-

boson : nihil est sine ratione

"Na gorąco"

***

Garść wrażeń na gorąco, po powrocie z "mocno zajętych" wakacji AD 2016:

Zacznę od Łysej Góry i od pierwszego, dzięki Chrobremu, opactwa benedyktyńskiego w Polsce (przy czym, to pierwsze w ogóle, to oczywiście na Monte Cassino…) oraz sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego tamże. 

„W 1607 roku po pokonaniu rokoszan w bitwie pod Guzowem do opactwa przybył Zygmunt III Waza. W latach 1611-1620 w miejscu kapitularza zbudowano barokową Kaplicę Oleśnickich. …

W 1655 roku kościół złupili Szwedzi, którzy wymordowali część zakonników. Dnia 22 marca 1661 roku, jak podawała najstarsza polska gazeta Merkuriusz Polski Ordynaryjny, król polski Jan II Kazimierz Waza wraz z małżonką oraz dworem zmierzając do Warszawy wstąpił do sanktuarium.”

Ową kaplicę trzeba odwiedzić przede wszystkim z racji Relikwii Drzewa Krzyża Świętego**, ale są tam jeszcze inne „obowiązki” – np. obraz przedstawiający historię Relikwii. Poza tym, jest do obejrzenia, w małym muzeum obok, bogaty zbiór dokumentów – wszak to „zakonnik Andrzej ze Słupi skopiował w opactwie zbiór utworów znanych jako Pieśni Łysogórskie, uznawanych za jeden z najstarszych dokumentów stworzonych w języku polskim.”

No i mamy tam przecież "Kazania świętokrzyskie – polskie średniowieczne kazania, pochodzące prawdopodobnie z końca XIII lub z XIV wieku, uznawane za najstarszy dokument prozatorski stworzony w języku polskim. Zostały one odnalezione przez Aleksandra Brücknera w 1890 roku w oprawie kodeksu, zawierającego Dzieje Apostolskie i Apokalipsę. Ich nazwa została utworzona przez badacza od prawdopodobnego miejsca ich pochodzenia (księga, w której się przechowały, była wcześniej własnością biblioteki klasztoru Benedyktynów na Łysej Górze w Górach Świętokrzyskich). Zabytek składa się z jednego całego kazania i fragmentów pięciu innych kazań." 

Fragment oryginału dałem u góry, a treść owych kazań znajduje się tutaj.

__

„W 1819 roku dnia 6 czerwca nastąpiła supresja klasztorów w Polsce na mocy bulli Piusa VII z dnia 30 czerwca 1818 roku. Dnia 29 maja roku 1819 delegaci komisji województwa sandomierskiego stawili się na Św. Krzyżu przedstawiając dekret arcybiskupa Malczewskiego delegata apostolskiego w sprawie okupacji i suprymacji klasztoru. Od 1853 roku mieścił się tu Instytut Księży Zdrożnych. W styczniu 1863 roku w opactwie stacjonowali powstańcy styczniowi.… Od 1936 mieścił się tu klasztor i nowicjat Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, jednak w budynku dzisiejszego muzeum do 1939 roku nadal funkcjonowało "Więzienie ciężkie". Do 1937 roku osadzony w nim był Sergiusz Piasecki, który w celi zaczął pisać słynną powieść "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy". We wrześniu 1939 roku klasztor został zbombardowany przez Luftwaffe i częściowo zniszczony. W latach 1941-1944 Niemcy w klasztorze więzili jeńców radzieckich.” 

(Ciekawe, iż akurat w 1966 komuniści postawili tuż obok "sanktuarium Chrobrego" wielki maszt telewizyjny – nie na wyższej Łysicy, ale właśnie tam:

"Walory propagacyjne tego miejsca zostały dostrzeżone już wcześniej. Edward Roczniak, członek Ligi Przyjaciół Żołnierza wygrał w 1957 roku aparat telewizyjny. Pewnego sierpniowego wieczoru przyjechał na Święty Krzyż z Kielc spróbować odbioru telewizji z Warszawy. Próba udała się nadspodziewanie dobrze i zachęciła do dalszych badań. ... Społeczeństwo domagało się wybudowania stacji przekaźnikowej o większym zasięgu. Trudności były z jej lokalizacją. Ministerstwo Leśnictwa stanowczo sprzeciwiało się budowie wieży telewizyjnej na Świętym Krzyżu ze względu na jej umiejscowienie na terenie Świętokrzyskiego Parku Narodowego. To stanowisko popierali miłośnicy Puszczy Świętokrzyskiej. Decyzja premiera Józefa Cyrankiewicza przesądziła sprawę. Prace budowlane rozpoczęły się w maju 1962 roku. Przygotowanie fundamentów pod wieżę na skalistym podłożu trwało ponad rok. Budowę żelbetowej, wysokiej na 126,5 metra wieży zakończono 22 października 1964 roku. Na niej ustawiona została jeszcze 39-metrowa część stalowa.")

Polecam także imponujące kalendarium pobliskiej Nowej Słupi, choć starożytnej przecież. 

Zaś raptem kilka minut samochodem od Nowej Słupi mamy: „Tryptyk bodzentyński (patrz  poniżej) – gotycki tryptyk ukończony ok. 1508 przez krakowski warsztat Marcina Czarnego. Ufundowany przez biskupa Jana Konarskiego, znajduje się w kościele parafialnym Wniebowzięcia NMP i św. Stanisława Biskupa w Bodzentynie”. 

image

Mało tego, jest tam także „ołtarz powstały w pierwszej połowie XVI w. Pierwotnie znajdował się w katedrze wawelskiej, obecnie w kościele parafialnym Wniebowzięcia NMP i św. Stanisława Biskupa w Bodzentynie. Wykonanie retabulum przypisać należy Giovanniemu Cini ze Sieny. Obraz z ołtarza namalowany został w Wenecji pomiędzy 1546 a 1547 rokiem przez Piotra Włocha.” (patrz tutaj)

Sam Bodzentyn był własnością biskupów krakowskich, a prawa miejskie posiadał w latach 1355-1870, i ponownie od 1994.

A oto inne dzieło (z przełomu XV i XVI wieku) mistrza Marcina CzarnegoUkrzyżowanie, kościół w Uniejowie (= miasto duchowne arcybiskupstwa gnieźnieńskiego województwa sieradzkiego w końcu XVI wieku; prawa miejskie 1285-1870...1919-dziś): 

image

____

**)  Relikwie Drzewa Krzyża Świętego 

"Symbolem benedyktynów łysogórskich jest podwójny krzyż złoty, którego wyższe ramię jest krótsze od dolnego. Krzyż taki, niezależnie od określeń heraldycznych nosi też nazwę "krzyża arcybiskupiego", "krzyża patriarchalnego", a od XVII wieku "krzyża jerozolimskiego" i jest nierozłącznie związany z kultem i symboliką relikwii Drzewa Krzyża Świętego. Ksiądz Michał Nowodworski, nazywa go też karawaką (od miasta Caravaca w Hiszpanii w prowincji Murcja). Tam bowiem szczególnie czczono podwójny krzyż i od XVI w. Obnoszono go w procesjach w czasie zarazy. Jeszcze dziś akcje zwalczania epidemii sygnuje się karawaką. Różnym od niego krzyżem jest lotaryński, którego ramię zewnętrzne, czyli wyższe, jest dłuższe od ramienia wewnętrznego. Do Europy "krzyż patriarchalny" dotarł z Bizancjum w formie relikwiarzy, tak zwanych staurotek, których większa ilość powstała w Konstantynopolu za panowania cesarza Manuela I Komnena (1143-1180). Jego kult dla relikwii Drzewa Krzyża Św. był powszechnie znany. Znalazły się one jako dary na Rusi i Węgrzech, gdzie w roku 1169 otrzymał relikwiarz król Bela III (1172-1193) z okazji małżeństwa z Anną z Antiochii, poprzez które stawał się król węgierski szwagrem cesarza. Wprowadził on podwójny krzyż, ten symbol państwowy Bizancjum, na swoją pieczęć, a stąd do herbu Węgier, gdzie istnieje do dzisiaj. Podobnie na Słowacji, która od 1031 roku do 1918 należała do królestwa Węgier, podwójny krzyż jest obecnie głównym elementem w godle herbu tego państwa. 

Do Polski stauroteki dotarły z Rusi i Węgier. Interesujący nas relikwiarz, przywiózł najprawdopodobniej do Krakowa król Węgier Stefan V w 1270 roku, gdzie posłużył do umocnienia układu zawartego przez króla Węgier z księciem krakowsko-sandomierskim Bolesławem Wstydliwym. Chodziło o uzyskanie poparcia ze strony księcia polskiego, w toczonym wówczas sporze pomiędzy Arpadami i Przemyślidami o spadek po austriackich Babenbergach, których ostatni przedstawiciel Fryderyk Bitny zginął w 1246 roku w zwycięskiej dla siebie bitwie. 

Relikwiarz pozostał w Krakowie, skąd w latach 1306-1308 został przekazany benedyktynom łysogórskim przez Władysława Łokietka. Od tego momentu rozpoczyna się w Polsce kult Drzewa Krzyża Świętego. Wysunął on klasztor świętokrzyski, fundację księcia Bolesława III Krzywoustego i komesa Wojsława z lat 1135-1138, na pierwsze miejsce wśród klasztorów polskich. Szczególną pozycję zdobył klasztor łysogórski za panowania króla Władysława Jagiełły, który otoczył klasztor szczególną opieką, wprowadzając podwójny krzyż patriarchalny do heraldyki jagiellońskiej, jako swój osobisty herb. Nie bez znaczenia dla tego wyniesienia klasztoru był fakt, że ówczesny wybitny opat świętokrzyski Mikołaj Drozdek był spowiednikiem króla. W planach Władysława Jagiełły, benedyktyni świętokrzyscy mieli prowadzić chrystianizację na Rusi."



tagi: polska  miasta 

boson
11 czerwca 2018 16:07
10     664    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
boson @boson
11 czerwca 2018 20:08

patrz tutaj

+

zaloguj się by móc komentować


Tytus @boson
12 czerwca 2018 09:19

Ciekawa historia z tym podwójnym krzyżem. Herb bożogrobców:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zakon_Rycerski_Grobu_Bo%C5%BCego_w_Jerozolimie#/media/File:Miechowici_COA.svg

PS I Jeremi Wiśniowiecki w szklanej trumnie jest w krypcie klasztoru na Świętym Krzyżu.

zaloguj się by móc komentować

PiotrKozaczewski @Tytus 12 czerwca 2018 09:19
12 czerwca 2018 09:32

A inny relikwiarz z Drzewem Krzyża / na Drzewo Krzyża (obecność Relikwii w relikwiarzu nie jest dla mnie jasna? )
jest w Domu Długosza / Muzeum Diecezjalnym w Sandomierzu.

zaloguj się by móc komentować

boson @Tytus 12 czerwca 2018 09:19
12 czerwca 2018 09:48

Bardzo ciekawa...

a co Jeremiego to jest wiele wątpliwości:

http://www.wisniowiecki.com/Grob.htm

 

 

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
12 czerwca 2018 14:45

przy okazji, ten Gotfryd z Rosołowa:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Gotfryd_z_Bouillon

niesamowite miejsce - widok z zamku owego Gotfryda:

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 12 czerwca 2018 14:45
12 czerwca 2018 14:59

... a Clermont, to takie francuskie Kielce:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Synod_w_Clermont

 

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 12 czerwca 2018 14:59
12 czerwca 2018 15:09

Pałac Biskupów Krakowskich w Kielcach

Jeden z plafonów...

zaloguj się by móc komentować

Tytus @boson 12 czerwca 2018 09:48
13 czerwca 2018 09:06

Tak, racja! Byłem z Jakubem Pączkiem z 12 lat temu na Świętym Krzyżu i opowiadał to, co zawarł jako autor na zalinkowanej stronie.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować