-

boson : nihil est sine ratione

Poczet zdrajców

Michał_Kazimierz_Pac.png

Anonimowy portret z XVII wieku Michała Kazimierza Paca, hetmana wielkiego litewskiego.

___

Wielu jest kandydatów do miana największego zdrajcy Polski w historii. Wysoko plasuje się tam przywódca pierwszej polskiej wojny domowej, Mikołaj Zebrzydowski, ale że był tylko użytecznym idiotą trudno tu o takie jego wyróżnienie. Przywódca drugiej polskiej wojny domowej, Jerzy Sebastian Lubomirski, też jest wysoko, a z kolei Jan kanclerz Zamoyski startuje w osobnej kategorii meta-zdrajców. Mamy też oczywiście sławny ród Januszy.

Po bliższym przyjrzeniu się uznałem jednak, że najmocniejszym kandydatem jest (pominąwszy oczywiście wiek XVIII i późniejsze, kiedy to z Rzplitej zostały marne tylko resztki) Michał Kazimierz Pac, który odebrał nam ostatnią nadzieję na odbicie się od dna.

Aby zrozumieć kontekst trzeba się nam cofnąć do 1660, kiedy to Rzplita podpisała pokój w Oliwie gdzie "uznała suwerenność Prus Książęcych potwierdzając traktaty welawsko-bydgoskie z 1657 r.". A potem rozważyć serię wydarzeń:

"Po nieudanej wyprawie Jana Kazimierza na Zadnieprze w latach 1663-1664 i na skutek rokoszu Lubomirskiego wywołanego chęcią wprowadzenia w Rzeczypospolitej elekcji vivente rege coraz większa część arystokracji tatarskiej nie widziała sensu w dalszym utrzymywaniu dotychczasowego sojuszu z Polską i zaczęła myśleć o zerwaniu przymierza i zdobyciu Ukrainy dla Chanatu Krymskiego. Jednak chan Mehmed IV nie chciał zrywać sojuszu z Rzecząpospolitą, co na początku 1666 roku doprowadziło do buntu wśród tatarskiej arystokracji. Ponieważ Ukrainą zainteresował się także wielki wezyr Imperium osmańskiego Ahmed Köprülü, na pomoc buntownikom przybyły wojska tureckie. Ostatecznie w marcu Mehmed IV został obalony, a na tronie zastąpił go Adil Girej. Interwencja turecka świadczyła, że o podporządkowaniu sobie Ukrainy myśli już nie tylko arystokracja tatarska, ale także Turcja. ...

Sejm zwyczajny, którego obrady rozpoczęły się 7 marca 1667 roku, podjął na początku maja fatalną decyzję o redukcji armii. Etat armii koronnej ustalono na 12 500 stawek żołdu, a armii litewskiej na 6000 stawek żołdu. Wynikało to z stąd, że płacąca od 1648 podwyższone stawki szlachta była zmęczona długotrwałym wysiłkiem finansowym. ...

W tej sytuacji hetman wielki koronny Jan Sobieski, mając ze sobą jedynie 4000 żołnierzy, 20 sierpnia [1671] kolejny raz ruszył z wojskiem na Ukrainę. W końcu sierpnia pobił Kozaków i Tatarów z Ordy Białogrodzkiej pod Bracławiem. Następnie opanował wiele miejscowości ukraińskich. Na koniec w październiku wojska Sobieskiego odniosły zwycięstwo pod Kalnikiem. Ponieważ chan krymski zaangażowany był w tym czasie w walki z buntującymi się Czerkiesami, istniała szansa całkowitego opanowania Ukrainy, pod warunkiem, że na miejsce przybędzie król z pospolitym ruszeniem oraz wojska litewskie. Do tego jednak nie doszło, gdyż 16 października na skutek intryg osobistego wroga Sobieskiego hetmana wielkiego litewskiego Michała Kazimierza Paca stojąca w Dubience armia litewska rozwiązała się, a niezapłaceni żołnierze rozeszli się do domów. Także król Michał Korybut Wiśniowiecki, pamiętając przynależność Sobieskiego do stronnictwa francuskiego nie chciał oddawać mu pod komendę pospolitego ruszenia. Z inicjatywy dworu królewskiego wśród szlachty rozpuszczano wieści, że na Ukrainie nie ma żadnych Tatarów. W tej sytuacji wykorzystanie świetnych zwycięstw było niemożliwe.

W styczniu 1672 roku do Warszawy przybył czausz turecki. Przywiózł on akt wypowiedzenia wojny. O panowanie nad Ukrainą wystąpiło teraz Imperium osmańskie, zapoczątkowując wojnę polsko-turecką 1672-1676."

"Traktat w Jaworowie – tajny traktat zawarty 11 czerwca 1675 przez króla Jana III Sobieskiego z Francją w Jaworowie. ... W zawartym układzie król Francji nie sprzeciwiał się odzyskaniu przez Rzeczpospolitą Prus Książęcych oraz zobowiązywał się do regularnych subsydiów od momentu przystąpienia Rzeczypospolitej do wojny. ...

Dyplomaci brandenburscy rozpoczęli zdecydowaną kontrakcję. Działali między innymi w Wiedniu. Z łatwością dotarli do polskiej opozycji: do otoczenia królowej-wdowy po Michale Korybucie Wiśniowieckim, Eleonory Austriaczki. Także do Jana Leszczyńskiego, do Feliksa i Andrzeja Potockich, do Stefana Stanisława Czarnieckiego, a przede wszystkim do hetmana wielkiego litewskiego Michała Paca. ...

Ludwik XIV zobowiązał się w nim do płacenia 200 000 talarów rocznie w całym okresie trwania wojny polsko-brandenburskiej począwszy od piętnastego dnia działań wojennych. Oto przed Polską otwierały się nowe możliwości. Można było zakończyć szkodliwe wojny z Turcją, przenieść kierunek polityki z południa na północ i zachód, pomyśleć o odzyskaniu Śląska. Były to plany jak najbardziej realne, jednak okoliczności nie udało się przezwyciężyć.

Pierwszą z nich była dotkliwa klęska Szwedów pod Fehrbellin z 1675 roku. Szwedzi, długo uważani za niezwyciężonych, zostali pokonani. W Polsce, król Sobieski musiał wpierw zakończyć wojnę z Turcją − de facto sojuszniczką Francji − jeśli chciał zrealizować postanowienia traktatu jaworowskiego. Południowi sąsiedzi nie pragnęli jednak pokoju. Ich oddziały posuwały się w kierunku Lwowa. Król przygotował doskonałą obronę miasta, a 24 sierpnia odniósł świetne zwycięstwo w bitwie pod Wojniłowem nad liczącą 10 000 ludzi armią tatarską. Walki trwały jednak nadal. Turcy wycofali się za Dniestr w październiku. W zimie 1676 roku sejm koronacyjny uchwalił podatki na osiemdziesięciotysięczną armię. Udało się utworzyć wojsko liczące jedynie 20 000 ludzi.

Nareszcie Sobieski stanął w obozie warownym pod Żurawnem. Turcy próbowali sprowokować wojsko polskie do ataku, lecz po kilku nieudanych próbach przystąpili do oblężenia. Doszło do rokowań. Turcy nie godzili się w żaden sposób na zwrot Kamieńca, Podola i Ukrainy. 17 października 1676 roku podpisano rozejm, który miał być wstępem przed rokowaniami pokojowymi. Zdobycze wojenne pozostawały przy Turcji. W kwietniu 1678 roku pokój z Polską podpisał sułtan Mehmed IV. Powtórzono w nim warunki rozejmu żurawińskiego. W 1677 roku w Gdańsku zawarto ze Szwecją układ przeciwko Brandenburgii. [W dniu 1 sierpnia 1677 roku monarcha uroczyście przybywa do Gdańska. Tam, wśród swych zwolenników z Prus Królewskich i samego Gdańska, przygotowuje i podpisuje 21 sierpnia (antydatowany na 4.08.1677 r.) tajny traktat ze Szwecją w sprawie wspólnej akcji przeciw elektorowi Fryderykowi Wilhelmowi mającej na celu odbicie Prus Książęcych.]"

"The French promised to mediate between Poland and the Ottoman Empire so that Polish forces could be diverted from the southern border.

The treaty, however, did not have much effect on European politics, as the French diplomacy failed to improve the relations between the Ottomans and Poland. The 1576 Truce of Żurawno was unfavorable to Poland. France eventually concluded the Treaty of Nijmegen (1679) with Prussia, which cooled its relations with Poland, as Sobieski abandoned his pro-French stance; the Polish-French alliance had fallen apart by 1683 when some of the pro-French faction members were accused of plotting to depose Sobieski, and French ambassador Nicolas-Louis de l'Hospital, Bishop of Beauvais and Marquis of Vitry was forced to leave the country."

"Pokój w Nijmegen dał Francji przygraniczne fortece w Niderlandach oraz należącą dotąd do Hiszpanii prowincję Franche-Comté. Francja, która dzięki znakomitym wodzom oraz licznej i świetnie wyszkolonej armii, zaczęła zdobywać nad potężną koalicją coraz bardziej znaczącą przewagę, nie była zbyt chętna do zakończenia wojny, tym bardziej, że po jej stronie walczyła Szwecja, a do wojny chętna była także Rzeczpospolita, która właśnie wyplątała się z ciężkich zmagań z Imperium Ottomańskim i traktowała tę wojnę jako możliwość odzyskania Prus Książęcych, a może nawet i będącego pod władzą Cesarstwa Śląska. Tym, co ostatecznie skłoniło Francuzów do rozmów pokojowych, była coraz groźniejsza postawa Anglii, sojusznika z początku wojny, ale teraz państwa, które z coraz większym zaniepokojeniem spoglądało na wielką potęgę Francji, jaka się w tej wojnie objawiła.

Możliwość przystąpienia Anglii do i tak już potężnej koalicji groziła zachwianiem równowagi sił na korzyść wrogów i ostatecznie skłoniła Francję do zawarcia pokoju i pozostawienia samotnie walczących z Danią i Brandenburgią Szwedów."

 I w końcu uzupełnienie z jego biogramu w PSB:

"W r. 1652 pojedynkował się z Janem Sobieskim, wówczas starostą jaworowskim, o pannę Orchowską, córkę Pawła, guwernera Sobieskich, ciężko raniąc przeciwnika...

W czasie bezkrólewia 1673/4 P. planował wyniesienie na tron carewicza Fiodora. W tym celu prowadził rozmowy z rosyjskim rezydentem w Polsce W. Tjapkinem, słał swego posła do Moskwy do kniazia J. Dołgorukiego i do A. Matwiejewa. Z. Wójcik nazwał politykę prorosyjską P-a wprost zdradą, ponieważ P. wobec gońca carskiego Burcowa oświadczył w Wilnie: «Ja jestem gotów do wojny z Turcją, ale wojska litewskie z koronnymi nie będą się łączyć. A jeśli będzie przedłużać się nieposłuszeństwo i niezaradność koronnych, to ja poddam się z całą Litwą carowi». ...

Zaraz po elekcji już w czerwcu t. r. wyjechał na Śląsk do Cieplic na kurację, gdzie w dalszym ciągu knuł przeciw królowi. W sierpniu wrócił do kraju i zjawił się zaraz w obozie królewskim. Nie zaprzestał spisków. Porozumiewał się z elektorem brandenburskim, gotów opuścić obóz, jeśli król z francuską pomocą będzie dążył do pokoju z Turcją, by potem wraz ze Szwecją uderzyć na Prusy Książęce. Nadal też tajnie porozumiewał się z rosyjskim rezydentem w Warszawie W. Tjapkinem....

Kiedy w czerwcu 1675 Turcy pod Ibrahimem Szyszmanem wraz z Tatarami Selimgireja zaatakowali Podole i Ukrainę, parli na Zbaraż i Lwów, Sobieski 25 VI wezwał P-a na pomoc z armią lit. Nie żądał nawet jego osobistego udziału, ale prosił o pomoc wojskową z M. K. Radziwiłłem. P. trwał jednak w uporze i przebywał w Wilnie, pisząc na Sobieskiego «paszkwile na całą Polskę, fałsze i impostury». «A Litwa przecie dotąd śpi, i Pacowska, i Radziwiłłowska», pisał Sobieski 28 VII ze Lwowa do żony. ...

P. był zdecydowanie przeciwny układowi polsko-francuskiemu zawartemu w czerwcu 1675 w Jaworowie, występował przeciw polityce bałtyckiej Jana III. Porozumiewał się z rezydentami elektora brandenburskiego i cesarza, zresztą nie bez korzyści materialnych. Spiskował przeciw koronacji Jana III i królowej. ...

Wiosną 1676 porozumiewał się P. z posłem austriackim, wobec którego wyrażał gotowość zatrzymania armii litewskiej tak, aby mogła być użyta zgodnie z interesem Austrii. Za swą usługę oczekiwał 100 000 złp. W połowie września t. r. zameldował się królowi w obozie pod Lwowem w 4 000 wojska zamiast spodziewanych 10 000. ...

Prowadził nadal politykę antykrólewską, zwłaszcza przeciwstawiał się bałtyckim planom Jana III. Była to właściwie [dobre sobie...] zdrada polskich interesów. Za elektorskie pieniądze starał się utrzymać wojsko lit. dla osłony Żmudzi i Prus Książęcych przed atakiem Szwedów z Inflant; w czerwcu 1677 otrzymał od elektora 2 000 talarów tytułem zaliczki na 20 000. Jesienią ostrzegał P. Szwedów w Rydze, by nie próbowali przemarszu przez Żmudź. Kiedy Szwedzi usiłowali w początkach 1678 wtargnąć na Żmudź, P. ostro przeciwstawił się tym próbom, zyskując tym krokiem przede wszystkim życzliwość elektora (otrzymał 5 000 talarów). Zamyślał nawet wkroczyć z wojskiem lit. do Inflant. Akcja P-a w znacznym stopniu pokrzyżowała plany nie tylko Szwedów, ale i polskiego króla. Nie dał się pozyskać dyplomacji francuskiej dla koncepcji sojuszu polsko-francusko-szwedzkiego przeciw elektorowi i Austrii. W maju t. r. na zjeździe w Olecku, na pograniczu żmudzko-pruskim, P. jeszcze raz potwierdził swe proelektorskie sympatie, zyskując pieniężne subsydia na utrzymanie armii lit. oraz sprzęt wojenny. W lecie 1678 należał do spisku malkontentów (z J. Leszczyńskim, A. Trzebickim, D. Wiśniowieckim), zmierzających do detronizacji Jana III na rzecz Karola lotaryńskiego. Jesienią 1678 wzmógł czujność na Żmudzi i Litwie. Umacniał fortecę w Birżach, zbierał wojsko w rejonie Kłajpedy, ostrzegał sejmiki przed agresją Szwedów. W październiku t. r. kategorycznie odrzucił prośbę Szwedów o wolne przejście do Prus; lecz kiedy w listopadzie t. r. H. Horn maszerował z armią szwedzką wąskim pasem przez Żmudź w rejonie Połągi, P. nie zaatakował go.

Na sejmie grodzieńskim (grudzień 1678 – kwiecień 1679) P. w wotum senatorskim ostro skrytykował politykę króla, zarówno bałtycką proszwedzką, jak i popieranie powstańców węgierskich F. Tökölego i prowokowanie Turcji oraz domagał się wycofania polskich zaciągów Hieronima Lubomirskiego z Węgier. Zaatakował też Francję, obwiniając ją o wszystkie nieszczęścia, jakie w ciągu 30 lat spadły na Polskę. Domagał się usunięcia z Polski rezydentów francuskich i szwedzkich. Wotum P-a znalazło żywy oddźwięk wśród opozycji; zyskał też nową pieniężną nagrodę od elektora. Gotów był w tym czasie nawet oddać elektorowi szwedzkie Inflanty. ...

P. zmarł «prawie nagle» [ciekawe czy to aby nie Habsburgowie go usunęli, zabiegając o pomoc Jana III?] 4 IV 1682 w swym majątku Waka koło Wilna. Został pochowany w podziemiach u wejścia do kościoła Św. Piotra i Pawła na Antokolu w Wilnie. Mimo kilku propozycji małżeńskich rodziny nie założył." (Adam Przyboś)

Warto pamiętać, iż żaden z owych ewidentnych mega-szkodników nie poniósł dotkliwej kary...

Miedzioryt  Johanna Alexandra Boenera, według wzoru Adriaena van Bloemena.  Rycina z dzieła G. Gualdo-Priorato "Historia di Leopoldo Cesare [...]" (tom 3) wydanego w Wiedniu w 1674 roku:

pac2.jpg



tagi: niemcy  polska  rosja  litwini 

boson
21 marca 2019 07:36
14     954    3 zaloguj sie by polubić
komentarze:
boson @boson
21 marca 2019 11:03

ot.

St. Michalkiewicz w tarapatach:

www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4435

zaloguj się by móc komentować

genezy @boson 21 marca 2019 11:03
21 marca 2019 11:19

Co się z tych liberałów na starość robi...

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @boson
21 marca 2019 11:49

Muszę to jeszcze raz przeczytać, bo teraz w biegu...

Świetne podsumowanie zdrajcy 

.

 

zaloguj się by móc komentować

pike @boson
21 marca 2019 16:11

Arcybiskup gnieźnienski, Kazimierz Florian Czartoryski (przyjaciel Paca) nie chciał ogłosić elekcji Sobieskiego,

więc mu się zmarło trzy dni przed wyborem. Władza przeszła w rece biskupa krakowskiego, AndrzejaTrzebickiego, który

jako stronik hetmana wielkiego - z radościa ogłosił go królem...

A  ta elekcja Sobieskiego to chyba był zamach stanu - był na stałej pensji u Ludwika XiV

zaloguj się by móc komentować

boson @pike 21 marca 2019 16:11
21 marca 2019 16:29

na stałej pensji byli wtedy już praktycznie wszyscy - pytanie czy na pensji wrogów oczywistych, czy tych jednak mniej...

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
21 marca 2019 20:09

ot.

pierwszy skuces PFN:

 

zaloguj się by móc komentować


stanislaw-orda @boson
21 marca 2019 23:48

Kategoria zdrady stanu, rozumiana  wg  współczesnej (XX-wiecznej) interpretacji ale odniesiona do czasów sprzed trzech stuleci z górką, nie wydaje się  zabiegiem adekwatnym.

I Rzeczpospolita to była unia Korony Krolestwa Polskiego i Wielkiego Ksiestwa Litewskiego, w którym zadna ze stron połaczonych unią nie miała przewagi w sensie znaczenia. Od bardzo dawna królami na tronie warszawskim bywali cudzoziemcy nie znający języka polskiego  lub ledwo co w tymze języku rozumiejący.

Kto koo zdradzał i dlaczego, czyje interesy słuzyły lepiej racji stanu, o to kłoca sie kolejne pokolenia historyków.

I nie wiadomo do dziś czyja racja jest "najlepszejsza".

Dlaczego opcja francuska (Sobiescy) miałaby być lepsza od dowolnej innej, np. tej której hołdował Pac?

zaloguj się by móc komentować

boson @stanislaw-orda 21 marca 2019 23:48
22 marca 2019 06:39

I co - tacy jak Pac to nie byli zdrajcy? O nie! Wręcz przeciwnie - byli większymi niż ci dzisiejsi, bo byli ludźmi (bardziej) wolnymi. Pac i jemu podobni zdradzili:

1. Króla

2. Polskę, tj. jej charyzmaty takie jak polską (a nie pogańsko-rewolucyjną) wolność i naszą wiarę

A ów Pac był większym zdrajcą niż Tusk, który "też" zdradził prezydenta i "misję" Polski...

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @boson
22 marca 2019 07:55

To nonsens, panie boson.

Piramidalny nonsens.

zaloguj się by móc komentować

boson @stanislaw-orda 22 marca 2019 07:55
22 marca 2019 08:32

w którym konkretnie miejscu panie Stanisławie?

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @boson 22 marca 2019 08:32
22 marca 2019 11:14

podkładanie  współczesnego rozumienia określenia brzmiacego  "zdrada stanu", które uformowane zostało po tzw. wiośnie ludów w połowie XIX stulecia oraz w jej następstwie wszczętym   procesie formowania się  państw narodowych, poprzez etap  I wojny światowej, do realiów ponad trzy stulecia wczesniejszych, nie jest zabiegiem o adekwatnej mierze.

Rzeczpospolita Obojga Narodów była unia dwóch równoprawnych podmiotów, tj.  Korony Królestwa Polskiego oraz Wielkiego Ksiestwa Litewskiego. Na stolicę federacji tych dwóch organizmów wybrano miasto warszawa, które bylo połozone na Mazowszu, czyli jakby ziemi niczyjej, bo to nie Małopolska ani nie Wielkopolska, ani nie Litwa czy Grody Czerwieńskie. To byłsymbol braku dominacji ze strony którejs z części składowych. To że kulturowo dominowali "koroniarze" nie oznacza że dominowali onoi ww sensie  "de jure".

Spojrzenie współczesnych pokoleń, któe decydowały o programie odbudowy etosu patriotycznego po uzyskaniu niepodleglosci w XX wieku ufundowano na "sienkiewiczowskim" obrazie zdrady i patriotyzmu. Patriota był ten , kto popierwł jednego z Wazów na tron RON, przeciwko innemu, który popierał innego z Wazów, choć obydwaj pretendencui nie znali i nie uzywali języka polskiego, albo popierał kogos innego niz z dynastii Wazów.

Historycy toczyli, toczą i zapewne będą toczyć spory, czy rację miała opcja bałtycka (to ci Wazowie) czy czarnomorska czy też  ekspandowanie  na wschód.

I, moim zdaniem, nie rozstrzygną już nigdy   tego, która opcja była lepsza, czyli kogo lepiej opłaciło się  zdradzić, a kogo poprzeć.

Zatem  przyjmuję do wiadomosci twoje zdanie  o Pacu, czy o "Januszach", jakkolwiek się z nim nie zgadzam i, rzecz jasna, strzelał się o taką czy inną interpretację nie będę.

zaloguj się by móc komentować


stanislaw-orda @boson 22 marca 2019 12:24
22 marca 2019 16:28

wzajemnie życzę zdrowia

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować