-

boson : nihil est sine ratione

"Mówiono, że z pochodzenia jest Żydem i nazywa się Cymerman"

...A więzień Auschwitz opowiadał: „Jest prawdą, że pełniłem w Oświęcimiu funkcję kapo, ale Cyrankiewicz uprawiał to samo, lecz w nieco innej formie, bo bardziej zawoalowanej”**. Z tych relacji dowiemy się, że Cyrankiewicz codziennie wyszukiwał sędziów, księży, posłów, ministrów i zachęcał ich do ucieczki. Ale nie dlatego, że zamierzał im pomóc. Kiedy wieczorami zbierali się w umówionym miejscu, prowadził ich do komory gazowej. Ciała uśmierconych palił w krematorium jego kolega – późniejszy minister kultury. Podobnie twierdziło kilku świadków. Wszyscy już po 1989 roku, bo w PRL Cyrankiewicz uchodził za dzielnego przywódcę obozowego ruchu oporu. Niektórych te relacje wprawiły w zdumienie, ale innych zupełnie nie zaskoczyły. Czego bowiem spodziewać się po komuniście? Przecież nie bohaterstwa. Zwłaszcza że tuż po wojnie Cyrankiewicz nie pomógł wybitnemu przywódcy podziemia w Auschwitz. Kiedy skazywano rotmistrza Witolda Pileckiego, wysłał do sądu list, w którym odżegnywał się od związków z oskarżonym. ...

Mówiono, że z pochodzenia jest Żydem i nazywa się Cymerman. A nawet, że jest nieślubnym synem żydowskiego bankiera i jego pokojówki. Cyrankiewicz był jednak stuprocentowym Polakiem. Z dziada pradziada. W 1968 roku, kiedy w Polsce wzniecano nastroje antysemickie, poprosił, aby „Przekrój” wydrukował zdjęcie krakowskiego grobu jego przodków. Cmentarze odegrały wielką rolę w dziejach rodu Cyrankiewiczów. ... 

--

Piotr Lipiński. Cyrankiewicz, Wydawnictwo Czarne. 

https://czarne.com.pl/katalog/autorzy/piotr-lipinski

**) Tadeusz M. Płużański, Czy był konfidentem? Józef Cyrankiewicz w Oświęcimiu, „Tygodnik Solidarność” 1999, nr 34.



tagi: czarne 

boson
27 maja 2018 16:58
4     1070    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
boson @boson
27 maja 2018 18:25

**) Tadeusz M. Płużański, Czy był konfidentem? Józef Cyrankiewicz w Oświęcimiu, „Tygodnik Solidarność” 1999, nr 34.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @boson
27 maja 2018 22:15

... Cyrankiewicz codziennie wyszukiwał sędziów, księży, posłów, ministrów i zachęcał ich do ucieczki. Ale nie dlatego, że zamierzał im pomóc. Kiedy wieczorami zbierali się w umówionym miejscu, prowadził ich do komory gazowej. Ciała uśmierconych palił w krematorium jego kolega – późniejszy minister kultury. Podobnie twierdziło kilku świadków. Wszyscy już po 1989 roku ...

Rozumiem, że to cytat z książki?

Jeżeli tak, no to jest tenże cytat git a zarazem kit.

Cena zaporowa w wysokości 39,90 PLN jest git ale nie kit.

zaloguj się by móc komentować

boson @saturn-9 27 maja 2018 22:15
27 maja 2018 22:48

to cytat z dwóch pierwszych rozdziałów, które przeczytałem za friko tutaj:

http://www.empik.com/cyrankiewicz-wieczny-premier-lipinski-piotr,p1129961805,ebooki-i-mp3-p

wydano toto w 2016 - wygląda mi na padgatowkę

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
28 maja 2018 10:14

inny cytat:

„Ach! mój kochany panie Płocki, roześmiała się hrabianka, kto u nas nie był popularnym i nie może nim być, gdy zechce? Dam panu receptę, jeśli chcesz…
— Proszę bardzo…
Hrabianka pociągnęła dymu.
Bądź pan sztywnym, abyś się wydał poważnym, mów wiele o dobru ogólném, o potrzebie oświaty, o włościanach, o szpitalach, o chorobach, należ do towarzystw dobroczynnych, nie opuszczaj żadnego koncertu na cele ogólne, uczyń jaką ofiarę dla ubogich uczniów, lub na założenie biblijoteczek rzemieślniczych, albo dla zachęty do sztuk pięknych… Gdy to uczynisz, będziesz mógł drzeć, spekulować, urągać się z ludzi, w biały dzień polować na zyski, choćby nie bardzo czyste a nikt ci słowa nie powié. W dodatku wszystkich swych współzawodników możesz ogłosić jako ludzi bez czci i wiary… a na słowo ci wszyscy uwierzą…
U nas wszystko na słowach, pozorach, deklamacyjach i popisach; choćbyś pocichu był najcnotliwszym z ludzi, to ci się na nic nie przyda.
— Przyznam się pani, odparł Płocki, że téj recepty, któréj trafności zaprzeczyć nie mogę, używać bym jednak nie rad, sprzeciwia się ona mojemu usposobieniu.
Ja zamierzyłem sobie iść zawsze drogą prawą i prostą.
Hrabianka przerwała mu śmiéchem, i wstawszy z kanapy, uderzyła go po ramieniu, mówiąc.
— Nigdy waćpan, nawet przed kobiétami, nie miéj zwyczaju mówić, jaką pójdziesz drogą, to prawidło.”

— Józef Ignacy Kraszewski – Roboty i prace

https://pl.wikisource.org/wiki/Indeks:Józef_Ignacy_Kraszewski_-_Roboty_i_prace.djvu

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować