-

boson : nihil est sine ratione

Tak! To był szpieg i zdrajca

Tak - wg mnie, sprawa jest jasna – Wilhelm Beauplan był szpiegiem. Nie tyle francuskim co hugenockim, czy kalwińskim, jak kto woli. Zachowanie Beauplana po 1647 sprawę tę przesądza. Jak pisze Bohdan Krawciw – Beauplan do Francji zabrał być może oryginały swoich dwóch map Ukrainy – tej mniej ważnej zwanej "strategiczną" oraz tej istotnej - „operacyjnej”. To wprawdzie nie jest zupełnie pewne, ale za to można z pewnością stwierdzić iż wziął ze sobą (= wykradł) oryginał owej ściśle tajnej i bardzo szczegółowej mapy Dniepru**, którą w dodatku opublikował anonimowo, łamiąc także przywilej królewski, w atlasie sławnego kalwinisty Joana Bleau: „Jego Atlas Maior zawierający 594 mapy [w 11 tomach!], opublikowany w 1662 uchodził za najdroższy atlas w XVII w.”

To właśnie owa mapa Dniepru była szczególnie ważna z wojskowego punktu widzenia i dlatego to król Jan Kazimierz star​ał się (jak widać z umiarkowanym powodzeniem…), aby nie wpadła w niepowołane ręce. Rozkazał bowiem zarekwirować u wdowy po Hondiuszu wszystkie materiały Beauplana jakie tam pozostały i przyznał Joachimowi Pastoriusowi „i gdańskiemu wydawcy Jerzemu Försterowi w r. 1654 wysoką pensję (1800 fl.) z zaleceniem, by kontynuowali prace kartograficzne Wilhelma Beauplana i Wilhelma Hondiusa, związane z przygotowywaniem map Polski uzupełnionych odpowiednim opisem.”

Niestety, w czasie szwedzkiego potopu wszystkie te materiały „przepadły” i w efekcie owa oryginalna mapa „operacyjna” Beauplana nigdy nie została opublikowana. Za to, ewidentnie zostało wykonanych sporo jej odbitek próbnych (ang. proofs), których część udało się zidentyfikować Czesławowi Chowańcowi, m. in. dwie w British Museum, ofkors. Jedna jest w Paryżu, jedna w Uppsali, a jedna w zbiorach byłego Muzeum Czartoryskich… Z tej cennej mapy korzystał nie tylko Jan Sobieski, jeszcze jako hetman, ale także dużo później Karol XII z hetmanem Mazepą… 

Z kolei owa mapa Dniepru była tak dobra, że jeszcze Piotr I zwany wiekim, będąc w jej posiadaniu, wyjątkowo zrezygnował z zamówienia nowej, w przeciwieństwie np. do mapy Donu.

__

Post Scriptum, czyli Michał hetman Potocki, który zwolnił Beauplana:

Nie wtajemniczony w plany wojny tureckiej Władysława IV, P. nakazał w marcu (?) 1646, po śmierci hetmana Koniecpolskiego, spalić czajki kozackie. W maju stłumił jakieś rozruchy rejestrowych. Dn. 15 VI przyjechał do Warszawy, nieufnie usposobiony wobec króla z powodu pogłosek, że chce on oddać buławę wielką kanclerzowi Jerzemu Ossolińskiemu. Wkrótce jednak Władysław pozyskał go dla swoich planów m. in. kasztelanią krakowską (nadaną 26 bądź 17 VI 1646), obietnicą powierzenia mu godności hetmana wielkiego i mianowaniem w sierpniu jego przyrodniego brata Stanisława komisarzem kozackim. W czerwcu stał się P. co najmniej częściowym zwolennikiem zamiarów króla, najpóźniej w sierpniu – wrześniu zaakceptował podjęcie działań zaczepnych przeciw posiadłościom ordy, jeśli Tatarzy napadną na Rzpltą. Latem przystąpił do realizacji projektów monarchy. W lipcu wyprawił Kozaków na pomoc dla wojsk moskiewskich walczących z Turkami i Tatarami pod Azowem. Bez jego zgody było niemożliwe podjęcie – zapewne latem – budowy nowych czajek. Dn. 19 X otrzymał obiecaną buławę w. kor. W listopadzie – grudniu w czasie sejmu i tuż po jego zakończeniu P. był wyraźnie tubą propagandy królewskiej; jego listy do Władysława IV i senatorów, ostrzegające przed rzekomymi zagrożeniami ze strony Turcji, miały w istocie mobilizować do wojny. Podobny ton miał jego list z 29 III 1647 na sejmiki. Rozszyfrował istotny sens tych wypowiedzi P-ego już w grudniu 1646 woj. krakowski Stanisław Lubomirski, przywódca opozycji, który uprzednio próbował pozyskać go dla swego ugrupowania. P. jednak w styczniu 1647 przekazał listy Lubomirskiego królowi, co doprowadziło do ostrego skłócenia obu magnatów. Na sejmie 1647 r. P., wespół z hetmanem polnym kor. Marcinem Kalinowskim, domagał się bezskutecznie powiększenia wojska. W maju 1647, powołany przez Władysława IV, P. brał udział w komisji mediacyjnej rozsądzającej spór o Chorol i Hadziacz między Aleksandrem Koniecpolskim a Jeremim Wiśniowieckim. W sierpniu rejestrowi czehryńscy dokonali na rzecz P-ego zajazdu dóbr Perewołoczna, będących przedmiotem sporu między Jerzym Niemiryczem a zmarłym wiosną t. r. bratem P-ego Stanisławem. Zapewne w maju – czerwcu brał udział w projektowaniu wyprawy A. Koniecpolskiego i J. Wiśniowieckiego na tereny tatarskie, by sprowokować najazd ordy na Rzpltą. W połowie, względnie w 2. połowie września przybyli do P-ego do Baru kanclerz Ossoliński i A. Koniecpolski, zapewne dla ostatecznego uzgodnienia przygotowań do tych wypraw; Koniecpolski uzyskał wówczas zgodę P-ego na zebranie rejestrowych.

Jako najwyższy zwierzchnik rejestrowych P. jesienią 1647 niepokoił się mocno uciskiem Kozaków przez starostów i listem z 18 XI 1647 do J. Ossolińskiego domagał się powołania komisji dla rozpatrzenia ich krzywd. Sam uprzednio wstawiał się dwukrotnie w sprawie Bohdana Chmielnickiego u A. Koniecpolskiego. Po ucieczce przyszłego hetmana kozackiego na Zaporoże nie naciskał chyba zbytnio na jego schwytanie. Absorbowała P-ego zresztą wówczas obawa przed najazdem ordy i z tego względu w styczniu 1648 skoncentrował wojska kwarciane i nadworne magnackie między Bracławiem a Winnicą. Dopiero po zdobyciu Siczy przez powstańców (4 II) P. zdecydował się na wysłanie silniejszej ekspedycji na Zaporoże. Na mylną wieść o przejściu 9 II rejestrowych czerkaskich na stronę Chmielnickiego, obawiając się wybuchu powstania na Naddnieprzu, przerzucił uu wojsko kwarciane, stając 20 II w Korsuniu. Stosując się do poleceń Władysława IV, prowadził w lutym – marcu, dość zresztą niezręcznie, pertraktacje z Chmielnickim. Gdy powstańcy po zawarciu przymierza z Tatarami wysunęli obliczone na zerwanie rokowań żądania zniesienia ordynacji z r. 1638 i wycofania wojska kwarcianego z Naddnieprza, P. podjął w końcu marca decyzję wyprawy na Zaporoże, na co uzyskał ok. 9 IV akceptację Adama Kisiela. Kierując się doświadczeniami z r. 1638, P. podzielił siły na grupę wodną płynącą Dnieprem i lądową (dowództwo jej powierzył swemu synowi Stefanowi); ze względu na warunki terenowe obie grupy mogły się połączyć dopiero w obszarze Wielkich Pławni. Z obawy przed wybuchem powstania na osiadłym Naddnieprzu pozostał tu z częścią wojsk, które miały jednak stanowić jednocześnie i rodzaj odwodu strategicznego; w razie konieczności i on również wyruszyłby na Zaporoże. Kunsztowny ten plan był zapewne dziełem S. Czarnieckiego. Aczkolwiek projekt ten nie przewidywał możliwości połączenia się Tatarów z Kozakami – nie dostrzegali tej możliwości i tacy politycy jak Kisiel – i nie brał pod uwagę możliwości przejścia rejestrowych na stronę powstańców, to jednak o klęsce zadecydowało niezrealizowanie go w pełni przez P-ego, nie wspieranego radami Czarnieckiego, który znalazł się w grupie Stefana Potockiego.

P. nie pośpieszył na czas z odsieczą synowi oblężonemu pod Żółtymi Wodami (29 IV–16 V), doszedł jedynie (10 V) pod Czehryń, skąd 13 V na wieść o przejściu grupy wodnej na stronę powstania rozpoczął odwrót. Początkowo zamierzał bronić się w obozie pod Korsuniem. Gdy jednak 25 V nieprzyjaciel nie podjął walki z wojskiem kor., które wyszło w otwarte pole, P. mimo opozycji podkomendnych (był wówczas, jak i w r. 1651 mocno skłócony z M. Kalinowskim), zdecydował wycofać się w kierunku Bohusławia. Dn. 26 V odszedł w szyku taborowym, zrezygnowawszy z zaczepnych walorów jazdy, którą spieszył, sam objął dowództwo czoła taboru. Osaczony pod Krutą Bałką, nie zdołał zdobyć szańców przeciwnika zamykających drogę. Był «trzykroć szablą w głowę uderzony», ale hełm wytrzymał. Wzięli go do niewoli Kozacy i – nie rozpoznawszy go – o mało nie zabili. Informacje B. Maskiewicza o pijaństwie i dowodzeniu P-ego z karety podczas tej bitwy są niewiarygodne. W tym świetle podejrzanie wyglądają nadto wiadomości Maskiewicza i Joachima Jerlicza o poprzednich pijaństwach P-ego i o jego rozpuście. Kozacy oddali P-ego Tohaj-bejowi, z którym łączyły go więzy «pobratymstwa». Dane o zakuciu P-ego w kajdany są mało wiarygodne; uwięziono go razem z M. Kalinowskim w Czufut Kale (Gródku Karaimskim). Przebywał w stosunkowo dobrych warunkach, m. in. żona wezyra Sefera Gaziego pożyczyła mu pościel i kożuchy karakułowe; mimo to wrócił chory. Tatarzy domagali się jako okupu 100 000, czy nawet 200 000 złp. i uwolnienia 100 jeńców Tatarów. Trudności ze zgromadzeniem takiej sumy sprawiły, że uwolniono go dopiero po traktacie zborowskim; musiał pozostawić u Tatarów syna Mikołaja dla zagwarantowania, że okup zostanie wypłacony. Jego uwolnieniu sprzeciwiał się ostro Chmielnicki, obawiający się, że P. będzie parł do wojny.”

**) Notabene - tajna mapa Dniepru opisywała szczegółowo jego CAŁY bieg od Kijowa do Morza Czarnego



tagi: polska  kalwiniści 

boson
1 czerwca 2018 07:53
4     546    2 zaloguj sie by polubić
komentarze:

boson @boson
1 czerwca 2018 12:33

**) Notabene - tajna mapa Dniepru opisywała szczegółowo jego CAŁY bieg od Kijowa do Morza Czarnego

zaloguj się by móc komentować

boson @boson
2 czerwca 2018 08:02

ot.

Razem ze swym ojcem emigrował do Polski, gdzie w latach 1647-1652 studiował na uczelniach jezuickich w miasteczku Bar, położonym tuż u mołdawskich granic oraz w Kamieńcu Podolskim. Po powrocie do Mołdawii piastował wiele wysokiej rangi urzędów państwowych.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Miron_Costin

Sam Kantemir, oficjalnie proturecki i uczestniczący w osmańskich kampaniach wojennych, nieformalnie współpracował do pewnego stopnia z Polską. W okresie jego panowania dwukrotnie do Mołdawii wkraczały wojska polskie (1686 i 1691), co było związane z planem króla Jana III Sobieskiego osadzenia na tronie hospodarskim jego syna Jakuba. Wyprawy te zakończyły się jednak niepowodzeniem. Kantemir rozkazał wówczas stracenie przywódcy stronnictwa propolskiego okazując swoją orientację proturecką, ale mimo to pertraktował z Austrią i Rosją.

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować