-

boson : nihil est sine ratione

Polskie dirhemy czyli nasze autostrady i wojna angielsko-pruska

Już parę razy dawałem tu znać, m.in. u stalagmita, że od dobrych kilku lat oksford rozwija intrygującą działalność, i to z mocnym polskim udziałem, dot. dirhemów w Polsce:

http://krc.orient.ox.ac.uk/dirhamsforslaves/index.php/en/

https://www.history.ox.ac.uk/people/dr-marek-jankowiak:

I am currently researching the trade system that connected Central Asia, other parts of the Islamic world, and Byzantium with Scandinavia and the Slavic lands in the 9th-11th centuries AD. It is evidenced by hundreds of thousands of Islamic dirhams strewn across Northern Europe, from the British Isles to the Middle Volga. My forthcoming monograph will argue that this system of trade dealt mainly in Slavic slaves, and that it provided the key stimulus to a sequence of economic, social, and political transformations that resulted in the emergence of states in northern Europe.

Jest tam wątek polskich autostrad:

Jacek obtained a MA degree in archaeology in 2005 at Jagiellonian University in Krakow, Poland, with a dissertation regarding the British Bronze Age metalwork in the context of hoards and hoarding and its political, social and ritual implications, published in an abbreviated version in 2007.

Between 2000 and 2004, concurrently with his graduate studies, Jacek worked as a commercial archaeologist on large scale, multi-period rescue excavations carried out in connection with the government-funded road schemes in southern Poland. From 2005 to 2012 Jacek was employed by Oxford Archaeology, one of the largest commercial archaeological practices in Europe, where he was involved in a large number of projects varying from rural Bronze Age settlements and field systems, through deeply stratified Roman and medieval urban to 19th-century industrial sites. Of note could be projects featured in the national media, including Hampton Court Palace, Base Court resurfacing featured in Channel 4’s Time Team Special ‘Henry VIII's Lost Palaces’, East Kent Access Road featured in BBC’s ‘Digging for Britain’, and the mass burial of Vikings found at Ridgeway Hill, near Weymouth, featured in National Geographic’s ‘Viking Apocalypse’. In 2012 Jacek put his trowel away to join Ramboll’s (previously Gifford) Cultural Heritage and Archaeology department as an archaeological consultant.

As a DPhil student and project member from October 2013 Jacek combines his professional archaeological experience with a personal and academic interest in the mechanisms determining the deposition of hoards within the social, political and ritual context of the Viking Age Europe. The dissertation aims to concentrate on a comparative study of the archaeological contexts of hoards of Arabic silver in Northern, Central and Eastern Europe through a series of regional case-studies of hoarding ‘hot-spots’ identified by a macro-scale analysis of deposit distribution. Temporal dynamics and spatial analysis of hoard deposition will be considered on regional and micro-scale to identify the patterns of thesaurisation with the aim of reviewing the possible reasons for the hoarding (and non-retrieval) of Arabic silver in the Viking Age.

Ewidentnie do tej "wojny autostradowej" dołączyli prusacy z Niemieckim Instytutem Historycznym w Warszawie. Oni z kolei zamówili habilitację Dariusza Adamczyka:

« Niniejsza monografia powstała w Niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie. W semestrze letnim 2013 r. została przyjęta jako praca habilitacyjna na wydziale filozoficznym Uniwersytetu Gottfrieda Wilhelma Leibniza w Hanowerze. Za możliwość jej przetłumaczenia na język polski szczególne podziękowania należą się Dyrektorowi Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie prof. dr. Milošowi Řeznikowi oraz Deutsche Forschungsgemeinschaft.»

Za Srebro i władza. Trybuty i handel dalekosiężny a kształtowanie się państwa piastowskiego i państw sąsiednich w latach 800–1100. 

PS. W 1945 roku rolnik Stanisław Woliński odkrył przypadkowo przy pracach polowych naczynie „o powierzchni czarnej i niezdobionej” – jak sam to opisał. Naczynie to, przy próbie wyjęcia z ziemi, rozpadło się, ukazując sensacyjną zawartość – zbiór srebrnych monet arabskich, które ułożone były rulonami. Znalezisko to rolnik sprzedał dopiero w 1948 roku inżynierowi Pattowi, który udostępnił je do opisu archeologicznego dr. Lewickiemu z UMCS. Niestety ¼ skarbu monet inżynier Patt sprzedał i badaczom tej części nie udało się odzyskać. Pozostałe ¾  – to jest ponad 2 kilogramy – trafiły najpierw do Zakładu Archeologii UMCS, a następnie do Muzeum Lubelskiego. W skarbie znajdowały się monety arabskie, srebrne, zwane dirhemami. Wśród 705 monet część była uszkodzona, a niektóre mocno zatarte; możemy znaleźć także imitacje dirhemów. Wśród znalezionych przedmiotów znalazły się dwie sztabki oraz pół paciorka, które były wówczas także środkami płatniczymi. Jedynym znalezionym przedmiotem, nie mającym nic wspólnego z kupiectwem, była srebrna zausznica. Skarb pochodził z końca IX lub z X wieku. Najstarsza moneta ma datę 93 roku arabskiego tj. 711/712 r. n.e. Najmłodsza zaś, pochodzi z lat 889/890 n.e. Cały skarb ważył 3100 gramów.

http://blognumizmatyczny.pl/2017/07/14/skarb-dirhemow-arabskich-z-czechowa-w-lublinie/

http://mediewalia.pl/publicystyka/piastowie-zbudowali-panstwo-za-arabskie-srebro/



tagi: imperium  niemcy  polska 

boson
29 stycznia 2019 12:04
17     925    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
boson @boson
29 stycznia 2019 13:16

ot.

ex-prezes Lotosu i los Zamechu:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_elbląska

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @boson
29 stycznia 2019 13:37

Dla podkreślenia problematyki powielę wpis z innego bloga.

'Dirhams for Slaves'.  (...)

Jakiś tam podróżnik, ponoć żydowski, zapisał w jakimś swoim wiekopomnym dziele, że Praga (ta w Czechach) była centrum handlu w wieku IX. Handlu niewolnikami białymi na MittelEuropa. Brzmi solidnie jak pod scenariusz w Holyłódź. Ale pojawił się problem.

Płodni doktoranci z Oxford przeorywują wiele warstw ku większej chwale swojej Alma Mater. Alice Rio w pozycji Slavery After Rome, 500-1100  wrzuca w przypisie 31 informacje: Praga znana jest ze źródeł arabskich jako główny ośrodek handlu niewolnikami, skierowany w stronę muzułmańskiej Hiszpanii, ale monet surprisingly (sic!) brakuje.

Więc jest papier i jest warstwa archeologiczna przypisywana danemu okresowi dziejów. Papier zapisany przemawia dobitniej.

[ ... Prague is known from Arabic sources as a major trading centre for slaves, directed towards Muslim Spain, but coins are surprisingly lacking ... ]

zaloguj się by móc komentować

Pioter @saturn-9 29 stycznia 2019 13:37
29 stycznia 2019 13:40

być może dlatego, że w Pradze płacono w tym okresie płótnem a nie srebrem.

zaloguj się by móc komentować

boson @saturn-9 29 stycznia 2019 13:37
29 stycznia 2019 13:49

no właśnie - montuje się tę narrację, ale po co?

zaloguj się by móc komentować


Pioter @boson 29 stycznia 2019 13:50
29 stycznia 2019 14:02

Ibrahim Ibn-Jakub: W krajach Böjema wyrabia się też lekkie chusteczki o nader cienkiej tkaninie na kształt siatki, które do niczego nie służą [nie są zdatne do niczego]. Cena ich [wynosi] u nich każdego czasu dziesięć chustek za jeden kirät zdawkowy. Za nie sprzedają i kupczą między sobą. Posiają ich całe naczynia. Stanowią one u nich majątek i cenę [wszystkich] przedmiotów. Za nie nabywa się pszenicę, mąkę, konie, złoto, srebro i wszelkie przedmioty

zaloguj się by móc komentować


Pioter @boson 29 stycznia 2019 14:06
29 stycznia 2019 14:16

Nie wiem. Większość z naukowców jeśli nie widzi kruscowego pieniądza to myśli, że wogóle żadnego pieniądza nie było. A coś takiego jak pieniądz musiało istnieć nawet w państwie Inków. Czy pieniądzem jest srebro, muszle, kakao, koka, skóry zwierząt, pszenica, bydło, złoto, płotno czy papier to już tylko sprawa przyjętej konwencji.

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
29 stycznia 2019 15:31

ot.

 

zaloguj się by móc komentować

chlor @Pioter 29 stycznia 2019 14:02
29 stycznia 2019 15:47

Ale wątliwe, by kupcy z dalekich krajów tutaj kupowali niewolników za perkal skoro mieli dosyć srebrnych pieniędzy na zapłatę.Płotno służyło pewnie tylko do obsługi rynku wewnętrznego Słowian.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @chlor 29 stycznia 2019 15:47
29 stycznia 2019 16:17

Z tego co pisze Ibrahim to chyba były kantory wymiany walut, skoro podaje, że za kirät (chyba chodzi o dirhema) płacą 10 płócien.

Z tego natomiast co widać ze znalezisk archeologicznych to wyłącznie w Czechach było płótno w obiegu. Na Morawach, Słowacji i w Małopolsce płacono żelaznymi siekierami, a na Śląsku żelaznymi miskami. Ruś natomiast posługiwała się skórkami wiewiórek.

zaloguj się by móc komentować

chlor @Pioter 29 stycznia 2019 16:17
29 stycznia 2019 17:56

Dirhemów znaleziono sporo. Nie wiem dlaczego akurat za niewolników mieli płacić perkalem i paciorkami a za inne towary srebrem. Ciekawe ile płocien kosztował niewolnik? Jeśli tonę, to trochę niewygodnie.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @chlor 29 stycznia 2019 17:56
29 stycznia 2019 19:20

Z relacji Ibrahima wynika, że w Pradze za wszystko płacono właśnie płótnem. I że te płótno było wymienane na srebrne monety (denary bawarskie) w relacji 1:10.

A cenę niewolników czescy mediewiści szacują dość wysoko. Dusan Trestik np wyliczył, że wysokość wszystkich zebranych w Czechach podatków rocznych równa była cenie 90 niewolników na praskim targu.

Zachowane opisy np Kristianova legenda podają cenę niewolnika jako 300 denarów, a cenę kobiety jako 600 denarów. Ta cena niewolnika (300 denarów) stała się później podstawą stopy menniczej Czech - czyli z grzywny (408 g srebra = 33,4 g złota) wybijano własnie 300 monet. Kwota ta przedostala się również do prawodawstwa, określając odszkodowanie pieniężne za zabójstwo. Porównując to z cenami niewolników w Skandynawii (360 g srebra) czy na Rusi (240 g srebra) oraz Konsnatynopola (20 złotych solidów = 90 g złota) a także w Kordobie (100 złotych dinarów = 450 g złota) mamy stopień zwrotu inwestycji przez arabskich i żydowskich kupców podany.

OK. Do obsługi tego handlu Czesi nie mogli używać płótna, musielli używać za kruszców. Szczególnie, jeśli weźmie się pod uwagę, że 912-961 z samej Pragi do Kordoby trafiało ponad 10 tysięcy niewolników rocznie. Szacuje się, że na handlu niewolnikami jedynie Bolesław I (czeski) zarobił około 10 ton srebra.

Pełne uzbojenie ciężkozbrojnego wojaka kosztowalo wówczas około 2500 g srebra. W przypadku np drużyny Mieszka I liczącej 3000 zbrojnych samo ich uzbrojenie kosztowało około 7,5 tony srebra. Może więc tu jest informacja, dlaczego brak jest większych znalezisk monet potwierdzających skalę handlu niewolnikami. Zarobione na handlu pieniądze trafiały do rzemieślników (czyli prawdopodobnie do Francji, Italii bądź Niemiec).

zaloguj się by móc komentować

chlor @Pioter 29 stycznia 2019 19:20
29 stycznia 2019 20:40

1. Czyli były dwa systemy walutowe: srebro i perkal. Nie wiadomo czy w równym kursie wymienialne.

2. Ktoś skupował srebro i zakopywał w glinianych dzbankach.

3. Co mogli kupcy arabskożydowscy tutaj kupować poza niewolnikami? Futra raczej nie ten klimat. Bursztyn? Barwniki?. Transport surowej skóry raczej odpada, za daleko. W Hiszpanii Arabowie mieli lokalne garbarbie, więc skóra też raczej nie.

 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @chlor 29 stycznia 2019 20:40
29 stycznia 2019 22:11

Jeśli chodzi o Czechy to Trestik opisuje transakcje dotyczące zakupu przez Arabów koni oraz wosku. Prócz tego żelazo i tekstylia 

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Pioter 29 stycznia 2019 19:20
29 stycznia 2019 22:41

... że 912-961 z samej Pragi do Kordoby trafiało ponad 10 tysięcy niewolników rocznie. Szacuje się, że na handlu niewolnikami jedynie Bolesław I (czeski) zarobił około 10 ton srebra.

Ta glosa opiera się, z tym namiarami w latach i tysiącach białych niewolników z MittelEuropa, na literaturze naukowej? Czy to literatura na temat z początku czy końca XX wieku?

Znalazłem nieco wolnej chwili i przyjrzałem się, u docenta, co o Ibrahimie wypisują. Konkretny jest docent francuski. Wiadomo, że żadne jego pisma nie dotarły do naszych czasów. Cytowany jest przez innych. Imiennie podany jest pisarz arabski, który pisał swoje dzieło o Europie dwa pokolenia później. Cytaty z Ibrahima ibn Jakuba pochodzą pewnie od tego arabskiego magika, który na tych terenach Europy nie przebywał i powoływał się na świadectwo Ibrahima ibn talala. Cytuje się magika Ibrahima ibn Jakuba nie mówiąc, że to właściwie Al-Bakri pisze, że przeczytał u Ibrahima ibn Jakuba.

Właściwie to kiedy pozycja Al-Bakri trafiła w ręce cytatych i pisatych w Europie? Kiedy fałszowano świadectwo wędrówki kupca z Andaluzji do Pragi i innych miejsc w tym rejonie. 

[Le compte-rendu qu'il a rédigé en arabe au retour de son voyage n'a pas été conservé. Il est seulement connu par des citations dans les ouvrages d'auteurs postérieurs. Le livre d'Al-Bakri le cite dans son Livre des Routes et des Royaumes en relation avec des villes d'Europe de l'Est.]

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować