-

boson : nihil est sine ratione

Łowcy androidów czyli komu bije dzwon

Pamiętacie rozterki duchowe Harrisona Forda, tytułowego łowcy w skotowym Blade Runnerze, kiedy to się był zakochał w pięknej androidzie, zwanej z angielska replikantką? Okazuje się, że Philip K. Dick nie był oryginalny, bo tacy łowcy już byli w Anglii i okolicach w XVI, XVII a nawet XVIII wieku i nazywali się łowcami księży. Księży katolickich, ofkors.

Zacznijmy od początku:

„As the Catholic bishops during the reign of Queen Mary were dead, imprisoned or in exile, and those priests they had ordained were dying out or converting to Protestantism, William Allen conceived the idea for a seminary for English Catholic priests at Douai, where several of the chief posts were held by professors who had fled Oxford upon the reimposition of Protestantism in England. …Walsingham tracked down Catholic priests in England and supposed conspirators by employing informers, and intercepting correspondence.”

I teraz clou:

Priest hunters were effectively bounty hunters. Some were volunteers, experienced soldiers or former spies. They used a number of informants within Catholic communities. Starting in the 1640s, James Wadsworth, Francis Newton, Thomas Mayo, and Robert de Luke formed a partnership to hunt down Roman Catholics in the London area and handed them over to the authorities for a reward. Between November 1640 and summer 1651 over fifty individuals were turned over to the government. Some were executed, some banished, and some reprieved.”

Bounty hunters to po naszemu łowcy nagród, a nagrody te były zaiste wspaniałe, jeszcze w XVIII wieku w bidnej Irlandii, za złapanie biskupa płacono od ręki do 30 000 dzisiejszych funtów:

"A 1709 Penal Act demanded that Catholic priests take the Oath of Abjuration, and recognise the Protestant Queen Anne as Queen of Great Britain and, by implication, of Ireland. Priests that did not conform were arrested and executed. This activity, along with the deportation of priests who did conform, was a documented attempt to cause the Catholic clergy to die out in Ireland within a generation. Priests had to register with the local magistrates to be allowed to preach, and most did so. Bishops were not able to register. The reward rates for capture varied from £50–100 for a Bishop, to £10–20 for the capture of an unregistered priest; substantial amounts of money at the time. The work was dangerous, and some priests fought in self-defence."

A owi replikanci, tj. księża, mieli oprócz tej samoobrony taki brzydki, wręcz niesmaczny, zwyczaj chowania się w tzw. księżowskich dziurach. Nie to co angielscy dżentelmeni, prawda? Wypada przy tym też wspomnieć świętego Mikołaja Owena.

Kolejny angielski trop, tym razem z 1624:

"Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą; każdy stanowi ułomek kontynentu, część lądu. Jeżeli morze zmyje choćby grudkę ziemi, Europa będzie pomniejszona, tak samo jak gdyby pochłonęło przylądek, włość twoich przyjaciół czy twoją własną. Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie, albowiem jestem zespolony z ludzkością. Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on tobie."

Ten znany u nas, "dzięki" Hemingwayowi, tekst napisał niejaki John Donne, który był „synem bogatego kupca towarami żelaznymi i Elizabeth Heywood, córki dramaturga Johna Heywooda. Rodzina Donne'a była żarliwie katolicka, dwaj bracia jego matki byli jezuitami, ale sam Donne, gdy dorósł, odszedł od Kościoła katolickiego.

Donne kształcił się w Oksfordzie, Cambridge i Londynie, po czym rozpoczął karierę dworską, będąc m.in. osobistym sekretarzem Thomasa Egertona, Lorda Strażnika Wielkiej Pieczęci. Potajemne małżeństwo z 16-letnią Anne Moore w 1600 roku spowodowało załamanie politycznej kariery Donne'a. Przez kilka lat borykał się ze sporymi kłopotami finansowymi, aż w 1610 roku zwrócił na siebie uwagę króla Jakuba I antykatolicką polemiką Pseudo-Martyr (Pseudo-Męczennik) (podobnym w wymowie utworem Donne'a była antyjezuicka satyra Conclave ignati).

W 1615 roku Donne przyjął święcenia, stając się anglikańskim duchownym. Został nadwornym kaznodzieją i kapelanem króla, głoszone przez niego kazania cieszyły się wielką popularnością. Był doktorem uniwersytetów w Oksfordzie i Cambridge oraz (od 1621 roku) dziekanem katedry św. Pawła w Londynie.”

Polska wiki, jak często w takich wypadkach, jest "specyficzna" i przy tym oszczędza nam tzw. detali, a tymczasem:

"His father died in 1576, when Donne was four years old, leaving his son fatherless and his widow, Elizabeth Heywood, with the responsibility of raising their children alone. Heywood was also from a recusant Roman Catholic family, the daughter of John Heywood, the playwright, and sister of the Reverend Jasper Heywood, a Jesuit priest and translator. She was a great-niece of the Roman Catholic martyr Thomas More. This tradition of martyrdom would continue among Donne's closer relatives, many of whom were executed or exiled for religious reasons. Donne was educated privately; however, there is no evidence to support the popular claim that he was taught by Jesuits. ...

Donne's brother Henry was also a university student prior to his arrest in 1593 for harbouring a Catholic priest, William Harrington, whom he betrayed under torture. Harrington was tortured on the rack, hanged until not quite dead, and then subjected to disembowelment. Henry Donne died in Newgate prison of bubonic plague, leading Donne to begin questioning his Catholic faith.

During and after his education, Donne spent much of his considerable inheritance on women, literature, pastimes and travel."

...

William Harrington in "February 1591, however, he was able to return once more to Reims, and, having been ordained, returned at midsummer 1592. The following May he fell into the hands of the English authorities, whereupon, he was arrested and confined to the dungeons for several months. He was sentenced to be hanged, drawn and quartered at Tyburn for the crime of being a Catholic priest. William Harrington was given the chance to spare his life if he renounced the Catholic faith and attend Protestant services just once - William refused. He was tortured on the rack, hanged until not quite dead, then disemboweled, before being beheaded.

William's fate had an important literary side-effect. One of those who had sheltered him was Henry Donne, the brother of the poet John Donne. Henry was arrested, and died of the plague in Newgate Prison. John Donne was a Catholic too, but later embraced the Protestant Church of England, in an effort to spare his own life.

...

Blessed William Harrington was beatified in 1929 by Pope Pius XI. His Feast Day is 18 February. He is also venerated on 22 November as a one of the Martyrs of England, Scotland and Wales and on 29 October as one of the Martyrs of Douai."

___

PS. "Odpowiedni" cytat Donne'a, choć mniej popularny:  "Kobiety są jak mumie, myśli są wyzbyte, bez wdzięku, bez dowcipu, kiedy już zdobyte." oraz przykład jego słynnej wśród anglofonów twórczości: en.wikipedia.org/wiki/The_Canonization



tagi: kościół  herezja  anglia 

boson
11 stycznia 2019 14:26
10     861    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @boson
11 stycznia 2019 14:52

Dystopia już była jak widać. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
11 stycznia 2019 15:46

ot.

"Julieta Baryła, Stypendystka z Warszawy opowiada o tym, co daje jej współpraca z mentorem: 

Informację o tym, że zainteresował się mną pewien businessman przekazała mi Pani Iza. Byłam bardzo zaskoczona, że z grupy kilkuset stypendystów [moje wytłuszczenie] wybrał właśnie mnie. Zaraz po pierwszym spotkaniu wdrożyliśmy w życie program mentoringu. Pan Janusz przekazuje mi wiedzę, jak mam się rozwijać i doskonalić, jednocześnie pobudza we mnie motywację do stawania się  niezależną i entuzjastycznie nastawioną osobą  do swoich przedsięwzięć. To dzięki niemu zaczęłam wierzyć m.in.  w powodzenie aplikowania na wymarzoną, zagraniczną uczelnię. Pan Janusz skutecznie obala wszystkie moje wątpliwości, zarazem przedstawiając mi moje mocne strony. Aby podnieść moją pozycję w obszernym gronie osób biorących udział w rekrutacji, zaproponował mi kurs angielskiego, który podwyższy możliwości językowe. Często dzieli się ze mną informacjami z "wielkiego świata", zaprasza na konferencje biznesowe. Spotkania stanowią dla mnie szansę do zadawania mu nurtujących pytań oraz wymianę refleksji. Naszą relację uzupełnia wspólne zamiłowanie, jakim jest praca wolontarystyczna na rzecz bezdomnych zwierząt."

To wypowiedź jednej ze stypendystek EFC.

Z kolei jeden ze stypendystów EFC dostał się na XI Kongres Obywatelski, gdzie słynny dr Grabowski wieszczy wojnę międzypokoleniową w Polsce.

Wygląda na to, że EFC, która współpracuje z kilkoma angielskimi agendami**, to jedna z kuźni nowych żołnierzy na tę wojnę...

__

**) Muzeum POLIN też pomaga.

 

zaloguj się by móc komentować


Janek-D @boson
11 stycznia 2019 16:29

Klinika Języka - "Łowcy Księży. Pamiętniki Ojca Gerarda" - przyznam się, że nigdy bym tego nie połączył z P.K.Dick'a "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach" czyli filmowym Bladerunnerem. Genialny trop :).

zaloguj się by móc komentować

boson @Janek-D 11 stycznia 2019 16:29
11 stycznia 2019 16:45

dziękuję - w dodatku połączyłem to zanim ukazała się ta książka... co spowodowało zupełnie nieoczekiwane komplikacje.

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
11 stycznia 2019 17:12

ot.

zaloguj się by móc komentować

bendix @boson
12 stycznia 2019 05:04

Czy możesz przeczytać PW?

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować