-

boson : nihil est sine ratione

Król Staś, Katarzyna oraz jego Maman i ci nadzwyczajni malarze

 J.-B. Pillement, Pejzaż z Aqua Julia w Rzymie, 1765-7: Muzeum Narodowe w Warszawie.

___

"Urodziła się 2 maja 1729 roku w Szczecinie jako córka księcia Christiana Augusta von Anhalt-Zerbst z dynastii askańskiej i Joanny Elżbiety z dynastii holsztyńskiej. Na chrzcie otrzymała imiona Zofia Fryderyka Augusta. W 1745 roku w Petersburgu przeszła na prawosławie, zmieniła imię na Katarzyna i poślubiła księcia holsztyńskiego Piotra Ulryka, późniejszego cara rosyjskiego Piotra III.

W czerwcu 1755 roku ambasador brytyjski w Petersburgu, Charles Hanbury Williams, przedstawił jej swojego osobistego sekretarza, 23-letniego Stanisława Poniatowskiego, późniejszego króla Polski, z którym w grudniu tego samego roku nawiązała niebezpieczny romans. Owocem tego romansu była córka Anna Piotrowna. Po półrocznych rządach Piotra III, ona i jej zwolennicy (wojsko zbuntowane przeciw carowi ze względu na wcielanie przez niego do armii wzorów z armii pruskiej [ha, ha]), dokonali zamachu stanu. Piotr III zginął zamordowany, a Katarzyna 9 lipca 1762 roku objęła władzę w Rosji."

Owego Williamsa nasz Staś poznał na 5 lat przed kochliwą Katarzyną: "Wiosną 1750, za radą Keyserlingka, pojechał do Berlina na kurację u sławnego lekarza J. Lieberkühna. Berlin i jego wyższe sfery wywarły na nim ujemne wrażenie. Ważnym wydarzeniem było poznanie tamtejszego posła angielskiego C. Williamsa."

Za to już "w 1753, papa Poniatowski zapoznał swojego 21-letniego syna (wraz z jego braćmi) z wielką salonową sławą Paryża – 54-letnią Marie Thérèse Rodet Geoffrin." Z kolei jesienią 1758 owa Madame Geoffrin przyjęła w swoim paryskim salonie księżnę Joannę - mamusię Katarzyny. Z samą Katarzyną Mme G. prowadziła od 1763 obfitą korespondencję - niestety, nie udało mi się jeszcze do niej dotrzeć**. W 1764 nasz Stasiu zostaje koronowany i wypadki ulegają przyspieszeniu.

Jako że sławny Marcello Bacciarelli, ze względu na cesarskie zlecenia w Wiedniu, nie mógł wtedy natychmiast przybyć do Warszawy więc, poprzez brata królewskiego Andrzeja***, polecił naszemu Stasiowi 37-letniego malarza francuskiego Jean-Baptiste Pillement. Na początku 1765 ów Jean przyjeżdża z Wiednia do Warszawy razem z żoną, dziećmi i swoim ojcem. Wcześniej "Pillement spędził osiem lat w Anglii, w pełni wykorzystując angielskie zamiłowanie do pejzaży..."

Pierwsze zlecenie Jean-Baptiste wykonał na Zamku Królewskim: "Ozdobił gabinet monarchy na zamku (pokój «do pisania»), ukończony w r. 1766, malując ściany i plafony «gałązkami chińskich kwiatów»". Po bokach owego gabinetu były cztery portrety ro­dzinne: księżnej marszałkowej Lubomirskiej, pani krakowskiej (Izabelli Branickiej), księżnej Izabelli Czartoryskiej i księżnej Andrzejowej Poniatowskiej (ciekawe gdzie trzymał portret "mamusi"). A w centrum, nad kominkiem wisiał wielki portret Katarzyny II.

Francuskiej "mamie" króla Stasia to się nie spodobało, że wziął kogoś nie z jej polecenia, no więc "polecany przez Madame Geoffrin, francuski architekt i projektant wnętrz Victor Louis przybył do Warszawy 29 lipca 1765 r. Jego rolą było przede wszystkim opracowanie planów powiększenia, przeprojektowania i upiększenia Zamku Królewskiego. Jego pobyt był bardzo krótki. Wyjechał 5 września tego samego roku..."

Nie było rady,  w 1766 ten jeden raz w swoim życiu 67-letnia Mme Geoffrin musiała się udać w bardzo długą podróż (przez Wiedeń), od 21 maja do 10 listopada: "Misja jednak spaliła na panewce – wedle jej słów – Staś miał być jak ten Henryk IV, a ona jak nam dobrze znany Sully, a tu tymczasem kiszka… Król wedle Madame, mimo bardzo dobrych chęci, okazał się słabego charakteru, a ci Polacy tacy okropni…"

No i w 1767 dziarska Katarzyna była już w Polszcze ze swoim wojskiem.

PS. Katarzyna II zerwała z Mme Geoffrin, kiedy się dowiedziała, że w paryskich salonach jest czytany rękopis opisujący "rewolucję rosyjską w 1762". Katarzyna wysłała do Paryża swoich agentów aby go zniszczyli, ale im się to nie udało, tyle że został opublikowany dopiero rok po jej śmierci, w 1797:

"Mianowany sekretarzem posła Francji w Imperium Rosyjskim udał się w jego towarzystwie do Petersburga, gdzie w 1762 był świadkiem przewrotu, który obalił Piotra III i wyniósł do władzy Katarzynę II. W 1768 ukończył pierwszą część Histoire de la révolution de Russie en 1762 - opartą na własnych szczegółowych notatkach historię tego przewrotu... 

W 1773 ukończył drugą część Histoire de la révolution de Russie en 1762. Agenci Katarzyny II w Paryżu próbowali bezskutecznie przechwycić i zniszczyć pracę Rulhière’a, krążącą w rękopisach."****

pl.wikipedia.org/wiki/Claude_Carloman_de_Rulhière

__

**) Maurice Hamon twierdzi, że listy Mme Geoffrin zostały zniszczone, najprawdopodobniej przez samą Katarzynę!!

***) W roku 1765 posłował do Wiednia; wówczas od cesarza uzyskał godność księcia czeskiego. Jako austriacki oficer nie mógł być formalnym reprezentantem RP w Wiedniu, lecz król Stanisław August uprosił kanclerza Kaunitza, by traktował jego brata jako nieformalnego posła. Książę Andrzej podszedł bardzo ofiarnie [sic] do tego nowego zadania, w wykonywaniu którego pomagali mu przychylni Polsce sardyński poseł w Wiedniu Lodovico Canale i brytyjski wysłannik David Murray, 2. hrabia Mansfield...

pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Poniatowski

****) ów Rulhière był zawziętym wielbicielem naszego pierwszego (super-)masona Mokronowskiego: "Wokół postaci M-ego powstała legenda, której głównym twórcą był C. C. Rulhière, człowiek pozostający w kręgu inspiracji «sekretu» i osobiście oczarowany przez M-ego (zaprzyjaźnił się z nim w r. 1769/70 w Paryżu i czerpał od niego informacje). W „L’histoire de l’anarchie de Pologne” Rulhière przedstawił wizerunek polskiego republikanina na miarę antycznego herosa. Zanim się ta książka ukazała (1807), czytano ją w rękopisie i jeszcze za życia M-ego (w r. 1783) młody wówczas Talleyrand zapewniał autora, że dzięki niemu «czcigodny Branicki i wielki Mokronowski będą nieśmiertelni». Echa dzieła Rulhière’a rozlegają się w całej historiografii XIX wieku."

boson.szkolanawigatorow.pl/tres-cher-jedrus-by-tez-bardzo-atrakcyjnym-kompanem-dla-panow

Ignacy biskup Massalski w 1767 odwiedził w Paryżu salon markiza Mirabeau: en.wikipedia.org/wiki/Victor_de_Riqueti,_marquis_de_Mirabeau

mało tego, w 1771 sama Mme Geoffrin "załatwiła paryską edukację" dla bratanka i bratanicy naszego biskupa... a z kolei ów markiz pomógł w 1779 wyswatać ową bratanicę z samym Karolem de Ligne synem słynnego księcia: pl.wikipedia.org/wiki/Charles-Joseph_de_Ligne

In 1768, Baudeau was recruited by Ignacy Jakub Massalski, the Bishop of Vilnius, in order to bring physiocratic ideas to Poland. The main focus of his work there had to do with facilitating exports of Polish grain to France

en.wikipedia.org/wiki/Nicolas_Baudeau



tagi: rzeczpospolita  polska  francja 

boson
11 grudnia 2018 17:58
20     811    3 zaloguj sie by polubić
komentarze:
boson @boson
11 grudnia 2018 21:41

**) Maurice Hamon twierdzi, że listy Mme Geoffrin zostały zniszczone, najprawdopodobniej przez samą Katarzynę!!

zaloguj się by móc komentować

manama1 @boson
12 grudnia 2018 17:28

Że niby Geoffrin to tajny gabinet  i - nie przymierzając-Broglie. A to bvardzo ciekawe- prosimy o bardziej dogłebne nąświetlenie jej roli.

zaloguj się by móc komentować

boson @manama1 12 grudnia 2018 17:28
12 grudnia 2018 18:22

nie wierzę, iż owo "mamusiowanie" Stasiowi to był taki sobie przypadek - to była duża rozgrywka, ale rozświetlenie tego wymaga czasu, którego mi brak - ten rok 1766 był kluczowy - cierpliwości zatem

zaloguj się by móc komentować

manama1 @boson
12 grudnia 2018 21:41

No dobrze, a poza wiarą w panią  Geoffrin (której nie podzielał Konopczynski nawet- a ten był wyjątkowo skłonny (i slusznie) do szukania powiązań  przyczynowo-spiskowo-skutkowych) - to może jakies konkrety? Co?

zaloguj się by móc komentować

boson @manama1 12 grudnia 2018 21:41
12 grudnia 2018 21:55

Oj, jojoj - nawet sam Konopczyński? Tzn. Władysław Konopczyński - ten od Waliszewskiego:

"Jego prace spotkały się z krytyką historyków polskich m.in. Szymona Askenazego, Władysława Konopczyńskiego."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Waliszewski

to ja jednak będę robił/pisał swoje - a ty się trochę ogarnij, albo napisz o tym notkę

zaloguj się by móc komentować

manama1 @boson 12 grudnia 2018 21:55
13 grudnia 2018 16:51

bez takich argumentów please. Powtarzam zatem PROSTE pytanie

Aa poza wiarą w panią  Geoffrin [tyu wyciety Konpoczynski skoro nie pasuje]- to może jakies konkrety? Co?

zaloguj się by móc komentować

boson @manama1 13 grudnia 2018 16:51
13 grudnia 2018 17:03

tu już taki jeden chciał po moich plecach egzamin w szkole zdawać, a teraz dla odmiany ty biedaku.

przeczytaj mój tekst 5, no 10 razy - ale P O W O L I - i wtedy wróć tu, bo inaczej...

zaloguj się by móc komentować

manama1 @boson
13 grudnia 2018 19:29

merytorycznie poproszę  o KONKRTNA odpowiedz na zadane pytanie. (i bez wycieczek osobistych)

 

zaloguj się by móc komentować

boson @manama1 13 grudnia 2018 19:29
13 grudnia 2018 20:00

konkrety są w powyższym tekście - rozumiem, że nie próbowałeś go uważnie przeczytać - zatem jak mówi się w takich sytuacjach - adios!

 

zaloguj się by móc komentować

boson @manama1 13 grudnia 2018 19:29
13 grudnia 2018 20:28

A na strzemiennego - takie mam przesłanie - gdzie diabeł (= czarny gabinet) nie może tam babę pośle...

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
13 grudnia 2018 21:08

taki tam sobie szczegół:

zawziętym salonowiczem Mme Geoffrin był Marc-René de Voyer de Paulmy d’Argenson

https://pl.wikipedia.org/wiki/Marc-René_de_Voyer_de_Paulmy_d’Argenson_(1722–1787)

kuzyn 1go stopnia ambasadora w Polsce

https://pl.wikipedia.org/wiki/Antoine-René_de_Voyer_de_Paulmy

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 13 grudnia 2018 21:08
19 grudnia 2018 12:00

dwa ekstra dodatki:

ów Rulhière był zawziętym wielbicielem naszego pierwszego (super-)masona Mokronowskiego:

Wokół postaci M-ego powstała legenda, której głównym twórcą był C. C. Rulhière, człowiek pozostający w kręgu inspiracji «sekretu» i osobiście oczarowany przez M-ego (zaprzyjaźnił się z nim w r. 1769/70 w Paryżu i czerpał od niego informacje). W „L’histoire de l’anarchie de Pologne” Rulhière przedstawił wizerunek polskiego republikanina na miarę antycznego herosa. Zanim się ta książka ukazała (1807), czytano ją w rękopisie i jeszcze za życia M-ego (w r. 1783) młody wówczas Talleyrand zapewniał autora, że dzięki niemu «czcigodny Branicki i wielki Mokronowski będą nieśmiertelni». Echa dzieła Rulhière’a rozlegają się w całej historiografii XIX wieku.

http://boson.szkolanawigatorow.pl/tres-cher-jedrus-by-tez-bardzo-atrakcyjnym-kompanem-dla-panow

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 19 grudnia 2018 12:00
19 grudnia 2018 12:06

A skoro było tu o 1766, to taki szczegół na zaś:

In 1768, Baudeau was recruited by Ignacy Jakub Massalski, the Bishop of Vilnius, in order to bring physiocratic ideas to Poland. The main focus of his work there had to do with facilitating exports of Polish grain to France

https://en.wikipedia.org/wiki/Nicolas_Baudeau

 

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 19 grudnia 2018 12:06
19 grudnia 2018 12:30

zanim Massalski zaprosił owego Baudeau, sam w 1767 odwiedził w Paryżu salon markiza Mirabeau:

https://en.wikipedia.org/wiki/Victor_de_Riqueti,_marquis_de_Mirabeau

mało tego, w 1771 sama Mme Geoffrin "załatwiła paryską edukację" dla bratanka i bratanicy naszego biskupa... a z kolei ów markiz pomógł w 1779 wyswatać ową bratanicę z samym Karolem de Ligne synem słynnego księcia:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Charles-Joseph_de_Ligne

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 19 grudnia 2018 12:30
19 grudnia 2018 16:58

Portrait of Helena Apolonia Potocka née Massalska. Muzeum Narodowe w Warszawie.

W wieku niespełna 17 lat (29 lipca 1779) wyszła w Paryżu za mąż za księcia Karola Józefa Emanuela de Ligne (1759-1792). Mieszkała kolejno w Brukseli, ponownie w Paryżu (od roku 1784), a następnie w Wiedniu (od roku 1786). Dwa lata później (1788) pozostawiła męża i dziecko (2-letnią córkę Sydonię), wyjeżdżając do Warszawy. Tu też poznała wkrótce Wincentego Potockiego (1749-1825), podkomorzego wielkiego koronnego. W roku 1792 (po śmierci księcia de Ligne) doprowadziła do rozwodu Potockiego z Anną z Mycielskich, a wkrótce potem zawarła z nim związek małżeński. Początkowo mieszkała w majątku męża (Kowalówka koło Niemirowa), później w Petersburgu, następnie w Brodach, by po niemal 20 latach ponownie osiąść w Paryżu.

Jej jedyna córka z pierwszego małżeństwa, Sydonia Franciszka ks. de Ligne (1786-1828), wyszła za mąż za jej pasierba, Franciszka hr. Potockiego (1788-1853).

https://pl.wikipedia.org/wiki/Helena_Apolonia_Massalska

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować