-

boson : nihil est sine ratione

Scypion czyli nasz włoski retinger

Nuncjusz Angelo Durini tak się zaangażował w wspieranie konfederacji barskiej, że w końcu królowi Stasiowi udało się uzyskać jego odwołanie w 1772... Na jego miejsce Klemens XIV posłał do Warszawy nuncjusza Garampiego. Ów nuncjusz z kolei, będąc zawziętym archiwistą zasłynął utworzeniem archiwum nuncjatury warszawskiej. Ten sam Garampi niestety, już jako nuncjusz wiedeński, wyróżnił się pośredniczeniem przy zatrudnieniu eks-pijara Piattoli'ego jako nauczyciela synów Piotra Potockiego, starosty szczerzeckiego. Jeszcze w Modenie ów Scypion przystąpił do "Saecura Fides", loży czynnej tam w XVIII wieku. Wśród jej najbardziej znamienitych członków byli hrabia Filippo Giuseppe Marchisio i sekretarz książęcy Paolo Baraldi. 

We wrześniu 1782 Scypion Piattoli przybył przez Wiedeń do Warszawy:

"Dzięki poparciu S. K. Potockiego i Piramowicza został 26 III 1784 przyjęty do Tow. do Ksiąg Elementarnych jako członek honorowy (czyli bez stałej pensji). Początkowo miał być użyty do korespondencji zagranicznej, a w lutym 1785 Towarzystwo powierzyło mu napisanie «książki elementarnej historyi nauk, umiejętności i kunsztów». W tym czasie był czynny w polskiej masonerii jako jałmużnik warszawskiej loży «Bouclier du Nord» (zachowały się pisane przez P-lego rachunki «kasy ubogich» z okresu od lipca 1784 do maja 1785), współpracując z ówczesnym mistrzem tej loży, sekretarzem królewskim P. M. Glayre’m. W grudniu 1784 (u Wilkoszewskiego błędnie: 1785) wszedł w skład urzędników Wielkiego Wschodu Narodowego jako «gościnnik» («hospitalier») z nominacji wybranego wówczas na w. mistrza Szczęsnego Potockiego...

Pierwszy odnaleziony ślad korespondencji politycznej P-lego pochodzi z wiosny 1787, a adresatem jest hetman Seweryn Rzewuski (też zięć Lubomirskiej). Jesienią t. r. na polecenie A. K. Czartoryskiego zajął się P. edukacją (lektura klasyków) przybyłego do Paryża w towarzystwie Juliana U. Niemcewicza siedemnastoletniego Adama Jerzego Czartoryskiego (bratanka Lubomirskiej). Owocem tego pedagogicznego zbliżenia był projekt utworzenia tajnego dwunastoosobowego Kongresu Patriotycznego (z siedzibą w Tulczynie lub Kamieńcu Podolskim) o dwuszczeblowej organizacji. Na czele kierowniczy «Quattuorwirat»: Seweryn Rzewuski, Szczęsny Potocki, A. K. Czartoryski i przypuszczalnie nie wymieniony bezpośrednio Karol Radziwiłł; poniżej ośmiu wykonawców z imiennym wskazaniem Ignacego i Stanisława Kostki Potockich oraz Ksawerego Branickiego. Kongres miał przygotować cywilną i wojskową konfederację (w oparciu o wystawione swym kosztem milicje), aby na zbliżającym się sejmie udaremnić projekty dworskie i obalić królewsko-ambasadorskie kondominium w Polsce...

P. był, podobnie jak Mazzei [bliski przyjaciel Jeffersona oraz agent i poseł k. Stasia**], sympatykiem rewolucji francuskiej w jej pierwszym monarchiczno-konstytucyjnym stadium. Przed wyjazdem z Paryża wydał anonimowo dziełko («un’ operetta») pt. Essai sur la nature et les bornes de la subordination militaire (A Paris, chez Desenne... 1789), które – zdaniem Mazzeiego – cieszyło się dużym uznaniem. Rzecz była do niedawna znana historykom jedynie w polskim tłumaczeniu zachowanym w papierach Kołłątaja. Autor rewolucjonizuje pojęcie karności wojskowej, przyznając żołnierzom prawo «roztrząsania rozkazów» i wypowiadania posłuszeństwa władzy, która narusza «towarzyską umowę». Roztacza wizję armii obywatelskiej, stanowiącej «wielką milicję». Przybysza do Polski poprzedziły pomówienia, jakoby w dn. 14 VII 1789 podżegał z balkonu tłum do zamordowania króla i królowej. W Warszawie oczyściła P-lego z tych zarzutów będąca świadkiem wydarzeń Aleksandra Potocka, ale Watykanie miał eks-pijar opinię jednego z najniebezpieczniejszych agentów, mającego rozprzestrzeniać rewolucję w Europie «klubu propagandy». Nadaremnie Stanisław August starał się rozproszyć te uprzedzenia...

Wojna polsko-rosyjska przekreśliła tę politykę kurlandzką i przerwała prace nad reformą statusu Żydów w Polsce. Sprawą tą zajmował się P. od sierpnia 1791 ze szczególnym zapałem, łącząc plany reformatorskie z wielkimi sperandami natury fiskalnej. U niego odbywały się narady (i targi) ze starszyzną żydowską, robił obliczenia, pisał projekty („Plan pour les Juifs” z 7 IX 1791). Początkowe rachuby P-lego były fantastyczne. Żydzi mieli dawać rocznie około 20 milionów złp. do skarbu Rzpltej i ok. 10 milionów królowi. Potem stopniowo P. obniżał te sumy, aż w maju 1792 mówił już o 2,5 milionów na skarb i 1,5 miliona dla króla. Konkretnie uzyskał od Żydów warszawskich dar 40 000 złp., wręczony Stanisławowi Augustowi 13 III 1792 (wg J. Bułhakowa miał być w maju jeszcze drugi datek 5 000 dukatów). W niełatwej z wielu względów sprawie reformy żydowskiej spłata długów królewskich wprowadzała element sekretny i drażliwy. Współdziałało w tym «interesie» z P-m sporo ludzi, zwłaszcza Kołłątaj i A. Linowski. W znanych pismach «nowego Mojżesza» (jak nazywał P-lego Ignacy Potocki) jest mowa o «uszczęśliwieniu milionowego narodu», o przezwyciężeniu «przesądów ich i naszych», o drogach wiodących łagodnie do asymilacji Żydów. Kołłątaj przypisał P-lemu myśl o zasięgu ogólnoeuropejskim i – jego zdaniem – odkrywczą, «że gniazdo fanatyzmu i superstycyi żydowskiej było w Polsce; że wszelkie reformy przedsięwzięte gdziekolwiek były daremne, póki by Żydzi nie zostali zreformowani w Polsce»...

W miarę jak odkrywano wciąż nie ogarniętą, a wyjątkowo zaszyfrowaną i trudną do rozwikłania spuściznę rękopiśmienną po P-m, jego działalność przyciągała uwagę wielu historyków. Ale to, co o nim napisano, obfituje w błędy, nieporozumienia, niejasności, luki. Mimo dwóch włoskich monografii (A. D’Ancona i G. Bozzolato) brak zadowalającej pracy monograficznej. Postać P-lego jest prototypem l’abbé Morio z powieści Lwa Tołstoja „Wojna i pokój”." (Emanuel Rostworowski)

__

**) Studiował medycynę we Florencji i przez kilka lat praktykował we Włoszech i na Bliskim Wschodzie, po czym przeniósł się do Londynu w 1755 roku, aby podjąć karierę handlową jako importer. W Londynie pracował jako nauczyciel języka włoskiego. Podczas pobytu w Londynie spotkał Amerykanów Benjamina Franklina i Thomasa Jeffersona z Wirginii.

http://www.wilanow-palac.pl/mazzei_filippo_1730_1816.html

 



tagi: rzeczpospolita  polska  rosja  watykan  herezja  francja 

boson
24 lutego 2019 08:25
5     589    2 zaloguj sie by polubić
komentarze:
boson @boson
24 lutego 2019 09:39

Pytanie wiąże się ze sporną sprawą autorstwa (Czartoryski czy P.) słynnego „Mémoire sur le système politique que devrait suivre la Russie”, datowanego na r. 1803. Jest tam zawarta wizja zapewnienia Europie trwałego pokoju na zasadzie równoważenia się wielkich federacji. Te ponadpaństwowe formacje zabezpieczałyby byt krajów małych i słabych, a odbudowane pod berłem Konstantego (jeszcze nie Aleksandra) królestwo polskie znalazłoby swe miejsce w federacji słowiańskiej pod hegemonią Rosji. Piszący na podstawie udostępnionych mu przez Czartoryskiego papierów A. Thiers („Histoire du Consulat et de l’Empire”) i nawiązujący do Thiersa w swych pamiętnikach Czartoryski sprawę autorstwa P-lego ujęli w sposób niejasny (czy chodzi i o ów „Mémoire”, czy jedynie o późniejszy – już petersburski – memoriał P-lego). Zważywszy tę niejasność oraz znając literacko-polityczny temperament P-lego, nie można wykluczyć możliwości, iż P. – podniecony karierą swego byłego ucznia – jeszcze przed udaniem się do Petersburga przekazał mu swoje refleksje na temat systemu europejskiego i że Czartoryski te refleksje uwzględnił w „Mémoire sur le système”.

https://www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/scipione-piattoli

zaloguj się by móc komentować


boson @boson
24 lutego 2019 11:36

Mazzei Filippo (1730-1816), lekarz, publicysta, agent, dyplomata. Pochodził z chłopskiej rodziny z Toskanii, jako lekarz praktykował w Smyrnie, potem wzbogacił się w Londynie na spekulacjach, a w r. 1773 przeniósł się do Wirginii w Ameryce Pn. Uprawiał z powodzeniem kukurydzę i oliwki, a jako zwolennik rewolucji amerykańskiej, cieszył się poparciem Tomasza Jeffersona. Wysłany do Europy, początkowo jako agent finansowy, zdecydował się w r. 1785 osiąść w Paryżu. Opublikował 4 tomową pracę o Stanach Zjednoczonych. Poznał wielu wpływowych ludzi, dzięki pomocy rodaka, Scipione Piattolego znalazł protekcję Stanisława Augusta i został w r. 1788 jego agentem i korespondentem w Paryżu. Obserwował Polaków bawiących we Francji, zwłaszcza marszałkową Izabelę Lubomirską i jej otoczenie i relacjonował królowi ich poczynania, poza tym informował o życiu kulturalnym, załatwiał zakupy księgarskie i kolekcjonerskie. Zwolennik rewolucji francuskiej, starał się szerzyć dobrą opinie o Stanisławie Auguście i o reformach Sejmu Czteroletniego, jednak uszedł przed radykalizmem jakobińskim do Polski.

http://www.wilanow-palac.pl/mazzei_filippo_1730_1816.html

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
24 lutego 2019 21:05

W styczniu 1772 nuncjusz Durini raportował do Rzymu: największe nieszczęście jakie może się przydarzyć naszemu Świętemu Kościołowi to utrzymanie się tego króla [St. Augusta] na tronie. To jest opinia wszystkich dobrych katolików.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować