównie na Ukrainie i na Litwie. Nie znamy jednak w pełni rozmiarów i wszystkich składników tej fortuny ani źródeł kapitałów, które pozwoliły mu realizować owe nabytki. W Pamiętnikach P. wspomina o pomocy kredytowej ze strony Andrzeja Zamoyskiego, w r. 1781 uzyskał w banku holenderskim K. van Hoorna pożyczkę 400 000 guldenów holenderskich, lecz podwaliny fortuny zawdzięczał królowi. P. miał mieszkanie na zamku, skarb królewski płacił mu 6000 dukatów pensji i przynajmniej początkowo pokrywał niektóre wydatki reprezentacyjne. Król darował mu 18 VIII 1777 przyznane sobie na własność przez sejm 1773/5 r. dwa bogate starostwa: kaniowskie i bohusławskie. W faktyczne posiadanie pierwszego, którego posesorem był Jan Potocki kaszt. lwowski, P. wszedł zapewne w połowie lat osiemdziesiątych. Kiedy i jak uzyskał drugie, którego posesorem był Franciszek Rzewuski, nie wiemy."

http://www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/stanislaw-poniatowski-h-ciolek

 

zaloguj się by móc komentować


boson @boson
27 marca 2018 14:42

inny członek loży pod Cnotliwym Sarmatą:

"Był stronnikiem Augusta III... Był wrogiem Familii i Stanisława Augusta Poniatowskiego. Po prawdopodobnym otruciu przez Rosjan prymasa Władysława Łubieńskiego został w 1767 z poparciem Rosji jego następcą, stając się bezwolnym narzędziem w rękach posła rosyjskiego Nikołaja Repnina. Ten miał odsłonić prawdziwe zamiary Katarzyny II wobec nowego prymasa: Trzeba, żebyś wkrótce został kardynałem, a potem papieżem, choćby to miało kosztować imperatorową 2 miliony dukatów.  

Od 1767 był członkiem loży masońskiej pod Cnotliwym Sarmatą. Był jednym z przywódców konfederacji radomskiej. W 1768 przyczynił się do uchwalenia przez sejm delegacyjny praw kardynalnych, i uczynienia z Rzeczypospolitej formalnego protektoratu rosyjskiego. 24 marca 1768 na Radzie Senatu głosował za wezwaniem wojsk rosyjskich w celu stłumienia konfederacji barskiej. W 1771 wycofał się z życia politycznego, swoje obowiązki państwowe przekazując biskupowi kujawskiemu Antoniemu Ostrowskiemu. Wyjechał z kochanką do Gdańska, a stamtąd do Marsylii, gdzie oboje zmarli w 1777 na skutek zatrucia pokarmowego."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Gabriel_Podoski

zaloguj się by móc komentować


boson @boson
28 marca 2018 16:47

*) Wedle Casanovy obaj strzelili równocześnie, ze słynnych pistoletów Kuchelreiter, ale Branicki celował w głowę i "drasnął" dłoń Wenecjanina, a ten celował w korpus i też trafił... ale obok siódmego, prawego żebra.

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 28 marca 2018 16:47
28 marca 2018 17:36

Wedle księcia de Ligne, za Branickim, to Casanova wyzwał go na pojedynek...

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować