-

boson : nihil est sine ratione

Republika Wenecka, jej Arsenał i ci zaskakujący Anglicy

Republika Wenecka zasłynęła z wielu rzeczy, z takich jak choćby jej ponad tysiąc-letnia historia, potężne banki, czy dominacja w ciągu paru wieków w handlu Europy ze Wschodem. Zazwyczaj, przy tym pamięta się o podstawie jej potęgi, tzn. o wielkiej weneckiej flocie, ale już mniej o faktycznych jej rozmiarach, a jeszcze rzadziej o weneckim Arsenale – pierwszej w historii stoczni z "taśmową" produkcją.

W połowie XV wieku, ponad trzy tysiące weneckich statków było w eksploatacji – zarówno statków handlowych weneckich kupców, jak i okrętów marynarki weneckiej. Ta flota wymagała stałej „renowacji” i utrzymywania jej wyposażenia. Wenecki Arsenał był nie tylko wielką stocznią, ale był również odpowiedzialny za rutynowe "remonty" większości weneckich galer. Wymagało to finansowania, na które rząd wenecki przeznaczał wtedy 10% swoich przychodów.

image

Widok (fragmentu) Arsenału Weneckiego wraz z bucentaurem, wg Jacopo de' Barbari vel Jakoba Walch - drzeworyt opublikowany w 1500

Budowa Arsenału rozpoczęła się około 1104. Z czasem stał się on największym kompleksem przemysłowym w Europie przed tzw. rewolucją przemysłową, obejmującym obszar około 45 hektarów, czyli około 15% powierzchni Wenecji. Otoczony przez wał o długości 3.2 km, Arsenał składał się z różnych obszarów (patrz wyżej), także  produkujących prefabrykowane elementy statku czy jego wyposażenia, takie jak amunicję, liny, i olinowanie. Do produkcji pozyskiwano drewno z lasu należącego do Arsenału, na wzgórzach Montello, regionu Veneto.

Wenecja pierwsza opracowała metodę masowej produkcji statków, przy użyciu nowej techniki najpierw-szkielet w miejsce starożytnej praktyki – najpierw-kadłub. Nowy system był znacznie szybszy i wymagał mniej drewna. U szczytu swojej produkcji na początku XVI wieku, Arsenał zatrudniał około 16 000 ludzi, którzy byli w stanie wyprodukować jeden statek każdego dnia w oparciu o linię produkcyjną (ew. linię montażową) więcej nie widzianą aż do owej rewolucji przemysłowej...

Produkcja została podzielona na 3 główne etapy: produkcje szkieletu (framing), poszycia i kabin (planking and cabins) oraz montażu końcowego. Każdy etap był wykonywany przez odpowiednich pracowników, którzy specjalizowali się w danej fazie produkcji, także przy pomocy standardowych elementów, prawie tak jak przy współczesnej linii montażowej. Często w Arsenale trzymano do 100 galer na różnych etapach produkcji i remontu (maintenance). W ten sposób, gdy dana galera została skończona, kolejna mogła być natychmiast wprowadzona w ostatnią fazę wykańczania. Rozkład „hal produkcyjnych” zmodyfikowano tak, aby zminimalizować obróbkę materiałów na etapie montażu i produkcji. W Arsenale zastosowano również użycie znormalizowanych, wymiennych części. Jeszcze jednym rewolucyjnym aspektem Arsenału było zastosowanie ruchomej linii montażowej. Zamiast przemieszczania materiałów i pracowników, to (przy wykorzystaniu kanałów) przemieszczano galery pomiędzy kolejnymi etapami ich konstrukcji, co umożliwiło pozostawienie materiałów i pracowników na miejscu.

Od 1595, bliskim i bardzo ważnym ekspertem współpracującym z Arsenałem został sam Galileusz.  Zajmował się tam nie tylko balistyką, ale także logistyką, teorią wiosłowania (sic) etc. W związku z tym, nawet opublikował później książkę, także nt. odporności i wytrzymałości materiałów – Rozprawa o Pływających Ciałach (ew. o Rzeczach Zanurzonych w Wodzie) – Discorso intorno alle Cose che Stanno in su l'Acqua (1612).

___

Równie słynna była wtedy dyplomacja wenecka, z którą także Rzplita miała do czynienia od najwcześniejszych lat. Dlatego nie dziwi, że Republika od początku bardzo uważnie obserwowała poczynania Anglików w Imperium osmańskim, czego najlepszym przykładem jest skarga pierwszego angielskiego ambasadora w Stambule, na kradzieże jego listów (dyplomatycznych!) wysłanych do Londynu:

"In January 1584 Harborne was dismayed to discover that his first 11 letters as ambassador had been intercepted, probably by the Venetians, and had never arrived in London. In November 1592 Barton received eight London letters in one batch, the earliest dated 6 May. Correspondence by sea might have been quicker, but ran the risk of capture by Spanish ships near Gibraltar."

Zatem, jak to było możliwe iż mimo wszystko Anglicy całkowicie zdominowali także handel z Lewantem?? Przecież, nie tylko dzięki wszechstronnej pomocy Jana kanclerza Zamoyskiego... Blitzkrieg to określenie w tym przypadku adekwatne – w 1570, kiedy Wenecja „obsługuje” około 45% całego eksportu do Imperium otomańskiego (a Francja około 25%), Anglia dopiero zaczyna pierwsze „nieśmiałe” próby podjęcia bezpośrednich kontaktów handlowych ze Stambułem. A tymczasem, raptem pięćdziesiąt lat później, to ta daleka Anglia przechwyciła dominujące 40%, podczas gdy udział Wenecji spadł do „francuskiego” poziomu 25% (a Genua praktycznie wypadła z tej konkurencji).

A przecież był to handel niesamowicie lukratywny – np. w latach 20tych XV wieku Wenecja na pośrednictwie sprzedaży ołowiu zarabiała 100%, a żelaza do 300% – to były zyski porównywalne tylko do handlu najdroższymi przyprawami – rabarbarem (sic) i cynamonem! Wenecja zarabiała także do 40% na re-eksporcie angielskiego sukna niskiej i średniej jakości, które tylko odpowiednio barwiono…

Rok 1570 nie jest w tym kontekście przypadkowy – oto 25. lutego owego roku papież Pius V w bulli Regnans in Excelsis ekskomunikował królową Anglii Elżbietę I. Formalnie zwalniało to Anglię z zakazu papieskiego dotyczącego handlu artykułami militarnymi krajów katolickich z Imperium osmańskim, z czego Anglicy oczywiście skwapliwie skorzystali. Warto tu dodać, iż owe 40 tysięcy funtów na założenie w 1581 Kompanii Tureckiej  Elżbieta I wyłożyła z łupów Francisa kapitana Drake’a:

 „On 26 September [1580], Golden Hind sailed into Plymouth with Drake and 59 remaining crew aboard, along with a rich cargo of spices and captured Spanish treasures. The Queen's half-share of the cargo surpassed the rest of the crown's income for that entire year.

Już w 1588, z towaru na jednym statku Kompanii Tureckiej uzyskano zysk 80 000 funtów (>> 20 milionów euro dziś), a w latach 1590tych to było 20 statków rocznie, i docelowo w XVII wieku co najmniej 25 statków. 

Reputacja handlowa Wenecji była tradycyjnie oparta na suknie wysokiej jakości, więc Anglicy zaatakowali bezpardonowo – fałszowali sukno weneckie na wielką skalę! Faktem jest, że sama Wenecja imitowała w przeszłości wyroby mediolańskie itp., ale dawała przy tym znak faktycznego pochodzenia. Anglicy fałszowali wszystko – znaki pochodzenia, charakterystyczne wykończenia brzegów itd. ... a od lat 1620tych rozszerzyli jeszcze strategię poprzez wprowadzenie nowego, taniego sukna oraz… dumpingu cen – w Stambule było ono o 30% tańsze niż w Londynie! To się nazywa determinacja.

Z kolei, dla importu angielskiego najważniejszy był perski jedwab – wewnętrzny nań popyt był olbrzymi.

___

Jak mogło do tego w ogóle dojść? Przecież ten handel odbywał się tuż „pod bokiem” Wenecji, która ciągle miała tę swoją potężną flotę!

Można tu wprawdzie mnożyć powody, takie jak:

- osłabienie Wenecji wojnami, a z drugiej strony rosnąca potęga dalekomorskiej floty angielskiej (w tym jej pirackie wyczyny na morzu Śródziemnym) uwieńczona zagładą Wielkiej Armady w 1588

- rosnące koszty utrzymania weneckiej floty, przekraczające w czasie wojen nawet 50% całkowitego budżetu Wenecji; w dodatku, rosnący problem z dostarczaniem odpowiednich "galerników"

- szereg bardzo agresywnych "zabiegów marketingowych", takich jak wyżej + gotowość płacenia w gotówce za towary tureckie!

- wydatna pomoc Jana kanclerza Zamoyskiego et consortes, która umożliwiła rozpoczęcie tej akcji nie tylko z pełnego zaskoczenia, ale także z mocnym „dyplomatycznym” ekstra wsparciem in situ, w Stambule;

ale, mimo wszystko, to nie wydaje się wystarczać – Anglicy zaskoczyli czymś jeszcze – zupełnie nowym modus operandi

 

PS. Nieoczekiwany, bałtycki etap w historii galer...



tagi: imperium  polska  wenecja 

boson
10 czerwca 2018 11:14
17     1038    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
pink-panther @boson
10 czerwca 2018 11:25

Bolesna jest ta nauka historii zdrad ale niezbędna. Notka wielce edukująca, jak zwykle.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @boson
10 czerwca 2018 11:40

Wrocileś do archiwów weneckich. Super. 

.

 

zaloguj się by móc komentować



pink-panther @boson 10 czerwca 2018 12:23
10 czerwca 2018 12:35

Dzięki za linki do "kompletu edukacyjnego". Edukacja "w tym temacie" tyleż konieczna co bolesna. Jeśli nie skonfrontujemy się z przeszłością, nie mamy szans na przyszłość.

zaloguj się by móc komentować

genezy @boson
10 czerwca 2018 21:31

Ten Golden Hind to jest coś na osobną notkę, oni co prawda w kilka statków popłynęli (w sumie 5?) ale te statki to maleństwa, byłem na takiej replice co kiedyś przepłynęła trasę Drake'a. Naprawdę maleństwo, te 100 osób to musiało siedzieć jeden na drugim, pani ze statku opowiadała o dzieciach które tam płynęły z tymi bandytami- te dzieci nazywali monkeys. W każdym razie czy nie jest ta koncepcja Golden Hind koncepcją grab zagrabione? Jakiś mały stateczek po wykonaniu jednego kursu przywozi Anglii połowę jej budżetu.

zaloguj się by móc komentować

boson @genezy 10 czerwca 2018 21:31
10 czerwca 2018 22:39

to było raptem 26 ton srebra w pesos + inne precjoza -> Elka dostała połowę

zaloguj się by móc komentować

genezy @boson 10 czerwca 2018 22:39
10 czerwca 2018 23:15

są kreatywni, może nie w samym rabunku, ale w jego upaństwowieniu i osłonie medialnej- sklepikarze tylko do pewnego momentu

zaloguj się by móc komentować

boson @genezy 10 czerwca 2018 23:15
10 czerwca 2018 23:19

"Stworzenie wielkiego imperium wyłącznie w celu wychowania ludzi-klientów może na pierwszy rzut oka wydawać się projektem odpowiednim dla narodu sklepikarzy. Jest to jednak projekt całkowicie niezdatny dla narodu sklepikarzy, ale bardzo odpowiedni dla narodu, którego rząd jest pod wpływem sklepikarzy...

To found a great empire for the sole purpose of raising up a people of customers may at first sight appear a project fit only for a nation of shopkeepers. It is, however, a project altogether unfit for a nation of shopkeepers; but extremely fit for a nation whose government is influenced by shopkeepers."

                  –  Adam Smith, The Wealth of Nations

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
12 czerwca 2018 15:17

"to były zyski porównywalne tylko do handlu najdroższymi przyprawami – rabarbarem..."

chodziło wtedy o korzenie rabarbaru, który to naturalnie rośnie w Chinach, a którego hodowla w Europie nie dawała dobrych rezultatów (jeśli chodzi o owe korzenie) - był bowiem wówczas na wagę złota ze względu na jego właściwości znakomicie przeczyszczające...

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
27 kwietnia 2019 15:36

Wenecja w XV wieku i tamtejsze ceny stu skórek:

soból (Moskwa) - 82 dukaty

kuna, bóbr - 14-30 dukatów

łasica, ryś, wiewiórka, wydra - pojedyncze dukaty

 

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 27 kwietnia 2019 15:36
27 kwietnia 2019 15:45

tylko jedna hanzeatycka rodzina kupiecka sprowadziła do Flandrii z Gdańska, Rygi i Rewalu ponad 300 000 skórek w okresie 1403–15. Jeden konwój trzech statków popłynął z Rygi do Brugii z 450 000 skórek, oprócz wosku i płócien o równej co futra wartości.

one Hanseatic merchant  family alone imported into Flanders more than 300,000 pelts over the period  1403–15 from Danzig, Riga, and Reval. One convoy of three ships sailed from  Riga to Bruges with 450,000 pelts, in addition to wax and linen of equal value to the furs. 

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 27 kwietnia 2019 15:45
27 kwietnia 2019 15:59

Bursztyn, do użycia jako biżuteria, był kolejną cenną rzeczą luksusową, której sprzedaż była tak dochodowa by zostać zmonopolizowaną przez rycerzy zakonu krzyżackiego... Nawet drewno na łuki angielskich łuczników w wojnie stuletniej było najwyraźniej importowane z lasów Europy Wschodniej.

Amber, for use as jewelry, was another valuable luxury item, the supply of  which was lucrative enough to be monopolized by the knights of the Teutonic  Order... Even the bow staves of the English archers in the Hundred Years’ War were apparently  imported from the forests of Eastern Europe. 

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 27 kwietnia 2019 15:59
27 kwietnia 2019 16:34

“By the end of  Ivan III’s reign Moscow had become an important commercial center, whose  merchants joined their own northern lands with Kazan and the southern market centers of the Black Sea to form a single commercial network” (Martin 1995, p.  322). Ivan III was succeeded by his son Vassily III (1505–33), also an able ruler if not as great a one as his extraordinary father. Vassily managed to hold on to his  father’s gains and extended them by subjugating another prosperous Russian trading republic, Pskov, and also wresting the major town and fortress of  Smolensk from the Lithuanians. Much of his reign was spent in conflict with his father’s allies, the Crimean Tartars, and with Kazan, while the wars with Lithuania continued in the west. Relations with the Ottoman Empire did, however, develop positively, based on the ability of Moscow to provide Istanbul with the valuable sable and ermine [gronostaj] furs that were prized at the court as ceremonial prestige goods. One of the sources of contention with the Crimean Tartars was that  they were losing the middleman role that they had successfully played between the Muscovites and the Ottomans, as the two great powers established increasingly direct bilateral relations. Crummey (1987) points out that the area ruled by  Muscovy increased more than threefold between the ascension of Ivan III in  1462 and the death of Vassily III in 1533, in the process transforming it from  merely an “ambitious principality” into a “nation-state of enormous size.” Eventually the Russian Empire would serve to unify most of northern Eurasia, thus  once again giving Europeans direct access to the Asian caravan trade...

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 27 kwietnia 2019 16:34
27 kwietnia 2019 16:50

No sooner had Narva fallen to Ivan than ships from across Northern Europe swarmed there to do business with him and were welcomed (Kirchner 1966). Ivan used Narva not only as an outlet for Russia’s traditional exports such as furs, but also to import weapons and military supplies. The trade turnover was so abundant and varied that prices of most items including precious metals were reportedly lower there than in other Baltic ports. The volume of trade at Narva was reflected in the large increase in the number of ships from there passing through the Sound at Elsinore, at least 76 in 1567, and Kirchner asserts that the trade there must have involved hundreds of ships a year, rivaling that of Riga, the largest port in the eastern Baltic. 

POWER AND PLENTY    

TRADE, WAR, AND THE WORLD ECONOMY  IN THE SECOND MILLENNIUM    

RONALD FINDLAY  KEVIN H. O’ROURKE    

PRINCETON UNIVERSITY PRESS  PRINCETON AND OXFORD 2007

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 27 kwietnia 2019 16:50
27 kwietnia 2019 17:49

The population of Amsterdam rose from about 50,000 in 1600 to double that in 1620 and 200,000 by 1650.  

The Dutch Republic was a merchant oligarchy, somewhat like Venice but much more than a mere city-state, with a population of between 1 and 2 million, about the same as Portugal, and with a diverse and productive hinterland. Executive leadership in the new state largely came from the House of Orange, descendants of William the Silent (died 1584), regarded as the “father of the nation.” They held the office of Stadholder in Holland, Zeeland, and Utrecht and  also commanded the Dutch armed forces. The main federal institution was the States General that met at The Hague. The main asset of the upstart republic  was its economic system, certainly the most productive and efficient in Europe at that time, with Italy having passed its peak in the preceding century. 

Agriculture was concentrated on high-value-added  activities such as livestock and dairy farming rather than tillage, releasing a high proportion of the labor force for industry and services. The  strongest initial comparative advantage of the Dutch economy was in shipping, particularly to the Baltic, the so-called “mother trade” from which all the others sprang. Most of the grain exported from the Baltic regions was carried in Dutch ships to Amsterdam and reexported from there to other parts of Europe, including the Mediterranean. The herring fisheries of the North Sea were another great staple of the Dutch, using the large vessel known as the herring bus, a sort of floating factory in which the catch was gutted, salted, and packed.  Considerable strides were also made in manufacturing, partly at the expense of older and more established centers in Flanders and other parts of the Spanish Netherlands. Thus Hondshoote had been the  major producer of the “new draperies,” lighter woolen cloth made from long staple wool. The conflict with Spain sent thousands of skilled workers and entrepreneurs from this town to Leyden in Holland, which doubled its population from 1580 to 1600 and more than doubled its output of these textiles over the same period. By 1664 Leyden was producing 144,000 pieces a year and van Houtte (1977, p.  162) states that “at this time Leyden was the outstanding manufacturing center for wool in Europe and perhaps in the world.”

These Dutch cloths were soon being exported to the Baltic as well as to  Mediterranean markets. Flemish refugees also established Haarlem as an important linen producer. Shipbuilding to replace depreciation of the huge fleet and also for export was another major component of the industrial sector, with 250–350 ships a year produced around 1650. A  notable nautical innovation was the fluit, a vessel designed to maximize cargo carrying capacity and minimize labor cost at the expense of speed. It was these vessels, introduced in the 1590s and built in the shipyards of Hoorn, which kept Dutch freight rates so low in the bulk carrying trades as to drive most competitors out of the market. One reason why fluits could economize on labor was that they were unarmed, or only very lightly armed. 

zaloguj się by móc komentować

boson @boson 27 kwietnia 2019 17:49
27 kwietnia 2019 17:59

Spain wore itself out in the conflict, the treasure of the Indies being  spent many times over on the large military forces it had to maintain in  the Netherlands. Parker (1979) reports that royal receipts from the Indies during 1571–75 amounted to about 4 million ducats, whereas expenditure on the army of Flanders in the same period came to 9 million ducats, and on the Mediterranean fleet to 5 million ducats, a deficit of 10 million that had to be made good by merciless taxation in Castile itself and recourse to massive borrowing from the Genoese  and other, mainly Italian, bankers. The national debt rose from 36 million ducats when Philip II ascended the throne in 1556 to 85 million at his death in 1598, and to 180 million by 1667. The burden of the war on the Portuguese, whose rivalry with the Dutch was exacerbated by the union of the crowns in 1580, was particularly devastating since, as we have seen, it cost them the most valuable portions of their Asian empire. When they broke away from Spain in 1640 it was too late, since the Dutch had surged so far ahead. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować