-

boson : nihil est sine ratione

MI6 i ich prawdziwy Bond co to dał się okpić tzw. żydokomunie

Stewart Graham Menzies (ur. 30 stycznia 1890, zm. 29 maja 1968) to brytyjski wojskowy, generał major, od 1939 do 1952 Dyrektor Generalny Tajnej Służby Wywiadowczej – MI6, szef operacji wywiadowczych Wielkiej Brytanii w czasie II wojny światowej oraz we wczesnej fazie zimnej wojny.

W 1924 Menzies, jako agent z raptem 6-letnim stażem, zmontował z Reilly'm et consortes prowokację, która doprowadziła do upadku pierwszego rządu labourzystów. Poszło wtedy o fałszywy list Zinowiewa do Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii.

Wprawdzie ta akcja zakończyła się taktycznym sukcesem, ale dalszą działalność Menziesa już na czele MI6 trudno ocenić pozytywnie, pomimo prawie 1500 (!!) spotkań jakie odbył z Churchillem w czasie wojny:

"Menzies był już szefem służby, gdy Kim Philby dołączył (1941). Autor podkreśla, że podstawowe kryteria Menziesa dotyczyły tego, czy kandydaci byli byłymi oficerami wywodzącymi się z wyższych sfer i byli polecani przez inny departament rządowy lub znani mu osobiście. W swoim przeglądzie książki Browna w New York Times'ie powieściopisarz Ken Follett wyciąga taki wniosek: Mr. Philby przechytrzył Menziesa, ponieważ Mr. Philby był inteligentny, profesjonalny i opanowany, podczas gdy Menzies był sympatycznym sportowcem z wyższych sfer, którego ta działalność przerastała. A brytyjski wywiad, za wyjątkiem łamaczy szyfrów, był jak Menzies - amatorski, antyintelektualny i całkowicie zdeklasowany [jaka sympatyczna gra słów...].[15]"



tagi: imperium  żydzi 

boson
14 lipca 2019 14:52
6     864    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:

genezy @boson
15 lipca 2019 02:07

No jak to dalszej jego działalności nie można oceniać pozytywnie? Przecież siatka Philbiego świetnie sobie radziła z radzieckimi durniami i dlatego właśnie odbył 1500 spotkań z Churchillem. Gdyby było tak jak napisałeś, to przecież nie odbył by nawet 10-ciu, bo Churchill jaki by nie był, to jednak raczej trudno zarzucić mu bycie durniem. Przecież to jest jasne jak słońce, jako szefa tajnej służby nie trzymali by Anglicy (nawet nie wiem kto mógłby trzymać, bo to jest po prostu czysty absurd) nawet najsympatyczniejszego sportowca.

Ale co tam te bajki Folletta, widziałeś co się stało na Wimbledonie? Europa Wschodnia spuściła manto Zachodowi. Brawo Djokovic, brawo fantastyczna Halep!

 

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @boson
15 lipca 2019 20:40

Lecę na ratunek Menziesowi. Wcale nie był taki zły. :)
Poniżej fragment rozmowy Stewarta Grahama Menziesa=SGM z Alanem Turingiem=AT w filmie  z 2014 pt. „Gra tajemnic” (The Imitation Game). John Cairncross podobnie jak Kim Philby  należał do Siatki szpiegowskiej Cambridge, tzw. Piątka z Cambridge.
Czy ta rozmowa SGM wydaje się prawdziwa? Oto jest pytanie w świetle powyższej notki i info z WIKI o Menziesie.

1h 29min 50 sek:
SGM: (szef grupy kryptologów komandor) Denniston szuka szpiega sowieckiego wśród kobiet.
AT: Wiem kto jest szpiegiem. To nie Joan tylko Cairncross. Znalazłem szyfr Billa, Biblię...
SGM: Szkoda, że to nie Pan jest szpiegiem. Byłby Pan lepszy od niego.
AT: Pan o tym wiedział?
SGM: Oczywiście! Jeszcze zanim pojawił się w Bletchley. Niby czemu go tu umieściłem?
.
.
AT: Umieścił Pan sowieckiego agenta w Bletchley Park?
SGM: Dobrze jest móc przekazywać Stalinowi to co chcemy. Churchill to paranoik. Z Sowietami niczym się nie podzieli. Nawet informacją, która pomogłaby mu w walce z Niemcami. Tyle tu tajemnic. Cairncross nie wie, że my wiemy. Nie jest szczególnie bystry.
Potrzebuję pańskiej pomocy. Muszę wiedzieć co zdradzić Johnowi (Cairncross) co dać Sowietom i Brtyjczykom.
AT: Nie jestem szpiegiem. Jestem zwykłym matematykiem.
SGM: Znam się na szpiegach. Pan ma więcej tajemnic niż najlepsi z nich.
AT: Musi mi Pam obiecać, że uwolnicie Joan.
SGM: Joan jest na targu. Wróci za godzinę. Skłamałem. 

Inny, wcześniejszy, ciekawy fragment rozmowy z filmu:
http://andrzej-z-gdanska.szkolanawigatorow.pl/cel-iii-konferencja-lul-290619r-zamek-kliczkow

zaloguj się by móc komentować

boson @genezy 15 lipca 2019 02:07
16 lipca 2019 09:55

ach to twoje nieprzytomne uwielbienie rzekomej doskonałości brytyjskiej, a przecież od końca XIX wieku postępowało powolne gotowanie brytyjskiej żaby imperjalnej przez żydowsko-amerykańskie konsorcjum - stąd teraz tam ten Polak i inne kwiatki: boson.szkolanawigatorow.pl/pro-izraelskie-lobby-w-ameryce-i-w-zjednoczonym-krolestwie

zaloguj się by móc komentować

boson @Andrzej-z-Gdanska 15 lipca 2019 20:40
16 lipca 2019 09:56

ten film nie ma nic prawie wspólnego z rzeczywistością, mówił o tym sam D. Turing...

zaloguj się by móc komentować

genezy @boson 16 lipca 2019 09:55
16 lipca 2019 22:28

Każdy ma takiego żyda na jakiego sobie zasłużył: Rothschild, mówi ci to coś? Winko Rothschild, specjalność zakładu mączniak i filoksera? Albo rozwalenie amerykańskiego przemysłu naftowego w Meksyku m.in. przez naszego milusińskiego Recia, no a Meksyk to jednak była domena Jankesów zgodnie z doktryną Monroe? Gotowano na różnych fajerkach różne żaby, nie jedną... Drobiazg, chodzi o to żeby nie pomniejszać zasług w dziedzinach o długiej, set-letniej tradycji  i jeszcze dlatego, bo nieoczekiwanie może to stanąć kością  w przesmyku. Piszesz zbyt lekko o angielskiej niefrasobliwości w tym konkretnie temacie, nie zasłużyli sobie na to...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować